Menu


Karolina Tuszyńska poleca: Bułgaria. Złoto i Rakija

Karolina Tuszyńska poleca: Bułgaria. Złoto i Rakija

Witajcie!
Nazywam się Karolina Tuszyńska. W sieci szerzej znana jestem jako Londyneczka, a znana jestem z mojej niepohamowanej miłości do książek. Czytam je od zawsze, a od dwóch lat jeszcze o nich piszę i robię im zdjęcia, a od całkiem niedawna opowiadam o nich przed kamerą. Zapraszam na mojego bloga, instagramYouTube oraz do odwiedzania cotygodniowej rubryki czytelniczej na goniec.com! Przyjemnej lektury!

...............................................................................................................................................
Lato za pasem. Czas pomyśleć o wakacyjnych wyjazdach. Z pomocą przychodzą nam wydawnictwa, podsuwając nam książki o tematyce podróżniczej. Ja, jako że nie należę do wielbicieli mainstreamowej turystyki, chwyciłam za pozycję Wydawnictwa Poznańskiego „Bułgaria. Złoto i Rakija”. 

Autorka – pół Polka, pół Bułgarka, rysuje szczery obraz swoich rodaków i kraju swojego ojca. Próżno tu szukać cukierkowych opisów zakochanej we wspomnieniach z dzieciństwa kobiety. Opisuje Bułgarię taką, jaka ona jest, choć czasem może ten obraz być mało zachęcający.

Zastanówmy się z czym kojarzy nam się Bułgaria? Z wczasami w PRL-u, gdy przedsiębiorczy Polacy wieźli w walizkach na handel, co tylko się dało; a obecnie z dość tanimi wyjazdami do Złotych Piasków lub Słonecznego Brzegu. No może jeszcze słyszeliśmy o Rakii, ale tak do końca nie wiemy, jak ona smakuje.

I tu w nasze ręce trafia książka Magdaleny Genow. Od razu mówię, byłam zaskoczona, że Rakija to nic innego, jak samogon na bazie owoców. Dalej było dla mnie odkryciem, że to Bułgaria jest tym krajem, gdzie tradycyjnie na "nie" macha się na "tak", a na "tak" na "nie", choć autorka wyjaśnia pewną związaną z tym zjawiskiem nieścisłość. Kolejna rzecz, która może zadziwiać to brak wanien w domach i brak kabin prysznicowych również, gdzie każda kąpiel kończy się zalaniem całej łazienki, a po suchy ręcznik i ubrania trzeba wychodzić z łazienki. Dalej brak spółdzielni mieszkaniowych i pełna dowolność remontowa w blokach lub też brak remontów w ogóle – uwaga! Podróż windą może grozić śmiercią…

Urzekł mnie rozdział o bułgarskiej kuchni i historia zeszytu z przepisami babci. Aż żal mi było, że autorka nie poszła dalej w tym temacie. Aż chciałoby się znaleźć jakiś przepis i zaraz ugotować coś bułgarskiego.

Historia, która mnie absolutnie zachwyciła, to bułgarskie tradycje pogrzebowe. Fakt, że nekrologi wywiesza się dopiero po pogrzebie, a zmarłych grzebie się najpóźniej dwa dni po śmierci, a następnie obrządek przewiduje dość skomplikowany proces wizyt na cmentarzu, gdy grób polewa się wodą i rakiją zadziwiają. Miałam wrażenie, że temat ten wciąż w książce został niewyczerpany, albo po prostu tak bardzo mnie zainteresował, że chciałabym poczytać jeszcze więcej.

Czego chciałabym jeszcze więcej w tej książce? Rodzinnych anegdot z życia autorki. Jak to było odkrywać swoją tożsamość? Odkrywać siebie jako Bułgarkę? Ta książka to z pewnością nie jest pocztówka z Bułgarii, aczkolwiek napisana jest z szacunkiem dla kraju i takim życzliwym dlań uśmiechem. Jeśli lubicie książki o innych kulturach z radością polecam.
..............................................................................................................................................

Zapowiedzi czytelnicze na nadchodzący tydzień
/subiektywny wybór wg Londyneczki/

WYŚNIŁAM CIĘ, CÓRECZKO  D.Chamberlain /Prószyński i S-ka/ 11/06
Historia walki, jaką przyszło stoczyć matce o życie jej nienarodzonego dziecka. Ojciec dziecka zginął na wojnie w Wietnamie, a lekarze nie dają dziecku szans na przeżycie. Nadzieję matce daje spokrewniony Fizyk przychodząc z rozwiązaniem przekraczającym granice nauki i wiary…

KWANTOWY ŚWIAT A.Goswami /Kobiece/ 12/06
Doktor fizyki przystępnym językiem wyjaśnia czym jest fizyka kwantowa i jaki ma wpływ na nasze codzienne życie. Uwielbiam książki, które przystępnym językiem tłumaczą zagadnienia nauki.