Menu



Powrót Tuska (wg. Ballady „Powrót taty” A Mickiewicza). Komentarz Piotra Bielkowicza

  • Napisane przez  Piotr Bielkowicz
Powrót Tuska (wg. Ballady „Powrót taty” A Mickiewicza). Komentarz Piotra Bielkowicza

Pójdźcie PeOwcy, pójdźcie wszyscy razem,

Ruszcie się zza swoich biurek,
Aby się spotkać z przyszłości obrazem,
Gdy PIS będzie mieć pod górę.

Tato Tusk wraca. Do pracy jest skory.
Kaczyński więc w lęku i trwodze –
Tuskopodobne wciąż męczą go zmory.
A Tusk już jest blisko, jest w drodze.

Już słychać jego, widać wizję błogą.
On ich do walki powiedzie.
POwstali z krzeseł i krzyczą jak mogą:
„Donald, ach Donald na przedzie”.

Tusk też się wzruszył, prawie, że łzy leje.
Tęsknił choć zwiedził pół świata.
„Lecz tu bałagan. Co tutaj się dzieje?
Kto tutaj rządzi u kata!?”.

„Wygracie!” – Donald ochoczo zawoła,
„Ja z wami i teraz mój czas tu,
Lecz baczcie na zbójców. Ich pełno dokoła.
Więcej ich tu niż dwunastu”.

Wieści skręcone, bo każdy kit wciska.
Wzrok skośny, mowa plugawa.
Komórka w ręku, laptop z boku błyska,
Kłamstwa od lewa do prawa.

Zbledli PeOwcy, do Tuska przypadli,
On do nich: „Ja was ochronię.
Chociaż ci zbójcy tacy zajadli
No INFO położę swe dłonie”.

Wtem „Stójcie, stójcie” – krzyknie starszy zbójca
I spędza bandę precz z drogi.
A przeprosiwszy PeOwców i ojca
„Radźcie” – rzekł – „dalej bez trwogi”.

Donald dziękuje, a zbójca odpowie :
„Nie dziękuj, wyznam to szczerze,
Pierwszy bym fake news trzasnął o twej mowie,
Lecz mnie cholera już bierze.

Tusku, jedź w Polskę, ja do INFO muszę,
By strzepnąć kurz z kilku biurek,
Bo chcę przewietrzyć i ciało i duszę.
Wy zmówcie za mnie paciórek”.

Więc ciężki kamień nam z serca spada,
Gdyż kończy się to happy-endem.
Lecz to nie życie, to jest ballada –
Więc różna pod każdym względem!

Copyright P Bielkowicz 2021

Powrót na górę