Menu


Waszyngtońska misja Macierewicza

Delegacja, która wyruszyła do Waszyngtonu, aby spotkać się z republikańskimi kongresmenami osiągnęła cel. Są spore szanse na to, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostanie umiędzynarodowione i trafi pod obrady Kongresu.

Misja z udziałem Antoniego Macierewicza, przewodniczącego parlamentarnego zespołu ds. katastrofy, i Anny Fotygi, byłej minister spraw zagranicznych, wyruszyła do USA przed kilkoma dniami. Jej celem były rozmowy z kongresmenami dotyczące powołania komisji mającej wyjaśnić przyczyny katastrofy rządowego Tu-154 M z prezydentem na pokładzie. 

Inicjatywę w tej sprawie jeszcze w końcu kwietnia zgłosił republikański kongresmen z Nowego Jorku Peter King. Po zwycięstwie republikanów w ostatnich wyborach do amerykańskiego Kongresu szansa na powołanie tam specjalnej komisji stała się realna. 

Fotyga i Macierewicz spotkali się m.in. z Ileanie Ross-Lehtien, która zasiada w Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, a od stycznia przyszłego roku będzie jej przewodniczącą. Politycy PiS przekazali Amerykanom petycję w sprawie powołania międzynarodowej komisji z 300 000 podpisów, a także zdjęcia ilustrujące niszczenie wraku rozbitego samolotu przez Rosjan.

Kongresmen z Kalifornii, Dana Rohrabacher, który także spotkał się z polskimi politykami, wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „reprezentują oni uzasadniony niepokój narodu polskiego” i uznaje potrzebę działań zmierzających do wyjaśnienia katastrofy, wyrażając chęć udziału w pracach ewentualnej komisji.

Antonii Macierewicz spotkał się także z amerykańskimi ekspertami w zakresie lotnictwa, katastrof lotniczych i informacji, których wiedza mogłaby się przydać polskim i amerykańskim parlamentarzystom. Z kolei podczas spotkania z waszyngtońską Polonią apelował o wywieranie nacisków na amerykański kongres.

Rząd Donalda Tuska od początku krytykował amerykańską misję polityków PiS, a rzecznik rządu Paweł Graś porównał ją do zdrady. Swoje niezadowolenie wyrażał także minister spraw zagranicznych. Okazuje się jednak, że rząd nie dysponuje środkami nacisku, które by mogły zablokować działania opozycji.

Z kolei ostrożne podejście do Rosji, jakie prezentują republikanie i spora część amerykańskiej Polonii, mogą sprawić, że misja Fotygi i Macierewicza zakończy się pełnym sukcesem.

szytz 

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę