Menu



Euro 2020: Dantejskie sceny podczas finału. Tak zachowywali się angielscy kibice

Euro 2020: Dantejskie sceny podczas finału. Tak zachowywali się angielscy kibice

Do skandalicznych scen dochodziło przed finałem Euro 2020. Media społecznościowe zalewa fala nagrań z angielskimi kibicami, którzy demolują miasto i spalili włoską flagę. Część z nich, która nie miała biletów, wdarła się bezprawnie na stadion.

"Rzecznik Wembley potwierdza, że doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa. Obecnie stewardzi i ochrona stadionu próbuje wyłapać na trybunach osoby, które dostały się na mecz bez biletów" - napisała na Twitterze reporterka BBC Laura Scott, która wcześniej informowała, że rzecznik Wembley przekazał jej, iż nieuprawnionych osób nie ma na stadionie. Ale wystarczy spojrzeć na trybuny, by zobaczyć, że są. Że kibiców jest znacznie więcej niż 60 tysięcy - czyli tyle, ile w niedzielę wieczorem mogło pojawić się na 90-tysięcznym obiekcie.

Jak zauważa gazeta.pl, wydawało się, że szczytem nagannego zachowania angielskich kibiców było wybuczenie hymnów rywali albo świecenie laserem w oczy Kaspera Schmeichela w trakcie meczu półfinałowego z Danią. Tuż przed wielkim finałem na Wembley okazało się jednak, że może być gorzej. "To niewiarygodne nagranie przedstawiające dzisiejszą przemoc pod Wembley. Dokładnie na nim widać, jak dziecko zostaje uderzone przez dorosłego mężczyznę, a Azjata jest wielokrotnie kopany w głowę przez kilka osób. Obrzydliwe zachowanie" - napisał jeden z internatów na Twitterze, gdzie umieścił krótki film z rozróby pod stadionem.

Miliony angielskich kibiców w środę wieczorem oszalało, gdy ich reprezentacja narodowa po dogrywce pokonała 2:1 Danię i awansowała do finału. Bilety na to spotkanie dawno zostały wyprzedane, ale zdesperowani angielscy kibice do samego końca szukali ich w internecie. I znajdowali, ale naciągaczy nie brakowało. "The Sun" informowało, że ceny są nawet pięciocyfrowe. Że za dwa bilety pierwszej kategorii na niedzielny finał - które normalnie można było nabyć za tysiąc funtów za sztukę - ktoś w serwisie "Ticombo" życzył sobie 40 tys. funtów. Plus opłatę rezerwacyjną w wysokości kolejnych 10 tys. Czyli łącznie 50 tys. funtów. A najtańsze pojedyncze miejsce, na jakie udało się "The Sun" znaleźć bilet, wyceniane przez sprzedającego zostało na 3,4 tys. funtów.

Anglia jeszcze nigdy nie zdobyła mistrzostwa Europy. W niedzielę była blisko, bo przegrała dopiero w rzutach karnych - 2:3. Po 90 minutach i dogrywce był remis 1:1. - przypomina dziennikarz portalu gazeta.pl. (Źródło: gazeta.pl)

Powrót na górę