Menu

Genetycznie obciążeni bez dostępu do nowoczesnych terapii

Hipercholesterolemia rodzinna, czyli stan nieprawidłowo wysokiego stężenia cholesterolu we krwi, to choroba dziedziczona z pokolenia na pokolenie – rodzeństwo i dzieci chorego mają 50% ryzyko jej rozwinięcia. Szacuje się, że w Polsce na hipercholesterolemię rodzinną cierpi prawie 150 tys. osób, ale tylko niewielki odsetek jest świadomy swojej choroby. Pozostali często nie są właściwie leczeni, co może mieć bardzo poważne konsekwencje. Podwyższony poziom cholesterolu z czasem prowadzi do przedwczesnego rozwoju miażdżycy. Pacjenci oprócz problemu z diagnostyką nie mogą również liczyć na bezpłatny dostęp do wszystkich form terapii.

Czytaj dalej...

Wielu rodziców bagatelizuje leczenie zębów mlecznych u dzieci. Może to prowadzić do chorób

Bagatelizowanie konieczności leczenia zębów mlecznych to częsty błąd popełniany przez rodziców. Mleczaki są bardzo podatne na próchnicę i zanim wypadną, mogą zaszkodzić wyrzynającym się zębom stałym. Nieleczone mogą prowadzić do poważnych chorób zębów stałych oraz wad zgryzu. Eksperci podkreślają, że regularne kontrole u stomatologa należy zacząć więc już w momencie pojawienia się pierwszych ząbków i przeprowadzać je co trzy miesiące.

Czytaj dalej...

Coraz więcej dzieci ma cukrzycę typu 2

Do 2040 roku cukrzyca i jej powikłania będą główną przyczyną zgonów kobiet, a do 40% wzrośnie odsetek kobiet zmagających się z tą chorobą – wynika z szacunków Centers for Disease Control and Prevention. Stan przedcukrzycowy, czyli nieprawidłowa glukoza na czczo lub nieprawidłowa tolerancja glukozy, dotyczy dziś w świecie blisko 1/3 dorosłej, aktywnej zawodowo populacji. W Polsce liczba ta sięga prawdopodobnie 5 mln osób. Co gorsze cukrzyca typu 2 coraz częściej dotyka także dzieci.

Czytaj dalej...

Dobrowolne znaki odpowiedzialnościowe lepiej widoczne dla konsumentów

Znaki „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, „Alkohol. Tylko dla pełnoletnich” i „W ciąży nie piję alkoholu” są bardziej widoczne i lepiej rozpoznawalne przez społeczeństwo niż obowiązkowe ostrzeżenia zdrowotne. Jak wynika z badań, spontaniczna świadomość znaku „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” wśród respondentów wynosi aż 44 proc., a 17 proc. identyfikuje znak „W ciąży nie piję alkoholu”. Dla porównania, jedynie 4 proc. badanych spontanicznie wymienia obowiązkowe ostrzeżenie dotyczące szkodliwości alkoholu dla kobiet w ciąży i zagrożenia dla kierowców. 13 proc. Polaków spotkało się ze znakiem „Alkohol. Tylko dla pełnoletnich”, podczas gdy nikt nie kojarzy obowiązkowego ostrzeżenia przed sprzedażą alkoholu niepełnoletnim.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS