Menu



£100 dziennie zadowoli Polaków

  • Napisane przez 
Okres zbiorów jeszcze się na dobre nie zaczął, a na szkockich farmach już brakuje rąk do pracy. Bezrobotnych Szkotów, w przeciwieństwie do Polaków, nie zachęca nawet wyższe niż zwykle wynagrodzenie.

Farmerzy z regionu Lothian twierdzą, że w takiej sytuacji pozostaje im tylko polegać na emigrantach. Nie mogą uwierzyć, że lokalni mieszkańcy nie są w ogóle zainteresowani pracą przy zbiorze owoców. Nie jest ich w stanie nawet zachęcić dzienna stawka w wysokości 100 funtów.

John Sinclair, właściciel West Craigie Fruit Farmm, przyznaje, że emigranci z krajów Europy Wschodniej właściwie uratowali go przed bankructwem:

– Złości mnie to, że młodzi Szkoci wolą być bezrobotni, niż podjąć taką pracę. Sądzę, że ludzie mają mniej chęci niż kiedyś i są przyzwyczajeni do dostawania wszystkiego na tacy – mówi w rozmowie z „The Evening News”.

Okazuje się także, że w Lothians coraz więcej przedsiębiorstw opiera funkcjonowanie firmy wyłącznie na pracownikach z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Według oficjalnych danych w stolicy Szkocji zarejestrowanych jest 11.600 bezrobotnych. Przedsiębiorcy twierdzą jednak, że liczba ta jest znacznie wyższa.

Z ostatnich badań nad rynkiem pracy w Edynburgu, które przeprowadziło Office for National Statistics, szacuje się, że aż 20 proc. populacji jest „nieaktywnych zawodowo”. Do tej liczby zaliczono opiekunów dzieci, niepełnosprawnych i osoby starsze oraz pracowników, którzy odeszli na wcześniejszą emeryturę.

– Wcześniej nigdy nie byłem pewien, czy pracownicy pojawią się w poniedziałek rano, po tym jak na koniec tygodnia otrzymali wypłatę. Takie nieodpowiedzialne zachowanie powodowało duże straty – mówi John Sinclair.

– Emigranci szanują etykę pracy. Nawet jeśli dzień wcześniej uczestniczyli w imprezie, to następnego dnia stawią się o czwartej rano. Opuszczanie pracy nie jest w ich zwyczaju dodaje.

Iwona Kadłuczka – Goniec.com
Powrót na górę