Menu


S. Michalkiewicz: O wizycie Donalda Trumpa w Polsce

S. Michalkiewicz: O wizycie Donalda Trumpa w Polsce

Za nami wielka, historyczna wizyta nad Wisłą amerykańskiego prezydenta z wieloma ważnymi deklaracjami czy tylko zwykły biznesowy wypad przygotowujący podłoże do gazowych i militarnych kontraktów? – komentuje Stanisław Michalkiewicz.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump 6 lipca wziął w Warszawie udział w Forum Państw Trójmorza, a na konferencji prasowej powiedział, że będzie tę inicjatywę „wspierał”. Oznacza to szansę na powrót do heksagonale, ale uzupełnionego i poprawionego. W 1989 roku państwa Europy Środkowej, nauczone doświadczeniem kruchości porządku wersalskiego z 1919 roku, w obliczu kolejnej próżni politycznej w środkowej Europie na skutek zapowiedzi ewakuacji imperium sowieckiego z tego regionu, podjęły próbę stworzenia systemu reasekuracji niepodległości.

Najpierw Włochy, Jugosławia, Austria i Węgry, a wkrótce również Czechosłowacja i Polska. Sygnatariusze heksagonale liczyli na to, iż pogrążająca się znowu w zapaści Rosja nie będzie w stanie tej inicjatywy storpedować, a Niemcy też – ze względu na swoje skrępowanie powiązaniami w ramach Wspólnot Europejskich. Trzeba zatem wykorzystać sprzyjający moment dziejowy, stworzyć fakty dokonane, a potem ich bronić. O ile jednak Rosja nie podejmowała prób wysadzenia heksagonale w powietrze, to Niemcy, kiedy tylko po podpisaniu w Moskwie traktatu „2 plus 4” 12 września 1990 roku odzyskały swobodę ruchów, natychmiast wysadziły heksagonale w powietrze, zachęcając Słowenię i Chorwację do proklamowania niepodległości i uznając ją jako pierwsze i jedyne państwo na świecie.

W rezultacie Jugosławia, mająca być bałkańskim filarem heksagonale, prawie natychmiast stanęła w ogniu wojny domowej, a pozostali sygnatariusze, widząc, czym grozi politykowanie za niemieckimi plecami, natychmiast się od heksagonale zdystansowali. Odtąd próżnię polityczną w Europie Środkowej po ewakuacji stąd imperium sowieckiego wypełniają Niemcy, które 1 maja 2004 roku przyłączyły 8 państw regionu do UE, której są politycznym kierownikiem. Donald Trump, jeszcze jako kandydat, wypowiadał się przeciwko niemieckiej hegemonii w Europie i podtrzymał tę krytykę również jako prezydent.

Jego wizyta w Warszawie na Forum Państw Trójmorza i zapowiedź „wspierania” tej inicjatywy oznacza, że pojawiła się dziejowa szansa na powrót do heksagonale – ale ze Stanami Zjednoczonymi, jako protektorem. Jeśli kraje Trójmorza potrafią wykorzystać tę szansę, to układ sił w Europie może z korzyścią dla nich trwale się zmienić, zwłaszcza że zachwiało się tu niemieckie przywództwo. Donald Trump w swoim warszawskim przemówieniu podkreślił wagę art. 5 traktatu waszyngtońskiego o NATO, zwrócił uwagę, że to nie biurokracja tworzy dobrobyt i siłę państw, tylko wolność, a także wygłosił laudację cywilizacji łacińskiej i wezwał do jej obrony.

To bardzo ważne przemówienie nie tylko ze względu na wspomniane elementy, ale również ze względu na wściekłość, z jaką przyjęli je w Polsce rozmaici folksdojcze i środowiska żydowskie, na tym etapie nie tylko kolaborujące z Niemcami w zakresie polityk historycznych, ale będące też w awangardzie komunistycznej rewolucji.

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę