Menu


Szukasz pracy? Czas na przekwalifikowanie

  • Napisane przez  Anna Dobiecka
  • 4 komentarzy
Szukasz pracy? Czas na przekwalifikowanie Shutterstock

Masz nudną pracę, a w dodatku zero szans na awans? Pomyśl o przekwalifikowaniu się. W Anglii masz większą szansę, by robić to, co naprawdę lubisz albo spróbować zapełnić lukę na brytyjskim rynku pracy. Media donoszą, że wchłonie on każdą liczbę pomocniczego personelu medycznego, fachowców z branży IT oraz rzemieślników.

Edyta ma 28 lat, jest absolwentką historii po UJ i od 3 lat mieszka w UK. – Myślę, że zmarnowałam 5 lat życia w bibliotekach i archiwach, bo do zmywania naczyń i sprzątania stolików nie jest potrzebna specjalistyczna wiedza z życia wczesnych Piastów – pokpiwa.

Marek Radek, archeolog, od 4 lat pracuje na budowie. – Miałem robić doktorat, ale pojechałem na wakacje: odwiedziłem kolegę w Brighton i... zostałem. Do dziś nie wiem czy dobrze zrobiłem – zastanawia się łodzianin.

Z ostrożnych statystycznych szacunków wynika, że ponad 68 proc. polskich emigrantów ma wykształcenie wyższe (32,8 – magisterium, 26,1 – licencjat, 9,6 – podyplomowe), a jednocześnie z tych samych badań wiadomo, że blisko 51 proc. z nich nie pracuje w swoim zawodzie.

Psychologowie pomagający Polakom na obczyźnie podkreślają, że przyczyną kiepskiego samopoczucia psychicznego rodaków jest w większości przypadków praca poniżej kwalifikacji. – W Polsce mówię znajomym, że jestem kierowniczką restauracji, bo wstydzę się pracy kelnerki – wyznaje Edyta.

– Dla biednego studenta praca podana jak na talerzu, niezłe dochody, brak większych zmartwień to był po prostu raj. Ale dziś, kiedy patrzę, jak koledzy w Polsce robią kariery, to się wkurzam. Mam do końca życia pilnować betoniarki? – pyta z goryczą Marek.

Okiem optymisty

To przygnębiające, gdy zdobyty z trudem dyplom trzeba włożyć do szuflady, bo w Wielkiej Brytanii na nikim nie zrobi wrażenia nazwa „Uniwersytet Jagielloński” czy praca magisterska „Procesy diagenetyczne w Dolomitach triasu wierchowego w masywie Ciemniaka”, choćby była napisana na piątkę. Anglicy cenią przede wszystkim doświadczenie i to zdobyte „na ich terenie”. Więc jeśli nie jesteś lekarzem czy inżynierem z nostryfikowanymi papierami, to musisz dobrze przemyśleć swoją karierę zawodową.

„Z drugiej strony Brytyjczycy cenią chęć do pracy i nie potrzebują zaświadczeń, że ukończyłeś naukę w danym kierunku, by móc cię zatrudnić”, „Jeśli będzie potrzeba, sami wyślą cię na kursy” – pocieszają się Polacy na polonijnych forach. Fakt, Anglicy podchodzą do swojej pracy w sposób pragmatyczny – teoria ma tylko wspierać praktykę, a swoją wiedzę możesz poszerzać w trakcie pracy. Nam, Polakom trochę trudno sobie wyobrazić, że w banku dostaje pracę osoba bez ukończenia studiów przynajmniej I stopnia.

W Wielkiej Brytanii na to stanowisko może spokojnie aplikować 17-latek po ukończeniu szkoły średniej. – Podobnie w nauczaniu: osoby bez studiów pedagogicznych w Polsce nie mają specjalnie szans na pracę w edukacji. W Anglii naukę można rozpocząć dopiero gdy dostanie się pracę w szkole czy przedszkolu – tłumaczy Iwona Kamińska, nauczycielka z Northfleet.

Wykorzystaj to, co już masz

Nie lubisz swojej pracy, bo jest nudna, ciężka i nie daje żadnej satysfakcji? Rozejrzyj się – być może inne stanowiska w tej firmie byłyby dla ciebie bardziej interesujące? Tak zrobił Piotrek z Grays: pracował w magazynie, choć marzył o pracy kierowcy. – Któregoś dnia przypadkiem dowiedziałem się, że moja firma poszukuje kierowców ciężarówek. Zapytałem w kadrach czy jak skończę kurs, to mnie przyjmą, a ponieważ byłem dobrym pracownikiem, to nawet dostałem dofinansowanie oraz kilka dni wolnego, bym mógł się douczyć – wspomina. Dziś Polak robi to co lubi i zarabia 3 razy więcej.

Gdy 28-letnia Dominika Witek 5 lat temu zaczęła pracę w jednej z sieciowych kawiarni, nawet przez chwilę nie przypuszczała, że będzie dziś menadżerką jednej z nich. – Szukałam pracy dorywczej, by dorobić podczas wakacji – opowiada. Gdy zaczął się rok akademicki podziękowała i odeszła. Ale ponieważ zakochała się w Brytyjczyku i była częstym gościem w UK, odwiedziła raz „starą pracę”. – A tam mój menadżer od razu zapytał czy nie chcę wrócić, bo chętnie przyjmie mnie z powrotem – mówi.

Gdy Dominika się zgodziła, po niespełna półtora roku zaczęła kurs na kierownika oraz district coffee mastera, a potem na asystenta menadżera. – Mimo, że studiowałam organizację i zarządzanie na UW nie zdążyłam jeszcze zaplanować, co chciałabym robić po studiach. Jednak praca, którą wykonywałam, wciągnęła mnie tak bardzo, że zostałam – wyjaśnia. Dziś Dominika po ukończeniu ostatnich szkoleń czeka, kiedy dostanie „swoją” kawiarnię. – To duża satysfakcja, prowadzić biznes samodzielnie – podkreśla.

Pomyśl, czego chcesz

Wielu z nas trzyma się kurczowo jednej pracy, bo boi się zmiany. Być może w nowym miejscu czeka nas większa satysfakcja i lepsze pieniądze, ale... tu wstaw swoje kontrargumenty.

Gdy 8 lat temu 23-letnia Gosia szukała pracy w Londynie, znalazła ją w godzinę. Uzbrojona w uśmiech i entuzjazm wdała się w rozmowę z menadżerem jednej z restauracji na Oxford Street na temat mody i koniec końców dostała pracę, ponieważ po godzinach jej szef prowadził agencję modelek i od razu znaleźli wspólny język. – Ale ta knajpa nie była szczytem moich marzeń – podkreśla Gosia. – O wiele bardziej wolałam pracować w butiku kosmetycznym, który znajdował się nieopodal.

Wprost zachwyciłam się marką i filozofią firmy. Więc poszłam tam, żeby zostawić cv i porozmawiać z menadżerką. Tak mi zależało, że chodziłam do butiku co 2 tygodnie, by sprawdzić, czy mają dla mnie miejsce. I w końcu zadzwoniono do mnie z większego sklepu przy Covent Garden. Z dnia na dzień zaczęłam pracować w wymarzonym butiku – opowiada. Szefowie Gosi szybko docenili jej pracowitość, chęć do nauki i kreatywność, ponieważ za nimi szły wyniki sprzedaży.

– W dużym zespole musiałam się jakoś wyróżnić: robiłam masaże dłoni, demonstrowałam produkty, zaprzyjaźniałam się z klientkami. Przeszłam wszelkie możliwe kursy: od produktowych po zarządzanie personelem. Mogłam także zacząć kursy NVQ. Po 4 miesiącach zaproponowano mi awans na kierowniczkę innego punktu – wspomina.

Pasja, hobby, wolontariat...

Czasem pomysłem na życie może być rozwijanie własnej pasji. Dla Margot Przymierskiej jest nią teatr. Ale absolwentka East 15 Acting School zdaje sobie sprawę, że znalezienie w Londynie pracy dla reżyserki teatralnej może być trudne. Ponieważ nie chciała czekać, by móc zajmować się tym, co uwielbia, skrzyknęła podobnych sobie pasjonatów i założyła stowarzyszenie Polish Artist in London. PAiL mają już na koncie kilka przedstawień oraz imprezy promujące polską sztukę i kulturę. – Nadal pracuję w kawiarni i robię tłumaczenia, by zarabiać, ale żyję tym, czemu oddaję się „po godzinach”. Być może kiedyś będę mogła dzięki temu się utrzymywać? – dodaje.

Dla Iwony Kamińskiej wolontariat w przedszkolu miał być drogą do nauki języka angielskiego. Lubiła spędzać czas z dziećmi i była doceniana przez koleżanki z pracy. Ale po roku rozpoczęła kurs na asystenta nauczyciela i zdecydowała się na wolontariat w szkole podstawowej. – Wszystko po to, by lepiej osłuchać się z językiem, bo gdy przyjechałam do Wielkiej Brytanii, nie znałam go zbyt dobrze – przyznaje Polka.

Po kilku miesiącach dyrektorka przedszkola, od którego Iwona zaczynała przygodę z wolontariatem zaoferowała jej płatną pracę i kursy dokształcające. – Powiedziała, że zna moje zaangażowanie i dlatego nie szuka nikogo innego – podkreśla Iwona, dla której podjęcie tej pracy to wielka satysfakcja, ale i skok „na głęboką wodę”. – Brytyjskie kursy kwalifikacyjne są doskonałe. Wiedzę, którą zdobywam mogę od razu zastosować w mojej pracy – zaznacza 37-latka.

Angielski to podstawa

Niestety, bez znajomości języka trudno myśleć o jakimkolwiek lepszym zajęciu czy awansie. Wszyscy rozmówcy zgodnie podkreślają, że braki w komunikacji mogą uniemożliwić rozwój kariery. – Moja mama dbała, bym poznała angielski – przyznaje Dominika Witek. – Pomaga mi też fakt, że rozmawiając z moim partnerem stale używam tego języka. Dlatego ta bariera nigdy dla mnie nie istniała i nie potrzebowałam się douczać w tym zakresie – wyjaśnia. – Ale języka można uczyć się „przy okazji” – podkreśla Iwona Kamińska.

– Gdy studiuję zagadnienia z zakresu pedagogiki, mimowolnie poszerzam swój zasób słownictwa. Brytyjskie koleżanki są w tym zakresie bardzo pomocne. Zresztą zawsze je proszę o poprawianie błędów – wyjaśnia. Podobny sposób ma Piotrek, który obawia się, że podejmując pracę kierowcy straci kontakt z językiem. – Gdy spotykam kogoś po raz pierwszy tłumaczę, że nie znam dobrze angielskiego, ale jeśli wyłapie moje pomyłki, to będę miał szansę nauczyć się mówić poprawnie. I to działa – zaznacza Piotr.

Jak to zrobić?

Być może nieraz słyszałeś tajemniczy skrót NVQ? To National Vocational Qualifications. Są to kwalifikacje związane z pracą, oparte na brytyjskich standardach zawodowych. Standardy określają to, co dana osoba powinna potrafić wykonać. Określają również specyfikację zawodu, zasady właściwej praktyki i zakres wiedzy niezbędnej do rozumienia wykonywanej pracy. A co najważniejsze, dla nas emigrantów, NVQ mogą być uzyskane przez uczniów, studentów i osoby pracujące.

Nie ma ograniczeń wiekowych ani warunków wstępnych. Stopnie NVQ można zdobyć w następujących dziedzinach: przedsiębiorczość i zarządzanie, sprzedaż, marketing, dystrybucja, opieka zdrowotna, nauczanie, praca z dziećmi i młodzieżą, catering i hotelarstwo, budownictwo i nieruchomości, produkcja i inżynieria. Co istotne, kursy nie mają limitu czasowego, a wiele z nich jest dostępnych za darmo.

Niektóre także po polsku. Możesz też zdobyć wiedzę z zakresu studiów zapisując się na jeden z Open Universities, czyli na internetowe kursy, które oferuje wiele uczelni wyż szych. Certyfikaty z ich ukończenia są w UK bardzo cenione. Jeśli twoje dochody są zbyt niskie (pobierasz benefity), zostaniesz zwolniony z opłaty za naukę.

Najtrudniej jest podjąć decyzję, co tak naprawdę chciałbyś robić. Jeśli jednak już wiesz, po prostu zacznij działać!

Czy wiesz że...

ponad 68 proc. polskich emigrantów ma wykształcenie wyższe (32,8 – magisterium, 26,1 – licencjat, 9,6 – podyplomowe)

Gdzie znaleźć oferty kursów i szkoleń?

Zapytaj w swojej firmie. Wiele dużych przedsiębiorstw oferuje bezpłatne kursy dokształcające swoim pracownikom.

Odwiedź Job Center Plus i Job Club w swojej okolicy – oni również oferują bezpłatne dokształcanie. Desperaci potrafią rzucić nudną robotę, by jako bezrobotni zdobyć dofinansowanie do nauki nowego zawodu.

Zapisz się do związków zawodowych. W cenie składki możesz podszlifować angielski, douczyć się czegoś więcej w swojej dziedzinie czy nawet zupełnie przekwalifikować.

Pomocne mogą okazać się następujące strony: nationalcareersservice.direct.gov.uk, careeropportunities.org.uk, emagister.co.uk, global-skills.com, cityandguilds.com, move-on.org.uk, hotcourses.com, futureversity.org, learndirect.com, coursera.org, delni.gov.uk, ecctis.co.uk/naric

4 komentarzy

  • Wróżka
    Wróżka wtorek, 17, marzec 2015 00:42 Link do komentarza

    Angelo, ciekawa propozycja. Alternatywą jest również portal http://wrozka.tv/ - rejestracja za darmo, jeśli znasz się na wróżeniu i ezoteryce możesz też nieźle zarobić. Wszystko zależy czy ludzie Cię polubia:)

  • Małgorzata Wieczorek
    Małgorzata Wieczorek piątek, 18, lipiec 2014 19:32 Link do komentarza

    Xenna22 jak najbardziej masz rację. Studia podyplomowe są właśnie doskonałą okazją na to. Jeżeli ktoś rozważa ich odjęcie to serdecznie zapraszam na nie do szkół WSB. Dodam też, że do 11 sierpnia można zaoszczędzić aż 600zł zapisując się na dowolny kierunek.

    Pozdrawiam, Małgorzata Wieczorek
    Online Ekspert WSB

  • Xena22
    Xena22 czwartek, 17, lipiec 2014 21:32 Link do komentarza

    A w Polsce najlepiej to iść na studia podyplomowe. Dzięki mi można w rok zdobyć nowe umiejętności i poszukać dobrej pracy.

  • Angelo
    Angelo niedziela, 04, maj 2014 10:43 Link do komentarza

    Zajmujesz się wróżeniem w domowym zaciszu? Ezoteryka to Twoja pasja? Pragniesz rozwijać się w tej dziedzinie? Teraz masz ku temu niepowtarzalną okazję - portal http://wizytauwrozki.pl/ czeka na osoby takie jak Ty! 100% online, 100% profesjonalizmu, dołącz do zespołu już dziś i spraw, by Twoja pasja przerodziła się w coś więcej!

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę