Menu


Qigong – joga na stres

Qigong – joga na stres Shutterstock

W poszukiwaniu nowych form relaksu i zachowania zdrowia zwracamy się w stronę tradycyjnych technik ze Wschodu. Dziś już nie wystarcza nam joga, to Qigong (Czigong) obiecuje poprawę samopoczucia i zdrowia. W Polsce tę formę łagodnych ćwiczeń chińskich praktykuje coraz więcej osób.

Na zajęcia w Jaworznie koło Bielska Białej przychodzą lekarze, psycholog, inżynier, studenci i nauczycielki. W grupie w Tułowicach, na skraju Puszczy Kampinowskiej, również są nauczycielki i psycholog oraz kilka osób intensywnie uprawiających sport. Podobne grupy działają m.in. w Olsztynie, Łodzi, Warszawie, Kielcach i Krakowie. 

– Trenowanie Qigong pokazało mi, że można w inny sposób radzić sobie ze stresem co w zawodzie lekarza jest szczególnie przydatne – mówi Grażyna Stokłosińska-Makówka, lekarz psychiatra, instruktor Qigong z Jaworzna. – Dzięki temu mam też inne podejście do pacjentów i myślę, że właśnie tego szukają lekarze na moich zajęciach.

Rozpiętość wieku ćwiczących jest ogromna - od dwudziesto- do osiemdziesięciolatków. Większość z nich przychodzi zrelaksować się po całym tygodniu pracy, część pierwszy raz przyszła z ciekawości i została. Niektórzy przyszli z konkretnym problemem, jak sportowcy, którzy po bieganiu ultramaratonów doświadczyli szeregu problemów zdrowotnych i chcą poprawić swoją kondycję. 

– W Polsce Qigong trenuje jeszcze niewiele osób, ale w USA, gdzie jest bardziej popularny, ćwiczą najbogatsi ludzie świata, jak na przykład Warren Buffet, który regularnie ćwiczy Qigong u wysokiej rangi nauczycieli – mówi Piotr Żadkowski z Polskiego Stowarzyszenia Zdrowotnego Qigongu De Rui. – Ani zwykli ludzie ani miliarderzy nie mogą kupić sobie zdrowia, dlatego inwestują w skuteczne sposoby przedłużania życia i poprawiania zdrowia.

Również w Polsce jest dostęp do najwyższej klasy nauczycieli, takich, jak Marcus Bongart, który urodził się w Sopocie, w latach 70-tych wyemigrował do Szwecji, a potem studiował w Chinach. Został mistrzem Qigong i obecnie jest jednym z kilku pochodzących spoza Azji mistrzem klasztoru Szaolin oraz założycielem Europejskiej Federacji Medycznego Qigong. W Polsce co miesiąc prowadzi kursy w Warszawie.

Uruchomić proces zdrowienia

Qigong (czyt. Czigong) jest bardzo starą metodą pracy z ciałem, która liczy pięć tysięcy lat. Chińczycy, na podstawie obserwacji zwierząt w ich naturalnym środowisku, stworzyli układ ćwiczeń, który pomaga zachować witalność i dobre zdrowie. Łagodny ruch połączony ze spokojnym oddechem uruchamia siły obronne organizmu. 

– Chińczycy odkryli, że wykonywanie pewnych ruchów reguluje przepływ energii w organizmie – mówi mistrz Marcus Bongart.

Qigong mobilizuje organizm do lepszej pracy i wspomaga proces zdrowienia. Jest podwaliną medycyny chińskiej, która traktuje człowieka jako całość. W leczeniu choroby skupia się na tym jak działa cały organizm, nie wykluczając żadnej jego funkcji i narządu wewnętrznego.

– Wpływa to na lepszy stan zdrowia, zwiększenie energii życiowej, zyskuje się lepsze samopoczucie, koncentrację i wyciszenie. Wystarczy piętnaście minut dziennie by odczuć pozytywne efekty ćwiczeń –  mówi mistrz Bongart. – W dzisiejszych czasach, kiedy jesteśmy tak zapracowani i zestresowani pracą, której nieraz nie lubimy, Qigong jest sposobem na to, by nie dopuścić do negatywnego wpływu stresu na zdrowie – dodaje.

Co nam daje Qigong?

Ćwiczący opowiadają o poczuciu zrelaksowania, większej aktywności i chęci do życia, lepszym samopoczuciu, ustąpieniu problemów zdrowotnych. Qigong może ćwiczyć każdy, bez względu na wiek, a ćwiczenia dobierane są do indywidualnych możliwości i potrzeb. Spośród efektów Qigong na zdrowie i samopoczucie człowieka Chińczycy wymieniają: 

  • wzmocnienie układu krążenia
  • ustąpienie migren
  • regulację ciśnienia
  • regulację poziomu cholesterolu i cukru w organizmie
  • wspomaganie leczenia chorób o podłożu psychosomatycznym
  • relaksację, poprawę pamięci i koncentracji
  • pomoc w panowaniu nad emocjami
  • regulację działania układu hormonalnego.

(inf. pras.)

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę