Menu



Brexit: Wielka Brytania chce renegocjacji. Unia Europejska mówi zdecydowanie "Nie!"

  • Napisane przez  goniec.com
Brexit: Wielka Brytania chce renegocjacji. Unia Europejska mówi zdecydowanie "Nie!"

Wielka Brytania chce renegocjacji umowy brexitowej, aby zmienić zapisy dotyczące Irlandii Północnej. Komisja Europejska odrzuciła jej żądania.

Brexit sprawił, że granica między republiką Irlandii a Irlandią Północną stała się zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Irlandia Północna znalazła się bliżej UE i de facto pozostała ona w unijnym rynku dla towarów. Aby uniknąć kontroli granicznych na wyspie, granica została przesunięta na Morze Irlandzkie. To oznacza jednak pewną formę granicy wewnętrznej w Wielkiej Brytanii, ponieważ towary dostarczane do Irlandii Północnej np. z Anglii traktowane są jak te z importu. Londyn narzeka, że to powoduje koszty dla biznesu i grozi problemami w ciągłości dostaw. "Pragniemy uzgodnić z Unią nową równowagę w Irlandii Północnej, ku obopólnej korzyści" - mówił w Izbie Gmin Brandon Lewis, minister do spraw regionu. W tym samym czasie w regionalnym parlamencie w Belfaście podobną przemowę wygłosił lord David Frost, sekretarz stanu do spraw brexitu w kancelarii premiera Johnsona.

Jak informuje portal Gazeta, Komisja Europejska nie zmieniła swojego zdania w sprawie ponownych negocjacji umowy brexitowej. - Jesteśmy gotowi zbadać wszystkie możliwości, ale nie możemy renegocjować umowy - mówił przed miesiącem wiceprzewodniczący KE Marosz Szefczovicz. W takim tonie jest też utrzymane jego oświadczenie z 21 lipca. Wiceszef Komisji napisał, że Unia Europejska jest otwarta na kreatywne rozwiązania, ale w ramach istniejącej umowy. Podkreślił, że respektowanie międzynarodowych zobowiązań prawnych ma ogromne znaczenie.

Komisja Europejska od dłuższego czasu przypomina władzom Wielkiej Brytanii, że rozwiązania dotyczące granicy irlandzkiej to ich pomysły, zaakceptowane zarówno przez Londyn, jak i wszystkie unijne stolice.

David Frost, minister odpowiedzialny za implementację umowy o brexicie ogłosił w środę, że protokół w sprawie Irlandii Północnej nie może pozostać w obecnym kształcie - podaje "The Guardian". Wezwał również Unię do zmiany stanowiska i ponownego spojrzenia na propozycje Wielkiej Brytanii. 

Gazeta zauważa, że pobrexitowe regulacje już teraz uderzyły w wiele firm: to nowe wydatki i opóźnienia związane z biurokracją. Ale to nie koniec, bo na razie trwają okresy przejściowe, na przykład dla supermarketów. Jesienią się skończą, a już teraz sieć Marks&Spencer ostrzegła, że mieszkańcy Belfastu czy Derry odkryją, że na półkach będzie mniej produktów, za to więcej za nie zapłacą. Szef sieci wini Unię. Podobnie jak brytyjski rząd, który przekonuje, że Wspólnota wykazuje złą wolę i drobiazgowo wprowadza w życie postanowienia umowy, powodując kolejki i straty dla biznesu. - Problemy z protokołem to obecnie główna przeszkoda dla budowy relacji z Unią - stwierdził Frost.

Unia odpowiada, że broni po prostu jednolitego rynku - łączącego Niemcy, Francję czy Polskę. Politycy UE przypominają, że to Londyn chciał go opuścić. - Problem to nie protokół, a brexit sam w sobie - powiedział BBC Neal Richmond, polityk z partii Fine Gael, współrządzącej republiką Irlandii.

Brytyjski rząd opublikował 28-stronicowy dokument. Zawarto w nim propozycje skupiające się na czterech głównych kwestiach, które wiązałyby się ze zmianą artykułów 5 i 12 protokołu. Wielka Brytania oczekuje:

  • zniesienia wszelkich kontroli celnych towarów wprowadzanych do Irlandii Północnej z Wielkiej Brytanii,
  • zniesienia roli unijnych instytucji w egzekwowaniu protokołu,
  • wprowadzenia przepisów umożliwiających obrót towarami w Irlandii Północnej, jeśli będą one zgodne z normami brytyjskimi lub unijnymi,
  • wprowadzenia kar dla przedsiębiorców nieprzestrzegających przepisów.  (Źródło: gazeta.pl)
Powrót na górę