Menu


KUBA: Na wyspie braci Castro

KUBA: Na wyspie braci Castro Shutterstock

Kuba od lat kojarzy się z Fidelem Castro i jego bratem oraz z tym, że w czasach zimnej wojny ta niewielka wyspa była jednym z punktów zapalnych między USA a ZSRR. Dziś, choć ducha komunizmu czuć na Kubie na każdym kroku, z roku na rok przyjeżdża tu coraz więcej turystów.

Na początek nasze kroki prawdopodobnie skierują się ku Hawanie. To stolica kraju, a jednocześnie największe miasto oraz port na wyspie i w całych Karaibach. Historia tego miejsca jest dość skomplikowana, bo przez lata mieszały się tu wpływy różnych krajów – najpierw była to hiszpańska kolonia, co jednak nie ustrzegło wyspy przed napadami angielskich czy francuskich piratów. W 1959 Kuba została zajęta przez oddziały Fidela Castro, co doprowadziło do tego, że w ciągu kilku lat kraj znacznie podupadł – jego polityka gospodarcza doprowadziła też do zmierzchu świetności miasta, któremu dopiero dziś zaczyna się przywracać dawny blask.

O rewolucji

W Hawanie turyści mogą oglądać zachowane do dzisiaj liczne zabytki architektury kolonialnej. To właśnie z ich powodu stare miasto La Habana Vieja (Stara Hawana) zostało w 1982 roku wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Główną atrakcją jest tu Plaza de la Catedral, czyli plac z barokową katedrą – choć to nie jedyne, co jeszcze można tu zobaczyć. Wśród atrakcji znajdziemy także Katedrę Niepokalanego Poczęcia z XVII wieku, klasztor Santa Clara, kościół San Francisco (oba także z XVII w.), a także ratusz miejski z końca XVIII w.

Na ulicach co chwila napotkamy element czy symbol jednoznacznie kojarzący się z minioną epoką, i – jakby na potwierdzenie, że historia jest tu wciąż żywa – spacerując po stolicy prędzej czy później natrafimy na Museo de la Revolución, czyli Muzeum Rewolucji Kubańskiej, mieszczące się w dawnym pałacu prezydenckim. Museo de la Revolucion także leży we wspomnianej dzielnicy Stara Hawana. Tu rzeczywiście można spotkać ducha historii, bo urzędowali tu wszyscy przedrewolucyjni kubańscy prezydenci kraju. Najważniejszym zabytkiem jest jednak jacht Granma, którym przypłynęli z Meksyku rewolucjoniści pod wodzą Fidela Castro.

Obok pisarza

Poza zabytkami i miejscami związanymi z historią, Hawana i Kuba oferuje turystom znacznie więcej – choćby przejazd zabytkowymi autami, których (w takiej skali) próżno szukać na europejskich drogach. – Chcąc wybrać się na przejażdżkę po Hawanie starym, amerykańskim samochodem z lat 50. XX wieku, można spróbować podjąć negocjacje naprzeciwko Teatru Narodowego. To miejsce z największym wyborem aut, które cieszą oko stylowymi kształtami i cudownymi, jaskrawymi kolorami. Niestety, w parze z łatwą dostępnością idzie też wysoka cena, ale podróżując w kilka osób, warto wynająć auto choć na godzinę i poczuć we włosach hawański wiatr – czytamy na blogu dorota.in. Co ciekawe, choć dla Europejczyka te auta mogą wydawać się zabytkowe, to właśnie takimi pojazdami poruszają się po swoich drogach Kubańczycy.

Inną atrakcję proponują podróżnicy z „National Geographic Polska”, którzy przekonują, że da się zwiedzić całą Hawanę w 48 godzin. – Być na Kubie i nie posmakować rumu to grzech. Na bazie liczącego 80 lat tradycji Havana Club, stworzonego przez rodzinę José Arechabala, przyrządza się mojito. W muzeum rumu zamawiamy najlepszy – Añejo 7 años – od tego rozpoczynają swoją podróż. Jeżeli nam się poszczęści, drinka wypijemy w towarzystwie... Ernesta Hemingwaya. Pisarz był bowiem tak zakochany w Kubie, że spędził tu 20 lat swojego życia, będąc jednocześnie stałym bywalcem lokalnych pubów. Do dziś wiele z nich, na cześć tego wielkiego powieściopisarza, ma jego portret na ścianie.

Czy wiesz, że...

Obywatel polski udający się na Kubę zobowiązany jest do posiadania wizy odpowiedniej do celu planowanego pobytu lub tzw. karty turysty (Tarjeta de Turista), wydawanej wyłącznie w celach turystycznych. Przy przekraczaniu granicy wymagany jest 6-miesięczny okres ważności paszportu, licząc od planowanej daty wjazdu na Kubę. Turysta zobowiązany jest również posiadać bilet powrotny lub umożliwiający kontynuację podróży. Praktycznie nie funkcjonuje komunikacja miejska. W rozliczeniach gotówkowych na rynku wewnętrznym dla turystów i cudzoziemców jedyną obowiązującą walutą jest kubańskie peso wymienialne CUC. (za: hawana.msz.gov.pl)

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę