Menu


Mieszkanie godne króla

Mieszkanie godne króla Shutterstock

Zamek z Harry’ego Pottera, pałac z „Downton Abbey” czy siedziba królów – każdy z nich można odwiedzić, a w niektórych nawet... urządzić ślub.

Można się w nich poczuć jak w powieści Jane Austen. To żywa lekcja historii i prawdziwy przywilej, że możemy obcować z taką architekturą i sztuką na co dzień – mówi 40-letnia projektantka kostiumów do filmu i teatru z Krakowa, Hanna. – Dobrze jest pójść i zobaczyć na własne oczy, jak kiedyś się żyło, na czym siedziało, co nosiło. To daje do myślenia skuteczniej niż podręczniki – zauważa. Sprawdźmy więc, które brytyjskie pałace i zamki szczególnie warto odwiedzić.

Nie tylko dla dorosłych

Wiele rekordów należy do zamku Windsor. Jest jednym z najstarszych zachowanych budynków w kraju (ma prawie 1000 lat), a jednocześnie największym do dziś zamieszkałym zamkiem świata i najstarszą rezydencją królewską. To weekendowa rezydencja królowej Elżbiety. Rozmach monumentalnej rezydencji robi wrażenie, a do tego w przeciwieństwie do niektórych ukrytych wśród pól i lasów ruin, zamek położony jest blisko Londynu i tuż obok stacji kolejowej. W rezydencji można zobaczyć największy na świecie domek dla lalek, który należał do królowej Marii, przez co wycieczka będzie atrakcją nie tylko dla dorosłych. Osoby, które chcą odwiedzić z dziećmi stary zamek z historią, ale bliżej im do Kornwalii, mogą odwiedzić położony ok. 50 km od Plymouth Tintagel Castle, który stoi w tym miejscu podobno już ponad 1500 lat. Wrzynające się w zbocze góry kamienne mury na morskim brzegu pobudzają wyobraźnię. To właśnie z tych okolic pochodził król Artur (podobno poczęto go w zamku) i czarodziej Merlin. W pobliżu można znaleźć jaskinię Merlina i liczne atrakcje dla młodszych i starszych.

Gdzie mieszka królowa

Na tle Windsoru, Buckingham Palace to stosunkowo nowy budynek, bo jego historia liczy sobie „tylko” ok. 300 lat. Jednak to ten londyński budynek jest jednym z najbardziej znanych na świecie. Jest też jednym z największych – na liście tej figuruje wraz z Malborkiem. To z balkonów tego pałacu królowa Victoria, Elżbieta, a później Kate Middleton pozdrawiały poddanych. Trudno ogarnąć myślą przepych kompleksu składającego się z 775 pokoi, ogrodów i licznych dzieł sztuki, wśród których są obrazy Rubensa, Rembrandta czy Canaletta. W sypialniach dla gości spali m.in. Mozart, John F. Kennedy, Gandhi czy Neil Armstrong, a przed pałacem odbywa się słynna zmiana warty strażników w wysokich, czarnych czapkach, którą oglądają turyści z całego świata. Inny słynny, londyński pałac położony jest w Kensington. To tu, za charakterystyczną, złoconą bramą dorastała, a później poznała swojego męża królowa Victoria.

Wśród setek brytyjskich posiadłości rozsianych po całym kraju każdy znajdzie coś dla siebie. Szczególnie miłośnicy strasznych historii, mrocznych wydarzeń z przeszłości i duchów. Jednym z takich miejsc jest Dover Castle w Kent, gdzie gościom pokazuje się dama w czerwieni i mały dobosz z czasów napoleońskich. W Battle Abbey w East Sussex duchy pojawiają się tak często, że w ostatnich latach dwukrotnie turystom udało się je uchwycić na zdjęciu. Najczęściej straszą tam postaci mnichów w kapturach, co ma nawiązywać do historii opactwa. Miłośnicy zagadek będą się też czuli dobrze w zrujnowanym dziś zamku Pennard w pobliżu Swansea. Został on wybudowany 800 lat temu przez Henryka de Deaumont. Znany i szanowany dowódca i polityk niestety nie znał się na architekturze ani budownictwie. Wybudował zamek na piasku w pobliżu wybrzeża, przez co po kilku wiekach trzeba go było opuścić. Część konstrukcji zrobił z drewna, co dodatkowo sprawiało, że nie był bezpieczny. Do dziś można oglądać takie dziwolągi, jak most zwodzony prowadzący donikąd czy stanowiska dla łuczników wychodzące na gęsty las, zamiast na pole.

Dziś jednak najpopularniejsze zamki to nie te, które gościły niegdyś królów. Aby zyskać sławę wśród pałaców wystarczy... by w takim miejscu nakręcić serial. Dawnton Abbey obejrzały do tej pory miliony widzów na całym świecie. Od Warszawy po Bombaj wszyscy podziwiali niezwykłe wnętrza, pełne zakamarków korytarze i piwnice domu, a także ozdobioną dziesiątkami wieżyczek fasadę. Okazuje się, że ta posiadłość rzeczywiście istnieje, stoi w Hampshire, a co więcej, w Highclere Castle do dziś rezyduje Hrabia Carnarvon z żoną. W serialu wykorzystano nie tylko plany zewnętrzne, ale też niektóre sypialnie i inne pomieszczenia. Już wcześniej kręcono w niej filmy i seriale, takie jak Jeeves and Wooster. Zamek można zwiedzić, spędzić tam wieczór na przyjęciu czy nawet wziąć w nim ślub. Jednak trzeba się spieszyć – wszystkie bilety na wiosenne oprowadzanie i wydarzenia są już sprzedane, a na letnie zwiedzanie zostało ich niewiele. Można też kupić wydaną kilka tygodni temu książkę, w której Lady Carnarvon opisuje sekrety zamku i codzienne życie w jego murach.

Filmy i seriale

Zamek Alnvick położony w miejscowości o tej samej nazwie na wschodnim wybrzeżu ma równie ciekawą historię. Nie dość, że zamek Brancaster mogliśmy podziwiać w jednym ze świątecznych odcinków „Downton Abbey”, to wcześniej nagrywano tu filmy „Elisabeth” czy „Robin Hood: książę złodziei”. Co więcej, zamek ten posłużył za szkołę magii Hogwarts w pierwszych dwóch filmach o Harrym Potterze. To duża, surowa i nieco ponura budowla o 900-letniej historii. Zamek był zdobywany m.in. przez Ryszarda Lwie Serce. Jednak to historia najnowsza sprawiła, że rocznie odwiedza go ponad 800 tys. osób. Ci, którzy go odwiedzają po to, by poczuć się jak w filmie o czarodzieju, często są jednak rozczarowani. – Widać, że mnóstwo rzeczy pozmieniano tutaj za pomocą efektów specjalnych. Trudno nawet się dopatrzeć podobieństwa do Hogwartu – mówi 29-letnia Tosia, fanka serii, która była w zamku na wycieczce śladami Harry’ego Pottera. Polscy fani czarodzieja nie muszą jednak jechać daleko, by poczuć klimat Hogwartu. Od kilku lat to na zamku Czocha w Polsce działa międzynarodowa szkoła czarodziejów, która organizuje zloty i przyjmuje gości z całego świata. Przyznają oni, że to tam najlepiej udało się odtworzyć klimat znany z filmów i książek. Chętni mogą pojechać też na zimowisko lub kolonie organizowane w czarodziejskim stylu.

W cieplejsze miesiące są organizowane wycieczki po tych najstarszych, najciekawszych czy najbardziej rozpoznawalnych zamkach. Nie tracą na popularności, bo świat gigantycznych pałaców, służby i wykwintnych przyjęć do dziś przyciąga zwykłych śmiertelników. A ile trzeba zapłacić, żeby zamieszkać w zamku? Okazuje się, że choć ceny trudno nazwać promocyjnymi, to w porównaniu z wartością mieszkania w Londynie niektóre zamki są tanie. Niedawno na sprzedaż trafił np. składający się z 10 sypialni pałac w szkockim Aberfeldy za 600 tys. funtów czy XVI-wieczny Kilmartel Castle za 375 tys. funtów. Jak widać, dziś właścicielem zamku można zostać łatwiej niż dwupokojowego mieszkania w centrum Londynu.

Sonia Grodek

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę