Menu


Tragiczny finał poszukiwań pani Ireny

Tragiczny finał poszukiwań pani Ireny

– Odeszłaś tak nagle i płomień Twój zgasł – napisała rodzina zaginionej pani Ireny Wawszczak. Wpis rodziny pojawił się na facebookowej grupie „Szukamy Pani Irenki”. Jej członkowie starali się pomóc w odnalezieniu zaginionej 63-latki.

Do zaginięcia doszło 24 października. Kobieta jechała z Northampton do Polski. Początkowo jechała autobusem firmy „Sindbad”, w Londynie miała przesiąść się do innego pojazdu.

– Rodzinie udało się ustalić, że ostatni raz była widziana w tym rejonie ok. godziny 15:00 jak kupuje papierosy, później ślad się urywa – zostaliśmy poinformowani przez jedną z naszych Czytelniczek, panią Sylwię.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze prowadzący śledztwo w sprawie zaginięcia polskiej turystki znaleźli ciało w lesie na terenie Mill Hill. Policja nie potwierdziła jednak wtedy, czy to poszukiwana Polka.

Dopiero dziś rodzina zamieściła na Facebooku smutny wpis. – Odeszłaś tak nagle i płomień Twój zgasł. Jasne Twe życie straciło pieśni tchnienie. Okrutny los obudził gorzki smutek w snach. Zadał ciężki ból i w sercu zostawił cierpienie – napisali.

Podziękowali też wszystkim, którzy wzięli udział w poszukiwaniach.

– Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy brali udział w poszukiwaniu naszej mamy – można przeczytać.

(sz)

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę