Menu



Rzepka polityczna - komentarz Piotra Bielkowicza

  • Napisane przez  Piotr Bielkowicz
Rzepka polityczna - komentarz Piotra Bielkowicza

Rzepka polityczna
Posadził Jarek Mariana w NIKu.
Doglądał codzień. Dał urzędników.
I urósł Marian krzepki i wielki
i niepodatny na nacisk wszelki.
Więc chce go wyrwać Jarek niebożę.
Ciągnie i ciągnie – wyciągnąć nie może.

Zawołał Jarek więc Mateusza:-
„Za mnie się złap, bo nic go nie rusza”.
I biedny Jarek wraz z Mateuszem
ciagną, oddając całe swe dusze.
Mati za Jarka,
On za Mariana.
Oj, przydałaby się tu jakaś zmiana.

Przyleciał Zbyszek, Matiego złapał.
Poci się, stęka, aż się zasapał.
Zbych za Matiego,
Mati za Jarka,
On za Mariana.
Oj, przydałaby się tu jakaś zmiana.
Pocą się, sapią, stękają srogo.
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.

Zawołał Zbysio Mariusza potem
więc Mariusz ciągnie, zlewa się potem.
Mariusz za Zbycha,
Zbych za Matiego,
Mati za Jarka,
On za Mariana.
Oj, przydałaby się tu jakaś zmiana.
Pocą się, sapią, stękają srogo.
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.

Śledził Gowina Bielan w ukryciu,
więc Mariusz krzyknął:-‘Pomóż raz w życiu!”.
Adam – Mariusza,
Mariusz za Zbycha,
Zbych za Matiego,
Mati za Jarka,
On za Mariana.
Oj, przydałaby się tu jakaś zmiana.
Pocą się, sapią, stękają srogo.
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.

Więc woła Adaś Gowina Jarka.
Ciągnie już grupa plus Jarków parka.
Gowin - Bielana,
Adam – Mariusza,
Mariusz za Zbycha,
Zbych za Matiego,
Mati za Jarka,
On za Mariana.
Może nie będą ciągnąć do rana?

Tak się zawzięli,
tak się napięli
i czy Mariana wyciągnęli?
Aż wstyd powiedzieć
co było dalej.
Wszyscy na siebie poupadali,
tak że przygnietli jeden drugiego:
Jarek – Matiego,
Mati zaś Zbycha,
Zbych zgniótł Mariusza,
Mariusz – Bielana,
a w końcu Bielan
przygniótł Gowina.
Lecz nie zdołali wyrwać Mariana!
Jak to możliwe? Czyja to wina?

Problem jest w tym, że Ziobro z Gowinem
ciągną na boki robiąc dobrą minę.
A jak to wiemy z lekcji fizyki –
niezgodne siły nam psują szyki.
Sprawa więc chyba udowodniona -
to jest bezsporna wina Newtona!
A Opozycja zaciera ręce
widząc Prawicę w swoistej męce,
ale gdy Jarek znajdzie łopatę
zepchnie wykopki na inną datę.


Copyright P Bielkowicz 2021

Powrót na górę