Menu


Karolina Tuszyńska poleca: Na dobre i na złe

Karolina Tuszyńska poleca: Na dobre i na złe

Witajcie!
Nazywam się Karolina Tuszyńska. W sieci szerzej znana jestem jako Londyneczka, a znana jestem z mojej niepohamowanej miłości do książek. Czytam je od zawsze, a od dwóch lat jeszcze o nich piszę i robię im zdjęcia, a od całkiem niedawna opowiadam o nich przed kamerą. Zapraszam na mojego bloga, instagram, youtube oraz do odwiedzania cotygodniowej rubryki czytelniczej na goniec.com! Przyjemnej lektury!

...........................................................................................................................................................
MAGDALENA TRUBOWICZ, NA DOBRE I NA ZŁE. SEZON 1. PRZYJACIELE, CZWARTA STRONA
„Na dobre i na złe” to powieść o przyjaźni. To początek historii o szóstce sąsiadów ze starej kamienicy, którzy towarzyszą sobie na dobre i na złe. Czy brzmi znajomo?

Ja też miałam skojarzenia z serialem „Przyjaciele”, ale nasi bohaterowie dość mocno odbiegają od serialowych pierwowzorów.

Na kartach powieści poznajemy Cypiska – współwłaściciela siłowni, który współdzieli mieszkanie z Alą – dziewczyną, której w czasie deszczu zaoferował podwózkę. Najlepsza przyjaciółka dziewczyny zakochuje się we wspólniku Cypiska, a do ekipy przyjaciół dołączają sąsiedzi chłopaka – para Karol i Karolina. I tak rodzi się przyjaźń, a nawet więcej. Sposób w jaki żyją nieco bardziej przypomina komunę.

Książkę czyta się lekko. Szybka lektura do pociągu. Chwila relaksu. Raczej nie zaznacie z tą książką głębszej refleksji, ani jakoś szczególnie się nie uśmiejecie.

Co u bohaterów powieści mi się spodobało? Może to i nie są szczególnie literackie postacie, ale buduje fakt, że bohaterowie mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji, że przyjaźń między nimi została naprawdę dobrze ukazana i mogłaby służyć jako wzorzec, dla tych, co może czasem mają problem z prawdziwie przyjacielską postawą. Co dalej mi się spodobało? Architektura kamienicy, zaprojektowanej przez autorkę powieści, gdzie bohaterowie, poruszają się między mieszkaniami przez dach i przestrzeń dachową, mogą wykorzystać jako balkon lub ogród… uwielbiam taki industrializm. Budzi on moją wyobraźnię.

Czego absolutnie nie pochwalam? Sposobu ukazania przez autorkę stosunków jednej z bohaterek z matką. Zawsze bardzo mnie boli, kiedy w literaturze, a w życiu tym bardziej, dorosłe dzieci źle traktują swoich rodziców. 

Czy sięgnę po drugą część serii? Pewnie tak. Ale zrobię to tylko dlatego, że jest nadzieja na wątek romantyczny pomiędzy moim ulubionym bohaterem męskim i dziewczyną, na którą ów mężczyzna może mieć dobry wpływ… Zobaczymy. A Wam życzę udanej lektury.
..............................................................................................................................................................

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę