Menu


Wróciła do pracy na ulicę 30 minut po urodzeniu dziecka

Wróciła do pracy na ulicę 30 minut po urodzeniu dziecka shutterstock

Prostytutka z Hull wróciła do pracy zaledwie pół godziny po urodzeniu dziecka. Jak się jednak okazuje, jest to tylko wierzchołek góry lodowej.

Policjantka Jacqui Fairbanks od niemal dziesięciu lat pomaga prostytutkom przy Hessle Road w Hull. Wiele z nich pochodzi ze środowisk, w których były wykorzystywane fizycznie i seksualnie, a znaczna część z nich jest bezdomna. Jako jedno z najbardziej szokujących zdarzeń Fairbanks wspomina przypadek, gdy prostytutka wróciła do pracy w osławionej dzielnicy czerwonych latarni, zaledwie 30 minut po porodzie. Inna z kolei rozpoczęła pracę w tym „biznesie”, bo potrzebowała pieniędzy na naprawę zepsutej pralki. 

– To nie jest „Pretty Woman”. Nie przyjdzie żaden bogaty biznesmen, który weźmie ze sobą te kobiety i sprawi, że będą żyły z nim długo i szczęśliwie. Naszym problemem jest to, że te kobiety nie chcą z nami współpracować. Ich poczucie własnej wartości jest tak niskie, że cieszą się uwagą, jaką otrzymują od klientów i to jest naprawdę smutne – powiedziała Jacqui Fairbanks

Jak zaznacza policjantka, kobiety pracujące przy Hessle Road pochodzą z różnych środowisk i kultur. Są wśród nich osoby bardzo zamożne, jak i bezrobotne. Najczęściej mają 20-30-lat, ale są też takie, co mają 60 lat. – Istnieje przekonanie, że wszystkie te kobiety odnoszą korzyści, ale nie zawsze tak jest. Dla wielu jest to jedyne źródło dochodów – powiedziała Fairbanks, która wraz z kilkoma organizacjami stara się pomóc kobietom, by chociaż niektóre z nich mogły w przyszłości zmienić pracę.

 

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę