Menu


Na własne oczy z Wuhan: Dwa miesiące w czterech ścianach

Na własne oczy z Wuhan: Dwa miesiące w czterech ścianach

Wuhan wychodzi na prostą w walce ze śmiertelnym koronawirusem. Ludzie wypisywani są ze szpitali. Prawie nie ma nowych przypadków zachorowań. Sprawdzamy, jak się żyje w centrum epidemii. Relacja na własne oczy od mieszkającego w Wuhan Wang Wena. Wen pracuje w branży reklamowej, tworzy reklamy internetowe.

W domu zostaję od ponad 50 dni. Na początku epidemii była jeszcze szansa na wyjście z domu, oczywiście w maseczce. W pracy sprawdzali nam temperaturę. Kiedy sytuacja się zaostrzyła, a całe miasto zostało poddane kwarantannie, nie było już możliwości opuszczenia domu.

Życie spowolniło
Pracownicy biurowi, tacy jak ja, pracują z domu, zdalnie. Widać jednak, że życie uległo spowolnieniu. Jak można prowadzić jakikolwiek biznes, kiedy szaleje epidemia? W moim przypadku nie ma tak dużego problemu, ale w innych branżach już tak. Jeśli chodzi o szkoły, to uczniowie odbywają lekcje zdalnie. Ministerstwo Edukacji uruchomiło stronę, na której nauczyciele mogą zamieszczać materiały do nauki. Powstała też aplikacja umożliwiająca lekcje w formie wideokonferencji.

Psychika siada
Cała sytuacja pokazała jednak ogromną solidarność i poczucie odpowiedzialności. Nie brakuje nam jedzenia ani środków do życia, bo dowożone są dla nas zapasy. Nie zmienia to faktu, że cała ta sytuacja jest koszmarem. W trakcie epidemii zmarł jeden z moich dawnych profesorów, słyszałem o ofiarach mieszkających dosłownie w bloku obok…

Prawie dwa miesiące w domu naprawdę mogą się odbić na psychice. W pewnym momencie kończą się już zajęcia. Obecnie jednak sytuacja się stabilizuje. Prawie nie ma nowych zachorowań.

Zostańcie w domach
Z niepokojem obserwuję to co się dzieje w Europie – uważam, że krajom Unii Europejskiej brak poczucia wspólnej odpowiedzialności. Wiele państw podejmuje niewystarczające środki. Rozumiem różnice pomiędzy europejską mentalnością a chińską, ale w tak wyjątkowej sytuacji rządy nie powinny w ogóle się zastanawiać: zamykać granice czy nie. I czy można nakazać ludziom pozostanie w domach. Trzeba! Uważam, że w tej sytuacji chiński rząd poradził sobie dobrze, choć oczywiście też popełniono pewne błędy.

źródło: Warszawska Izba Gospodarcza

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę