Menu


Zaczynała jako kelnerka. Dziś jest jedną z najlepszych kosmetyczek w Londynie

  • Napisane przez  goniec.com
Zaczynała jako kelnerka. Dziś jest jedną z najlepszych kosmetyczek w Londynie arch. Ewelina Apanel

Ewelina Apanel miała 19 lat jak wyjechała do Londynu. Mimo że znała język angielski, w obawie przed wyśmianiem, nie odzywała się za dużo. Trwało to trzy miesiące. Pierwsze zajęcie jakiego się podjęła to praca kelnerki we włoskiej restauracji.  - Wtedy musiała się przełamać - mówi

Następnie Ewelina podjęła pracę w greckiej kafejce, gdzie pracowały jeszcze 3 Polki.  - Po roku trafiłam do 5 gwiazdkowego Hotelu w centrum Londynu o nazwie Cladige’s. Pracowałam tam przez 3 miesiące jako pokojówka, po czym zostałam przeniesiona do banquetingu, gdzie byłam kelnerką a po roku dostałam stały kontrakt i prace w głównej restauracji hotelu - opowiada. jak dodaje, poznałam tam wielu miłych ludzi i z niektórymi utrzymuje kontakt do dziś.  - Ale największym zaskoczeniem był dzień w którym poznałam Keano Reaves. Moja pierwsza sławna osoba, a ja przy podejściu do stolika nr 11 zamarzłam w bezruchu, gapiąc się na niego. Mieli ze mnie niezły ubaw. Później to już była rutyna: Kylie Minoque i jej siostra Danii, Daniel Craig, David i Victoria Beckham, Tom Cruise, Cheryl Cole, Madonna i wiele, wiele innych. Jest to niesamowite uczucie spotkać takie osoby nawet z perspektywy kelnerki - przyznaje. 
W wieku 22 lat Ewelina kupiła swoje pierwsze mieszkanie w Londynie w dzielnicy Stratford, gdzie odbyła się Olimpiada w 2012. - W miedzy czasie zaczęłam prace w kasynie The Clermont Club. Ekskluzywne kasyno gdzie najbogatsi ludzie z całego świata szukali rozrywki - mówi. Jako, że od zawsze lubiła zabiegi kosmetyczne, rzęsy, paznokcie postanowiła rozpocząć studia w tym kierunku. Postawiła na roczną szkołę LCBT (London College of Beauty Therapy) w centrum Londynu.  - Tak się zaczęła moja przygoda. Już na początku wiedziałam że to mój świat - zdradza. - Pracowałam po nocach, a w dzień się uczyłam. Było bardzo ciężko, mnóstwo oszczędności wydawałam na szkołę, materiały i książki. Musiałam wynająć kupione mieszkanie i zamieszkać w centrum, między Oxford street a Baker street, aby pogodzić szkołę i pracę, a to wszystko dlatego że podróżowanie pomiędzy pracą, domem i szkołą, zajmowało zbyt dużo czasu. Co również się mierzyło z większymi kosztami. Byłam wycieńczona, ale jakże szczęśliwa jak się okazało że jestem jedną z najlepszych studentek. Sama nie wiem jak do tego doszło. W pracy na przerwach albo spałam albo pisałam pracę do szkoły.
Druga szkoła, która zrobiła to była szkołą makijażu w Westminister College.  - Miałam tam niesamowitych nauczycieli, takich jak Margo Holder , światowej sławy makijażystka, która pracowała również dla najlepszych marek kosmetyków na świecie.  Po raz kolejny dostałam wyróżnienie. Zaczęłam spełniać swoje marzenia. Robiłam makijaże na sesje zdjęciowe, na śluby oraz inne okazje. Nadal pracowałam w kasynie, ale już jako recepcjonistka, a że jestem osobą która chciała mieć stały dochód. a to był dopiero początek mojej przygody z branżą Beauty, wiec makijaże i zabiegi kosmetyczne robiłam dorywczo. W między czasie moje miłosne zawirowania sprawiły, że się zaręczyłam, zerwałam zaręczyny po czym do Londynu przyjechał mój przyjaciel w którym się zakochałam,  jak się później okazało z wzajemnością. To również był okres, kiedy było ciężko finansowo a wydatków było całe mnóstwo, ale poradziliśmy sobie, wspólnie lepiej się rozwiązuje problemy. W 2013 roku urodził się nasz synek. Najpiękniejsze przeżycie to kiedy zostajesz rodzicem. On był i jest naszym całym światem.
Po roku urlopu macierzyńskiego Ewelina wróciła na pół etatu do Clermontu na pozycje recepcjonistki, a w pozostałe dni zajmowałam się dzieckiem, domem i pracowałam w domu jako kosmetyczka.  - Tak jak mówiłam początki były niełatwe - zauważa. W 2014 roku podjęła naukę w Newham College. Był to rok dogłębnej wiedzy o przedłużaniu paznokci, każda możliwą metodą. - Już się tym zajmowałam jednak potrzebowałam rad doświadczonej stylistki oraz akredytowanego certyfikatu potrzebnego wtedy do ubezpieczenia, które miało pokryć również ten dział. Pomiedzy pracą w kasynie, dzieckiem, narzeczonym, domem i szkołą musiałam też znaleźć czas dla klientek, których było coraz więcej. Jednak brałam tylko tez polecenia, ponieważ nie chciałam narażać rodziny na dziwne sytuacje, gdyż jak wcześniej wspominałam pracowałam w domu. Mimo to nie miałam tych klientek na tyle dużo, aby zostawić prace w kasynie, ponieważ wiedziałam że w branży kosmetycznej bywa różnie, raz zarabiasz więcej raz mniej. Mając dziecko musiałam być odpowiedzialną mamą.

 Kiedy  Ewelina skończyła szkołę po paru miesiącach zaproponowano jej prace jako nauczyciel działu kosmetycznego w Newham College. Była wniebowzięta, choć bardzo się bałam , ponieważ nie miała wcześniejszego doświadczenia nauczycielskiego.  - Ale przygotowali mnie do startu. Mimo że nauka w szkole mi odeszła z codziennych obowiązków to doszły 2 dni pracy. Bardzo to lubiłam. Moje studentki były niesamowite, nauczyłam się indywidualnego podejścia do każdej z nich. - opowiada. W miedzy czasie wynajęła pomieszczenie w salonie, który miał dobrą renomę i bazę swoich klientek. Pozwoliło mi to na kolejny etap w tym zawodzie, mogłam przyjmować każdą chętną klientkę, ogłaszałam się i było ich coraz więcej. Wiedziałam że muszę z czegoś zrezygnować, aby poświęcić więcej czasu na to co kocham i zaryzykować. Po niespełna roku odeszłam z collegu. Pracowałam dalej w kasynie, ale tylko 2 dni, pozostałe 3,5 dnia pracowałam w salonie, zyskując zaufanie klientek oraz ogromną chęć rozwoju. Postanowiłam zrobić kursy na mezoterapie igłową, wypełniacze ust, bruzd, rhinoplastyke itp. Po zrobionym kursie czułam się pełna energii, aby wprowadzić nowe usługi do listy już egzystujących. Okazało się jednak, że aby dostać ubezpieczenie musiałam mieć medyczne kwalifikacje, takie jak lekarz, pielęgniarka ogólna bądź pielęgniarka dentystyczna. Wszystko zaczęło się walić. Przecież nie mogłam iść wtedy na studia to strasznie dużo czasu zajmowało i nie ukrywajmy pieniędzy. Okazało się jednak że mogę zdać egzamin i dostać się do szkoły na pielęgniarkę dentystyczną. Była to roczna szkoła, w między czasie musiałam pracować u dentysty zdobywając doświadczenie co najmniej 3 dni w tygodniu. Po zdanym egzaminie, znalazłam gabinet dentystyczny, który z miłą chęcią mnie zatrudnił. Ale nie było tak kolorowo. Z nadmiaru obowiązków, musiałam zrezygnować z pracy w kasynie, więc czułam poniekąd że cofam się trochę, gdyż to był wybór pomiędzy dobrymi zarobkami, a bardzo kiepskimi zarobkami. Wiedziałam jednak, że jeśli nie zaryzykuje to nie będę mogła iść dalej. Przemęczyłam się do końca roku akademickiego , zdałam egzaminy a szef widząc mój zapał do pracy dał mi podwyżkę. Byłam szczęśliwa mimo że nawet po podwyżce nie zarabiałam tyle co w kasynie. Otrzymałam Dyplom Pielęgniarki Dentystycznej i numer GDC ( General Dental Council), co uprawniało mnie do zdobycia ubezpieczenia na zabiegi, które tak bardzo chciałam umieścić w swojej ofercie.  Miałam już dużą bazę swoich klientek, najczęstsze zabiegi, które wykonywałam to przedłużanie rzęs, makijaż pernamentny, paznokcie oraz zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego.

 I wtedy przed Eweliną otworzyła się kolejna szansa. Dostała propozycję zostania instruktorem przedłużania rzęs dla firmy Crystal Beauty, która produkuje najlepsze na świecie rzęsy oraz inne produkty.  - Zdałam egzamin w Polsce w Warszawie i podjęłam się współpracy z Agnieszką i Pawłem Chętnik, właścicielami firmy. To był maj i moje urodziny, a świat tańczył dla mnie. Jak już się czegoś podejmuje daje z siebie 100%. Zaczęłam szkolić na terenie Londynu, otworzyłam Ewii Beauty Academy i poczułam, że się spełniam. Organizowałam spotkania z klientkami, stylistkami rzęs oraz właścicielami salonów, aby reklamować nie tylko moją prace i siebie ale również niesamowite produkty CRYSTAL LASHES. We wrześniu postanowiłam, że nadszedł czas aby w 100 procentach zająć się tylko tym co kocham najbardziej. Moim gabinetem i Akademią (oczywiście moja rodzina była i jest zawsze na pierwszym miejscu!). Szło całkiem nieźle,  grono stałych klientek , chętne i zadowolone kursantki. Ale musiałam jeszcze zdobyć akredyacje dla moich szkolen. Złożyłam aplikacje do Lash INC i dostałam! Sukces! Wszystko zaczęło się . Szefostwo we mnie wierzyło i zostałam Głównym Instruktorem na całą Anglię. Radość która mnie ogarniała jest nie do opisania.  Wsparcie rodziny podczas całej tej podróży było dla mnie bardzo ważne. Szłam jak burza, a przy tym wszystkim zostałam nominowana do British Awards w kategorii specjalizacji rzęs. I wygrałam, zostałam Silver Winner, a to jest ogromne osiągnięcie dla mnie.

 I tak leci Ewelinie 17-ty rok życia w Anglii. Wie, że to jeszcze nie koniec. - Mam jeszcze wiele ,”gór” do zdobycia i mimo przeciwności, które stają mi wciąż na drodze nie poddaje się. Jestem szczęśliwa, że osiągnęła tak dużo mając za razem jeszcze wiele do zrobienia. Mam swój cel i wierzcie mi warto walczyć o marzenia! Nie raz się zastanawiam czy powinnam pójść inną drogą ze względu na porażki których w moim życiu było wiele, ale wiecie co, ciesze się że rodzina i przyjaciele wierzyli we mnie i moje zdolności. Widzieli moje wzloty i upadki, mimo to zawsze darzyli mnie dobrym słowem i otuchą dzięki, którym jestem dziś w miejscu które ma sens i kocham swoja pracę! Więc wierzcie w siebie i w swoje marzenia i zdobywajcie swoje góry. Powodzenia!

 

 

Powrót na górę