Menu



Narodowcy z BNP odkryli Amerykę

  • Napisane przez 
Narodowcy z BNP odkryli Amerykę

Brytyjska Partia Narodowa znowu zaliczyła wpadkę promocyjną. Z jej nowych ulotek z hasłem „British Jobs for British workers” uśmiechają się... Amerykanie. W dodatku listonosze z Bristolu nie chcą ich roznosić, bo twierdzą, że treść jest obraźliwa i rasistowska.

Spin doktorzy Brytyjskiej Partii Narodowej nie wyciągnęli wniosków z wpadki sprzed kilku miesięcy. Wtedy na plakacie nawiązującym do sławnej Bitwy o Anglię znalazł się myśliwiec pilotowany przez polskiego pilota Dywizjonu 303.

Na okładce nowej ulotki widnieje zdjęcie trzech uśmiechniętych budowlańców. Napis pod fotografią tłumaczy, że brytyjskie miejsca pracy należą się brytyjskim pracownikom. Problem polega na tym, że uśmiechający się z ulotki panowie nie dorastali w Yorkshire czy Manchesterze, lecz w Portland w stanie Oregon. Podpis pod zdjęciem powinien więc zgodnie z prawda brzmieć „Brytyjskie miejsca pracy dla Amerykanów”.

Rzecznik prasowy BNP przyznał, że partia skorzystała z usług amerykańskiej agencji fotograficznej, ponieważ prawo zabrania umieszczania na ulotkach podobizn prawdziwych przedstawicieli danej profesji. Powołał się przy tym na przepis, który reguluje publikację fotografii… policjantów i księży.

Tymczasem blisko 30 pracowników Royal Mail w Bristolu odmówiło roznoszenia ulotek wyborczych. Twierdzą, że treść ulotek jest obraźliwa i rasistowska, a oni nie chcą brać udziału w brudnej kampanii.

Przedstawiciele związków zawodowych bronią pracowników poczty twierdząc, że mają oni prawo do odmowy kolportowania pewnych materiałów, ponieważ gwarantuje im to stosowny zapis z 2005 roku.

Zdaniem listonoszy, władze poczty nakazują wręcz roznoszenie ulotek, a swoich praw bronią też brytyjscy nacjonaliści. Przedstawiciele BNP twierdzą, że poczta ma obowiązek roznoszenia ulotek wyborczych, a listonosze nie są od decydowania, co jest obraźliwe i nie mogą samodzielnie podejmować decyzji. Związki zawodowe nie składają jednak broni.

- Znaczna część pracowników poczty to przedstawiciele mniejszości etnicznych. Jeśli sprzeciwiają się roznoszeniu materiałów, które są dla nich samych obraźliwe lub mogą ich narazić na niebezpieczeństwo ze strony odbiorców, to Royal Mail musi się tym zająć i stanąć po stronie swoich pracowników – mówi Dave Wilshire z Communication Workers’ Union w Bristolu.

- Listonosze twierdzą jednak, że władze poczty nie zwracają na to uwagi i zmuszają ich do roznoszenia spornych materiałów – dodaje.

Rzecznik poczty stwierdził jedynie, że tam, gdzie będzie to możliwe, władze Royal Mail postarają się rozwiązać konflikt po myśli pracowników. Przypomniał też, że poczta musi roznosić ulotki wyborcze, niezależnie od ich treści.


fcup, ryk - Goniec.com

Fot. www.bnp.org.uk

Powrót na górę