Menu


Podczas blokady wzrosło niebezpiecznie spożycie alkoholu

Podczas blokady wzrosło niebezpiecznie spożycie alkoholu

Walka ze szkodliwym piciem podczas blokady będzie integralną częścią odbudowy kraju po pandemii.

Wraz ze wzrostem sprzedaży alkoholu w supermarketach pojawiają się obawy o wzrost przypadków choroby alkoholowej. Picie może być też przyczyną wzrostu liczby wezwań do organizacji charytatywnych zajmujących się przemocą domową.

Potrzebne są większe inwestycje w usługi leczenia uzależnień od alkoholu. - Wiele osób zareagowało na zamknięcie pubów i restauracji, gromadząc zapasy do picia w domu w odosobnieniu - mówi artykuł prof. Sir Iana Gilmore'a, który przewodniczy Alcohol Health Alliance UK, oraz Ilory Finlay, przewodniczącej Komisji Izby Lordów w sprawie szkodliwych skutków spożywania alkoholu

Sprzedaż alkoholu w supermarketach i sklepach wzrosła w marcu o 22%. Sprzedaż alkoholu poza licencją wzrosła o 31% w tym samym miesiącu, ale stanowi to zaledwie 1% sprzedaży alkoholu.

- Coraz wyraźniej widać, że jeśli nie przygotujemy się na wyjście z pandemii, zobaczymy żniwo zwiększonej szkody alkoholowej w całym pokoleniu. Wzrost sprzedaży napojów alkoholowych przewyższał nawet zakupy żywności, a sytuacje takie jak żałoba, niepewność zatrudnienia i problemy w relacjach mogą wywoływać uzależnienie od alkoholu.

Przed Covid-19 tylko jeden na pięciu szkodliwych i zależnych pijących otrzymał pomoc, której potrzebował. Odsetek będzie teraz jeszcze niższy.

Organizacja charytatywna Drinkaware twierdzi, że zablokowanie i izolacja mogą mieć wpływ na nawyki picia wielu ludzi.

Badanie przeprowadzone wśród 2000 dorosłych w Wielkiej Brytanii wykazało:

- jedna czwarta piła więcej niż zwykle
- 17% piło mniej
- wzrósł odsetek osób obecnie pijących w dni, w które zwykle by nie pili

Takie zmiany są oznakami potencjalnie problematycznych zachowań, które z czasem mogą przekształcić się w uzależnienie od alkoholu.

(bbc.com)

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę