Menu


Premiera „Parii” Moniuszki w POSK-u

Premiera „Parii” Moniuszki w POSK-u

Premiera „Parii” Stanisława Moniuszki, kolejnej operowej produkcji POSK-u, już w sobotę 7-go października.

Od kilu już lat, zawsze w październiku, Scena Operowa POSK-u prezentuje nowe, doskonale i z rozmachem przygotowane premiery oper Stanisława Moniuszki, z udziałem wybitnych artystów z Polski i Wielkiej Brytanii. Każda z premier jest wyjątkowa, każda jest wydarzeniem i każda jest przepełniona polskością i emocjami związanymi z ojczyzną (także ze względu na miejsce w którym jest przygotowana i wystawiona) – bez względu na to, czy wykonujący poszczególne role artyści i muzycy urodzili się w Polsce, czy tutaj.

Trzeba jednak zanaczyć, że zbliżająca się tegoroczna premiera opery „Paria” Stanisława Moniuszki będzie czymś bardzo wyjątkowym z wielu powodów. Przede wszystkim, „Paria” nigdy do tej pory nie była wystawiana poza krajem, a w Polsce, od czasu swojej premiery 11 grudnia 1869 roku, prezentowana była dosłownie kilka razy. Od czasu pierwszego wystawienia została wznowiona dopiero w 1917 roku, a następnie w 1951, czyli po 34 latach. Od tamtej pory było jeszcze 6 wystawień„Parii”, ostatnie w 2005 roku w szczecińskiej Operze na Zamku. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że może to być jedyna okazja, aby tę operę obejrzeć - w dodatku w wersji oryginalnej i w doskonałym wykonaniu. 

Reżyserem poskowej premiery będzie wybitny Feliks Tarnawski, którego poprosiłem o kilka słów komentarza na temat, jego zdaniem, głównej przyczyny, dla której opera ta jest czymś zupełnie wyjątkowym w repertuarze Moniuszki.Oto jego słowa: „Wydaje mi się, że skupienie się na jednym wątku byłoby niezwykle ryzykowne... Moniuszko starał się w tamtych czasach zaistnieć na międzynarodowym rynku muzycznym, „rzucenie się” na wątek orientalny było podyktowane modą.

Chęć zaistnienia na świecie już wcześniej objawiła się w Hrabinie, gdzie znalazła się Aria Włoska, poprzez którą pokazał jak niezwykłym jest kompozytorem i jak swobodnie porusza się w tym typie belcanta. W „Parii” pięknie uchwycił temat fascynacji światem innego koloru, innych wartości – muzycznie ujął to też inaczej, tak  wagnerowsko. Na ile mu się to udało? To już jest kwestią percepcji późniejszych lat i wykorzystania przez teatry w danym czasie. Stworzył coś zupełnie odbiegającego od tego, co się do tamtego czasu tworzyło, coś wyprzedzającego tamtą epokę”.

„Paria”, będąca ostatnim ukończonym dziełem tego wielkiego kompozytora, jest jego najbardziej zróżnicowaną kompozycją harmonicznie i instrumentacyjnie, w której szczególnie wyróżnia się uwertura, nazywana przez wielu największym dziełem orkiestrowym Moniuszki. Opera ta jest wielce odmienna od pozostałych dzieł tego kompozytora, które bardzo mocno zakorzenione były w polskiej muzyce i polskim folklorze – w „Parii” natomiast pojawiają się wpływy innych europejskich kompozytorów jak Wagner albo Verdi. Fakt ten, oraz brak przewodniego „polskiego” tematu muzycznego mogły być przyczyną tego, że dzieło to nie było wystawiane w Polsce zbyt często. Zaryzykuję stwierdzenie, że być może teraz, w dobie mieszania się kultur i w multikulturowym Londynie, nastał właśnie odpowiedni czas na „Parię” Stanisława Moniuszki i na docenienie jej niewątpliwych zalet artystycznych – zalet dzieła wyprzedzającego swoją epokę.

Libretto Jana Chęcińskiego oparte na dziele Casimira Delavigne’a p.t. „Paria” opowiada historię rozgrywającą się w Indiach, która obnaża niesprawiedliwość społeczną i zawiera krytykę tamtejszego ustroju kastowego – nawiązując równocześnie do sytuacji wielu krajów europejskich.

Stephen Ellery, dyrygent i dyrektor muzyczny tej produkcji, poproszony o komentarz, mówi: „ jest to po prostu bardzo poważne dzieło operowe o poważnej tematyce, muzycznie na ogromnie wysokim poziomie. Moniuszko był niezwykłe ambitny w podejściu do swoich umiejętności kompozytorskich, „Paria” to wielkie arcydzieło, w prawdzie bez wyraźnych odniesień do polskiej muzyki, ale stworzone przez polskiego kompozytora. Doskonale skomponowane dzieło muzyczne, o wspaniałej strukturze, którego stworzenie zajęło kompozytorowi bardzo wiele czasu, jakieś 10 lat z przerwami. Zagramy jego oryginalną wersję, nie tą przearanżowaną przez Fitelberga.

Aranżację, którą opracowuję na potrzeby orkiestry, która zagra w poskowej produkcji, opieram na zapisie fortepianowym tego dzieła, więc w pewnym sensie od nowa je orkiestruję! Czuję się jakbym miał lekcje z samym Moniuszką, staram się zrobić to tak jak on by to zrobił, poczuć jak to u niego działa. Porównuję wersje fortepianowe jego innych oper z zapisem ich aranżacji orkiestrowych i próbuję rozwikłać jak aranżacyjnie postąpił by Moniuszko! Staram się zrobić to tak jak on by to zrobił. To wielkie wyzwanie!”.

To wielkie wyzwanie dla całej ekipy arystów zaangażowanych w przygotowanie tej premiery, wśród których znajdują się wyjątkowe talenty. Oto pięcioro głównych solistów: rolę Idamora, naczelnika kasty wojownikówwykona doskonały tenor Rafał Bartmiński (Jontek w poskowej produkcji „Halki”), wielka gwiazda, który od 2002 roku stale współpracuje z Teatrem Wielkim – Operą Narodową, wykonując tam główne partie tenorowe, a ostatnio imponowałw spektaklu „Maria Callas. Master Class” z Krystyną Jandą. Arcykapłanem Akebarem będzie doskonały bas Marcin Gęśla, znany nam z udziału we wszystkich dotychczasowych produkcjach poskowych, a rolę jego córki Neali wykona wybijająca się na scenie brytyjskiej polsko-szkocka sopranistka Natasha Day - będzie to jej debiut na scenie POSK-u.Dżaresem, ojcem Idamora będzie mieszkający na stałe w Cardiff i również już związany od kilku lat z POSK-iem świetny baryton Łukasz Biela, a Ratefem, powiernikiem Idamora zostałutalentowny młody tenor Wojciech Hinc. Jako kapłanki pojawią się Maureen Tarler, Paulina Mościcka i Elżbieta Frankiewicz.

Solistom towarzyszyć będą 2 chóry. Pierwszy z nich to Volare pod pieczą Andzeja Kotowicza, na tę okazję specjalnie poszerzony o kilku nowych członków nie wchodzących na co dzień w jego skład. Drugim, bardzo specjalnym chórem, będzie  Chór Dzieci złożony zuczestników Teatru dla Dzieci i Młodzieży Syrena, który wykona 2 razy pieśń wraz z sopranistką!

Opinie są zgodne co do tego, że ostatnie ukończone dzieło mistrza Moniuszki zawiera piękną muzykę. Nie jest to wprawdzie typowy Moniuszko, ale może to właśnie stanowi główny powód, dla którego to niezmiernie rzadko wystawiane dzieło naszego narodowego kompozytora bezwzględnie warto zobaczyć.

Opera „Paria” Stanisława Moniuszki w POSK-u: sobota 7 października o godz. 19:30  oraz niedziela 8 października o godz. 17:00
Reżyseria: Feliks Tarnawski
Dyrygent: Stephen Ellery
Bilety: £30, £25, £20 dostępne w kasach POSK-u od 25 września w godz. 19:00 – 21:00
Telefon kasy POSK-u: 020 8741 1887/020 8741 0398, email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Rezerwacja poprzez internet: www.wegottickets.com/event/413953 or 413954.

Tomasz Furmanek

 

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę