Menu


Opera Rara 2020 - subiektywny wybór

  • Napisane przez  dr Jacek Kornak
Unknown Unknown

Opera Rara w tym roku ruszyła z nową formułą. Zamiast licznych koncertów muzyki barokowej festiwal skupia się na scenicznych dziełach od baroku po współczesność. 

Nie odpuściłem sobie takiej okazji zapoznania się z mało znanymi dziełami i wybrałem się do Krakowa. Miałem okazję obejrzeć "Sigismonda" Rossiniego, "Vandę" Dvořák oraz "Unknown, I Live with You" Głowickiej. Przedstawienia odbywają się w różnych miejscach od tradycyjnego Teatru Słowackiego po postindustrialny Teatr Łaźnia Nowa.

Przedstawieniem, które otworzyło festiwal był "Sigismondo" Rossiniego. Nawet w XIX wieku opera to była rzadko wykonywana. Jest to jedno z najmniej znanych dzieł Rossiniego, ale posiada wszystkie elementy jego stylu: wybujałą wirtuozerię wokalną, charakterystyczne dla mistrza bel canta linie melodyczne oraz lekkość i rytmiczność. Akcja opery dziś wydaje się dość schematyczna: po fałszywych oskarżeniach król Zygmunt skazał żonę na śmierć, następnie poczucie winy doprowadza go do szaleństwa. Ostatecznie wszystko dobrze się kończy, królowa przeżyła, prawda zwyciężyła i wszyscy są szczęśliwi, jednak nie o akcję tutaj chodzi tylko o uroczą muzykę. Capella Cracoviensis pod batutą Jana Tomasza Adamusa brzmiała elegancko i ekspresyjnie. Bezsprzeczną gwiazdą tego przedstawienia był Franco Fagioli. Argentyński kontratenor wcielił się w tytułową rolę. Fagioli dał popis kunsztu wokalnego wysokich lotów. Jego Zygmunt mienił się od subtelnych ornamentów wokalnych. Jedwabistym, delikatnym głosem pociągała Francesca Chiejina, która wykonała partię Aldimiry. Warto również wspomnieć Kennetha Kellogga, który śpiewał pewnie i wyraziście. Krystian Lada wyreżyserował to przedstawienie. Jego produkcja posiada wiele nawiązań do malarstwa Matejki, ale jest też niezwykle aktualna w swojej wymowie. Lada ukazuje moment, w którym tradycja i historia służą przykryciu ksenofobii i nienawiści. Jednak Lada kończy operę nadzieją, że Polacy mogą nauczyć się szanować odmienność. Przyznam, że pomimo, że szlachetne, to jednak to moralizatorstwo nie było nazbyt subtelne. Trochę przypominało sztukę odpustową, niż dobrze dopracowaną produkcję operową.


Sigismond

"Vanda" to jedno z najmniej znanych dzieł Antonína Dvořáka. Dzieło nawiązujące stylem do francuskiej grand opera. Dla Dvořáka historia Wandy była przywołaniem egzotycznego, na poły mitycznego świata pogan słowiańskich. "Vanda" świetnie wpisywała się w XIX wieczny romantyczny pan-słowianizm. Jednak dziś "Vanda" to przede wszystkim efektowna, emocjonalna muzyka. Jurek Dybał bardzo energetycznie poprowadził orkiestrę Sinfonietta Cracovia. Jego tempa były szybkie, momentami nawet porywające. Reżyserka Karolina Sofulak stworzyła prostą, nieco akademicką produkcję, która jednak dzięki dobremu ruchowi scenicznemu wydawała się dynamiczna. Sofulak skupiła się na rozpracowaniu relacji między postaciami. Wanda jest tutaj postacią emocjonalnie zagubioną, być może osobą z syndromem sztokholmskim, która, mimo, że kocha Slavoja, jest na swój sposób zafascynowana brutalnym Niemcem Roderichem. Adriana Kučerová, która wykonała tytułową rolę, świetnie wokalnie oddała dwuznaczność swojej postaci. Jej głos był lekki, ale zarazem miał przenikliwe brzmienie. Duże wrażenie zrobił Piotr Buszewski jako Slavoj. Buszewski wykonał swoją rolę emocjonalnie, ale zarazem imponował świetną techniką wokalną oraz idealną dykcją. W pozostałych rolach wystąpili: Magdalena Wachowska, Matylda Staśto-Kotuła, Łukasz Klimczak, Sebastian Szumski, Michał Dembiński, Jakub Pawlik.


Vanda

Dla mnie najbardziej poruszającym przedstawieniem była opera-performance "Unknown, I Live With You" Katarzyny Głowickiej. Utwór ten powstał w 2018 do słów poezji napisanej przez kobiety z Afganistanu. Krystian Lada, który przedstawienie wyreżyserował unika wszelkiej dosłowności. Przedstawienie wydaje się proste, dość abstrakcyjne, ale dzięki temu reżyser stworzył przestrzeń dla poezji, która jest tutaj w centrum. To opowieści afgańskich kobiet są bohaterami tej opery. Muzyka Głowickiej nie dominuje, ale jest raczej tłem dla poezji. Dzięki temu Głowicka tworzy unikalny klimat, w którym możemy głęboko przeżyć ból, upokorzenie, przemoc oraz inne doświadczenia, które są codziennością kobiet w Afganistamie. Jako śpiewaczki wystąpiły: Małgorzata Walewska,  Sara Jo Benoot,  Francesca Chiejina. Towarzyszyli im muzycy: Muzycy: Tomasz Aleksander Plusa, Aleksandra Kwiatkowska,  Clara Sawada, Natania Hoffman oraz kompozytorka Katarzyna Głowicka.

Opera Rara to wyjątkowy festiwal, który wnosi do życia muzycznego Europy nową jakość. W tym roku mogłem się tutaj zetknąć z dziełami diametralnie odmiennymi, ale przepełnionymi empatią wobec ludzkich losów. Dla mnie najważniejsza w tegorocznej edycji jest bezkompromisowość programu. Czekam już na kolejne edycje festiwalu w tej formule.

(dr Jacek Kornak)

Powrót na górę