Menu


Za młodzi na modę?

Za młodzi na modę? Shutterstock

Wykorzystywanie bardzo ładnych dzieci do kampanii reklamowych i sesji zdjęciowych nie jest niczym nowym. Gorzej jak idzie to w złym kierunku – szminka, szpilki, obcisłe sukienki i wyzywające pozy w wykonaniu 10-latki w magazynie kobiecym. O komentarz poprosiłam dwie największe agencje modelek w Polsce – Avant Models i Embassy Models.

Kristina Pimenova uznana przez media i internautów najpiękniejszą dziewczynką na świecie podpisała niedawno kontrakt z jedną z najlepszych agencji modelek. Dwa lata temu mama Rosjanki została ostro skrytykowana za umieszczanie prowokacyjnych zdjęć w internecie – dziewczynka występuje na nich w wyzywających pozach. Szum wokół jej osoby jest więc chyba uzasadniony. Ale i osiągnął swój cel – profil Kristiny Pimenovej na Instagramie ma ponad 1,8 miliona śledzących.

W 2010 roku Thylane Loubry Blondeau, 10-letnia wówczas modelka pojawiła się w sesji do francuskiej edycji „Vogue” w szmince, butach na wysokim obcasie i obcisłej czerwonej sukience, leżąc, na jednym ze zdjęć, na skórze tygrysa. Mimo, że nie było to pierwsze zdjęcie z dzieckiem w roli modela w magazynie mody, to jednak pierwsze, na którym dziewczynka wyglądała na o wiele dojrzalszą i starszą. 

Sugestywna sesja zdjęciowa rozpoczęła debatę nad seksualizacją dziewcząt w czasopismach, które nie tylko są stylizowane, ale też pozują i są traktowane jak dorosłe kobiety. Małgorzata Leitner z agencji modelek Avant podkreśla, że sesje zdjęciowe i kampanie z udziałem dzieci, nie są niczym niezwykłym.

– Dopóki są one przedstawiane adekwatnie do swojego wieku – sesje, jak ta z udziałem Thylane Blondeau do paryskiego Vogue’a, nie są normą w branży modelingowej, była to pewnego rodzaju prowokacja. Przejaskrawiony przykład „postarzania” modelek. Jak pokazała zdecydowana reakcja opinii publicznej, było to coś innego, niecodziennego, z tego względu wywołało tyle emocji i krytyki. Na co dzień takie sytuacje się nie zdarzają. 10-latki o wyglądzie dziecka nie są angażowane do sesji, gdzie pokazuje się kobiecość i zmysłowość.

To nie odosobniony głos w branży. O rozsądek i niedemonizowanie modelingu apeluje też Sophia, menadżer generalny z agencji modelek Embassy Models: – Jako agencja jesteśmy przeciwko takiemu trendowi. Uważamy, że każdy wiek ma swoje prawa. Nie unikniemy udziału dzieci w reklamach czy modzie, jednak dzieci powinny pozostawać dziećmi. Dajmy im się cieszyć ich wiekiem, nie nakładajmy nadmiaru odpowiedzialności na ich barki.

Z różnych stron sypią się gromy na agencje i na rodziców popychających swoje pociechy do modelingu, hejterzy mają ręce pełne roboty, stąd też nie powinniśmy ulegać naciskom mediów czy mediów społecznościowych – a kierować się zdrowym rozsądkiem. Oczywiście w branży można spotkać bardzo młode dziewczyny, 14- 15-letnie, które wyglądają jak młode kobiety, nastolatki, a nie dzieci, tak jak np. 15-letnia Kaia Gerber – córka supermodelki Cindy Crawford, która zadebiutowała niedawno w pierwszej swojej kampanii. 

W 2015 roku marka Dior również spotkała się z oskarżeniami o seksualizację dzieci. Królową wybiegu podczas jednego z pokazów haute couture była 14-letnia Sofia Mechetner. Marka musiała wystosować oficjalną informację o godziwych warunkach pracy zapewnionych dziewczynce oraz odpowiedniej opiece. To jednak, jak będzie w rzeczywistości wyglądało przygotowanie do pracy, w dużej mierze zależy od agencji. Wybór dobrej agencji z wieloletnim doświadczeniem i nieskazitelną opinią jest tu kluczowy. Warto sprawdzić z jakimi modelkami agencja już współpracuje i jak one pracują.

Oczywiście najlepszym wyborem będzie agencja, która może pochwalić się znanymi w świecie mody nazwiskami topowych modelek. W najlepszych agencjach każda niepełnoletnia modelka przychodzi na spotkanie z agencją w towarzystwie opiekuna, który podpisuje też kontrakt w imieniu dziecka. Nic nie odbywa się bez jego zgody. Każdy kontrakt i praca są z nim konsultowane. Jeśli tak się nie dzieje, należy zastanowić się nad zmianą agencji – doradza Leitner.

Kontrakt obwarowuje się zapisami dotyczącymi tego, co dziecko może, a czego nie może robić, w jakim wymiarze czasu może wykonywać zlecenia i jaką ma mieć opiekę, z uwzględnieniem przestrzegania przepisów obowiązujących w krajach europejskich dotyczących pracy dzieci – ograniczonego czasu udziału w zleceniach w ciągu jednego dnia, ich zakresu i charakteru, a także mieć na uwadze różnice kulturowe. Pamiętajmy, że w np. w Japonii do modelingu wkraczają młodziutkie dziewczynki – już nawet 13- 14-letnie, ze względu na ogólny kult młodości, świeżości i wszechobecne „kawaii” – co oznacza słodki. Na przykład we Francji – młodzi modele są pod opieką Chaperon’s – są to starsi modele lub wolontariusze agencji, którzy z młodą osobą jeżdżą na castingi, do potwierdzonych zleceń, towarzyszą w drodze do agencji modeli, na miejscu czy do domu – wyjaśnia Sophia. 

Aby ułatwić młodym modelkom i ich rodzicom uniknięcie błędów już na początku przygody z modelingiem, w ramach internetowego poradnika „Bądź Modelką” (www.badzmodelka.pl) powstał zbiór zasad, którymi należy się kierować przy wyborze agencji (www.badzmodelka.pl/bezpieczny-wybieg). Jak wyglądają pierwsze kroki młodej modelki? – Stawiają je na lokalnym rynku, gdzie my, jako agencja mamy większą kontrolę nad tym, co się dzieje i możemy im towarzyszyć podczas pierwszych sesji czy pokazów. Dopiero kiedy są gotowe, agencja wysyła je na dalsze kontrakty. Podczas pierwszych wyjazdów zagranicznych naszym modelkom towarzyszę często ja, albo agent. Mamy wtedy pewność, że na miejscu wszystko przebiega bez problemu, a modelka ma zagwarantowaną opiekę i odpowiednie warunki pracy – wyjaśnia szefowa agencji Avant Models. 

Pytanie tylko, gdzie leży granica – czy komercyjne zdjęcia z kampanii mody traktować jako sztukę? Na jednym ze zdjęć (które w końcu nie pojawiło się w magazynie) ta sama 10-letnia modelka – Thylane Loubry Blondeau pozuje w bikini na łóżku wraz chłopcem, inscenizując walkę na poduszki. Na innym, ubrana jest tylko w dżinsy i naszyjnik z koralikami zakrywającym klatkę piersiową. Mimo, że część świata mody broniła zdjęć jako formy sztuki, większość czytelników skrytykowała je, jako te, które przekroczyły granicę…

Natalia Ros

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę