Menu


Co wiemy o brytyjskich makach?

Co wiemy o brytyjskich makach? Fot. Iwona Starosta

Czerwone maki – to kwiaty, które pojawiają się masowo w Wielkiej Brytanii na przełomie października i listopada. Przez wielu Anglików noszone są na co dzień – przypięte do klap marynarek czy płaszczy. Ich czerwień zdobi także wiele pomników i memoriałów. Najwięcej jednak jest ich wokół Tower of London – dosłownie całe „morze”. Dlaczego angielska jesień mieni się czerwienią polnych kwiatów? Postanowiliśmy sprawdzić, czy mieszkający na Wyspach Polacy coś wiedzą na ten temat.

Polską wiedzę o symbolice czerwonych maków postanowiłam sprawdzić tam, gdzie tych kwiatów jest najwięcej – w pobliżu Tower of London. Pierwszy raz na miejsce docieram późnym niedzielnym popołudniem. Pomimo tego, że zaczyna się już ściemniać okolica tętni życiem – tłumy turystów i londyńczyków przewijają się przez pobliski Tower Bridge i krążą wokół London Tower. Morze maków, które otacza wieżę dookoła oczywiście budzi powszechne zainteresowanie.

– Piękne, niesamowite, fantastyczne – nie kryją zachwytu turyści, którzy tłoczą się przy barierkach, żeby zrobić jak najlepsze zdjęcia. Wśród wielojęzycznego tłumu od czasu do czasu słychać też język polski. Pytam napotkaną dwudziestoparolatkę, czy coś wie o symbolice tych czerwonych kwiatów.

– To chyba coś z historią związane, te maki – snuje domysły Katarzyna ze Śląska, która przyjechała do Londynu na kilka dni odwiedzić znajomych. – Skoro są akurat tutaj – przy London Tower , to pewnie ma to coś wspólnego z jakimiś ważnymi wydarzeniami historycznymi sprzed wieków. Ja tak za bardzo historii Anglii nie znam, więc nie wiem dokładnie, o co chodzi, ale dowiem się, muszę poszperać w Internecie.  Bardzo ładnie to wygląda, taka masa czerwonych maków dookoła całej wieży. Nieźle musieli się napracować, żeby tyle tych sztucznych kwiatów nasadzić, chociaż najpierw myślałam, że są prawdziwe – tłumaczy.

Podobnie niewiele o makach wie inna napotkana rodaczka. 

– Mieszkam w Londynie od trzech lat i co roku o tej porze pojawiają się w sklepach te maki, a ja nie mam pojęcia po co – przyznaje Klaudia. – Zawsze też myślę o tym, żeby się dowiedzieć o co chodzi, ale potem jakoś zapominam. Domyślam, się, że chodzi o jakieś konkretne wydarzenie w historii, może jakąś wojnę... – zastanawia się.

– Mnie maki kojarzą się jedynie z taką piosenką ze szkoły – czerwone maki na Monte Casino – przyznaje Krzysztof Białecki, londyńczyk od pięciu lat. – To chyba było jakieś pole bitwy. Może te maki tutaj też mają związek z jakąś krwawą bitwą, bo ten czerwony kolor. Pewnie to jakiś symbol dla uczczenia poległych w tej bitwie czy wojnie. Niestety, tak konkretnie to nie wiem – wyjaśnia.

Po pierwszych rozmowach z Polakami zaczynam się czuć, jak twórcy powszechnie znanego cyklu „Matura to bzdura”, gdzie młodzi ludzie mają ogromne problemy z odpowiedzią na, z reguły banalne pytania, dotyczące wiedzy, która nie powinna być obca posiadaczom matury.

W końcu trafiam na rodaka, który nie snuje domysłów, bo może pochwalić się pewną wiedzą na temat symboliki czerwonych maków.

– Te maki tutaj mają związek z Dniem Pamięci, jaki Anglicy obchodzą któregoś listopada, nie pamiętam dokładnie – mówi Andrzej z Londynu, który wraz z żoną i dzieckiem wybrał się na późny niedzielny spacer.

– Zawsze w okolicach października i listopada wszędzie są takie przypinki z makiem właśnie, mnóstwo ludzi to nosi na co dzień, w telewizji też niemal wszyscy mają je w tym czasie. Konkretnie ten Dzień Pamięci dotyczy tych, którzy zginęli w różnych wojnach. To taki hołd składany im co roku. Mnie kojarzy się trochę z naszym Świętem Zmarłych. Oni takiego dnia nie mają, tylko Halloween, więc w zamian mają inne święto – wyjaśnia.

Jest więc iskierka nadziei, że mieszkający w Anglii rodacy nie są kompletnymi ignorantami w temacie Dnia Pamięci. Na dowód tego moja następna rozmówczyni – Kinga Zawadowska, w Londynie od czterech lat, wie, czego symbolem są maki.

– To symbol hołdu i pamięci o żołnierzach poległych na polach bitew, szczególnie w I Wojnie Światowej – mówi Kinga. – Dokładnie 11 listopada, wtedy, kiedy my w Polsce mamy Dzień Niepodległości, Anglicy obchodzą swój Remembrance Day, czyli Dzień Pamięci. Data nie jest przypadkowa, bo to przecież rocznica zakończenia I Wojny Światowej. Bardzo podoba mi się ten angielski zwyczaj noszenia maków w tym czasie. To znak, że pamiętają o swoich bohaterach wojennych, że ich największe poświęcenie, czyli oddanie życia za ojczyznę jest wciąż pamiętane i doceniane. Sama czasami noszę taki mak – przyznaje.

Drugi raz wybieram się oglądać maki w dziennym świetle w poniedziałkowe przedpołudnie. Pogoda jest piękna – słońce, bezchmurne niebo i, pomimo, że to koniec października, ciepło, a nawet gorąco jak latem. Tak nietypowa jak na jesień aura zwabia w okolice Tower of London nieprzebrane tłumy turystów. W przeciwieństwie do dnia poprzedniego już samo dotarcie w pobliże makowych pól jest trudne – trzeba powolutku przesuwać się wraz z tłumem innych, którzy też chcą obejrzeć czerwony fenomen. Trochę znudzona żółwim tempem przesuwania się tłumu zwiedzających słyszę język polski. Korzystam z okazji, żeby zapytać o symbolikę maków.

– Jesteśmy tu już siedem lat, więc trochę wiemy o angielskich tradycjach – odpowiada pewnie Monika, która wraz ze swoim chłopakiem Kamilem wybrała się z zachodniej części Londynu, aby obejrzeć makowe pole. – Czerwone maki to symbol Dnia Pamięci dla uczczenia poległych w czasie wojen. Zwyczaj ten zapoczątkowano jakieś sto lat temu – zaraz po I Wojnie Światowej. Mnie te maki przypominają rodzinną historię. Moja prababcia wyszła za mąż jeszcze przed pierwszą wojną i jej pierwszy mąż zginął podczas tej wojny. Później wyszła za mąż po raz drugi, miała siedmioro dzieci, a ten mąż zginął z kolei podczas II wojny. Potem już do końca była sama. Zawsze jak tu jestem, a jestem praktycznie co roku, to właśnie swoją prababcię wspominam. Myślę, że wiele osób, czy Anglików, czy Polaków ma podobne, takie bardziej osobiste, wspomnienia dotyczące historii ich rodzin z tego okresu – zaznacza.

Na tej wypowiedzi postanawiam zakończyć swoje dociekania o wiedzy rodaków na temat symboliki maków. Skupiam się na podziwianiu morza krwistoczerwonych maków pod londyńską wieżą.
Jak widać część Polaków zamieszkałych w UK interesuje się angielskimi zwyczajami i historią. Szkoda jednak, że wciąż tak wielu wie tak mało o tradycjach swojej nowej, nawet jeśli tymczasowej, ojczyzny.

Dlaczego czerwone maki?

Na początku XIX w. po wojnach napoleońskich zaobserwowano krwawo-czerwone maki, które pojawiły się na polach bitew zach. Europy. Kwiaty rosły na miejscu, gdzie pozostały ciała poległych żołnierzy. Również po I Wojnie Światowej, na polach płn. Francji i Flandrii, gdzie poległo wielu żołnierzy, jedyną rośliną tam rosnącą były właśnie maki.

Znaczenie maków jako symbolu pojawiło się w wierszu „Flandryjskie Pola” autorstwa kanadyjskiego lekarza John McCrae. W poemacie maki reprezentowały bezgraniczne poświęcenie jego kolegów-żołnierzy. Były symbolem pamięci o tych, którzy polegli w I Wojnie Światowej. W 1921 r. The Royal British Legion posłużył się symbolem maku podczas swojej pierwszej „Poppy Appeal” – zbiórki pieniędzy na pomoc dla żołnierzy angielskiej armii. Czerwone maki stały się symbolem pamięci i hołdu dla żołnierzy poległych na polach bitew.

Krótka historia Dnia Pamięci

Remembrance Day czyli Dzień Pamięci obchodzony jest w Anglii i nie tylko, bo także w innych krajach jak Australia, Kanada, Nowa Zelandia czy nawet Indie, 11 listopada (rocznica zakończenia I Wojny Światowej , a w Polsce Dzień Niepodległości). Jego historia zaczyna się tuż po zakończeniu wojny.

Po raz pierwszy Dzień Pamięci, dedykowany zołnierzom poległym w I Wojnie Światowej, ustanowił angielski król Jerzy V – było to 7 listopada 1919 roku. 10 listopada został wydany bankiet dla uhonorowania prezydenta Rebubliki Francuskiej. Następnego dnia rano na terenie Pałacu Buckingham odbyły się pierwsze uroczystości obchodów Dnia Pamięci. Od tamtego czasu ten dzień obchodzony jest jako Dzień Pamięci, zwany też Dniem Maku.  Rokrocznie też w połowie października pole maków pod London Tower odwiedza osobiście królowa  Elżbieta II.

Iwona Starosta

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę