Menu



Tragiczna śmierć Polaka w Hartlepool

  • Napisane przez 
26-letni Polak zginął na skutek upadku z ponad trzymetrowego muru, na który się wdrapał podczas mocno zakrapianej alkoholem imprezy.

Polski emigrant Adam Ros, mieszkający na co dzień w Stafford, przyjechał do Hartlepool po to, by zobaczyć się ze swoim dawno niewidzianym przyjacielem. Jak podaje dziennik „Hartlepool Mail”, w nocy 13 września mężczyźni wyszli razem na imprezę, która okazała się tragiczna w skutkach. Po wypiciu kilku piw Adam nagle zniknął. Zaniepokojony przyjaciel postanowił wezwać policję. Około 10 rano znaleziono ciało Polaka niedaleko stacji kolejowej Grand Central.

Miejscowy koroner Malcolm Donelly uznał, że przyczyną śmierci był tragiczny wypadek. Polak najprawdopodobniej zgubił się i uznał, że dobrym punktem orientacyjnym będzie dla niego szczyt pobliskiego muru. Mężczyzna zmarł na skutek obrażeń po nieszczęśliwym upadku z ponad 3-metrowej wysokości.

Adam Ros pracował w Anglii od dwóch lat. „Mój brat zawsze żył pełnią życia. Był bardzo towarzyską, zabawną osobą. Nigdy się niczego nie bał, nawet śmierci, jednocześnie bardzo kochał życie” – powiedziała lokalnej prasie siostra zmarłego.


Piotr Kalisz – Goniec.com

Powrót na górę