Menu


Grupa Volare: Przed polską widownią

Grupa Volare: Przed polską widownią

Grupa Volare po raz kolejny wystąpiła na deskach teatru w POSK-u. Tym razem ich program nosił nazwę „Kryzys? Jaki kryzys?”. Dali dwa koncerty, bo po występie w ubiegłym roku z programem „Żadna praca nie hańbi” było oczywiste, że jeden koncert to za mało. Bilety na oba wydarzenia zostały prawie w całości wyprzedane.

Jak zwykle, Volare swoimi występami wspiera szczytny cel – tym razem całkowity dochód z biletów oraz zbiórki do puszek został przeznaczony dla Fundacji Babci Aliny oraz Wrocławskiego Ośrodka Torakochirurgii. Instytucje te zostały wybrane, bo – jak mówią organizatorzy – każda z nich robi „dobrą robotę” i obie potrafią zagospodarować uzyskane dodatkowe fundusze z pożytkiem dla pacjentów hospicjów czy pacjentów ze schorzeniami płuc. Tym razem dzięki dużej liczbie sprzedanych biletów i szczodrobliwości widzów, w dodatkowej zbiórce udało się zgromadzić w sumie ok. £7.000 (przed rozliczeniem kosztów).  

Historie z życia

Repertuar wybrany na występ ilustrował temat „Kryzys? Jaki kryzys?”. – Zdajemy sobie sprawę, że każdy z widzów mógłby wiele powiedzieć na temat niejednego kryzysu! Volare postarało się ująć ten temat lekko i z humorem – wspomniał na początku programu Andrzej Rumun, dyrektor grupy Volare.

Występ składał się z dwóch części wypełnionych piosenkami, które znakomicie ilustrowały słowa dowcipnie przekazane przez dwóch konferansjerów, Ryszarda Sallera i Romana Kisiela. W pierwszej części śpiewano m.in.: „Kryzys Średniego Wieku” czy „Tłumacz sądowy – czyli dramat sądowy”.

Drugą część otworzył utwór „Dziś się wszystko zmienia” oparty na muzyce z „Bohemian Rapsody”, z bardzo ciekawymi efektami wizualnymi. Ze sceny usłyszeliśmy też składankę opartą na utworach zespołu Abba, w której wyśpiewano problemy związane ze znalezieniem odpowiedniego partnera życiowego. Dalej, w piosence „Instruktor jazdy” trzy panie próbowały nauczyć się prowadzić samochód, co nie skończyło się dobrze… 

Dwie ostatnie piosenki, zgodnie z ich tytułami – „Prawdziwa kobieta” oraz „Prawdziwy mężczyzna” zarysowały to, co zapowiadały ich tytuły. 

Na dowód tego, że obie piosenki spodobały się widowni wystarczy dodać, że – aby zaakcentować swój entuzjazm – pewien młody mężczyzna wskoczył na scenę, a niektóre panie z widowni rzucały tam swoją bieliznę...

Występ kończyła tradycyjnie sztandarowa piosenka grupy – „Volare”, oryginalnie śpiewane przez Domenico Modugno.

O zespole

Początek istnienia zespołu Volare datuje się na październik 2010 roku, kiedy na akademii z okazji obchodów jubileuszu 60-lecia Polskiej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki na Ealingu wystąpiła grupa rodziców, absolwentów i nauczycieli, którzy jako grupa wokalna przedstawili wiązankę piosenek w humorystyczny sposób opisujących poranek szkolny. Po tym koncercie postanowiono kontynuować cotygodniowe spotkania wspólnego śpiewania. W ten sposób powstał wyjątkowy pod wieloma względami zespół śpiewający, który ma już za sobą 7 lat występów przed polską publicznością, a w swoim składzie ma aż czworo byłych prezesów polskiej szkoły sobotniej na Ealingu. 

Organizacją i nauczaniem zajmują się przede wszystkim Andrzej Rumun, Nuna Staniaszek i Andrzej Kotowicz, słowa piosenek piszą Giga Medwicz-Starba i Andrzej Rumun. Naczelny muzyk grupy, Andrzej Kotowicz, były kierownik muzyczny zespołu „Mazury”, opracowuje muzyczne aranżacje, zwykle na cztery głosy. Podczas koncertów Andrzej Kotowicz grał na instrumentach klawiszowych, a na perkusji tradycyjnie grał Janusz Kolendo. Towarzyszyli im: Ryszard Kolendo (gitara prowadząca) i Krzysztof Gąsiorek (gitara basowa). 

W ostatniej produkcji wzięły udział: w sopranach: Ewa Behnke, Gosia Drwięga, Ela Howard, Joasia Kaliniecka-Wiliamson, Marysia Kuraś, Giga Medwicz-Starba, Aneta Soszyńska, Beata Wyniczenko; w altach damskich: Bożenka Borzyskowska, Ania Maćków, Nuna Staniaszek, Wisia Saller; w altach męskich: Ryś Kuraś, Alex Maćków, Andrzej Maryniak; w basach: Andrzej Fórmaniak, Andrzej Rumun & Ryś Rumun.

Organizatorzy obiecują, że to nie jest ich ostatni występ.

 

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę