Menu


Polak ukrywał się w „fabryce” marihuany, by uniknąć deportacji

Polak ukrywał się w „fabryce” marihuany, by uniknąć deportacji shutterstock

43-letni Sławomir J. chcąc uniknąć deportacji do ojczyzny wynajmował pokój w „fabryce” marihuany w Leicester. W zamian za pilnowanie sadzonek konopi Polak dostawał 500 funtów miesięcznie.

Sławomir J. został skazany dwukrotnie za przestępstwa samochodowe – w sumie miał odbyć wyrok w trzech lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności. W wyniku postępowania ekstradycyjnego w Londynie zdecydowano o przekazaniu 43-latka polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Chcąc uniknąć deportacji mężczyzna pozbył się elektronicznej opaski, sprawującej na nim dozór, i uciekł do Leicester, gdzie mieszkają jego krewni.

23 listopada policyjny patrol pojawił się przy Woodbine Avenue, gdzie mieściła się plantacja marihuany. Funkcjonariusze znaleźli Sławomira J. na ogrodzie przy sąsiedniej posesji. Jak informuje portal Leicester Mercury, Polak zapytał policjantów, czy „może wejść do środka domu, bo ma tam bagaż dodając, że jest gotowy pójść do więzienia”.

– Jego palce były zielone i brudne od ziemi. We wszystkich trzech sypialniach na piętrze znajdowały się konopie, w sumie około 70 roślin – powiedziała prokurator Rebecca Coleman.

W czasie przesłuchania Słowomir J. zeznał że po przybyciu do Leicester został zwerbowany przez dwóch mężczyzn, którzy zaproponowali mu darmowe mieszkanie i zapłatę w wysokości 500 funtów w zamian za to, że zamieszka w domu, w której uprawiano marihuanę. Polak twierdzi, że mieszkał na dole domu i nie angażował się zbytnio w uprawę konopi. Mężczyzna twierdzi, że przebywał tam od stycznia ubiegłego roku.

Sędzia uznał, że Polak zdawał sobie sprawę, że proceder, w którym bierze udział jest nielegalny, ale skusiła go wizja zarobku i darmowego mieszkania. Mężczyzna przyznał się do winy i usłyszał wyrok 4 miesięcy pozbawienia wolności. Później czeka do ekstradycja.

 

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę