Menu


Karolina Tuszyńska poleca: "Zostań w domu"

Karolina Tuszyńska poleca: "Zostań w domu"

Witajcie!
Nazywam się Karolina Tuszyńska. W sieci szerzej znana jestem jako Londyneczka, a znana jestem z mojej niepohamowanej miłości do książek. Czytam je od zawsze, a od dwóch lat jeszcze o nich piszę i robię im zdjęcia, a od całkiem niedawna opowiadam o nich przed kamerą. Zapraszam na mojego bloga, instagramYouTube oraz do odwiedzania cotygodniowej rubryki czytelniczej na goniec.com! Przyjemnej lektury.

............................................................................................................................................
Zabieram Was dzisiaj do Elbląga. Jest piękna śnieżna zima, Wigilia. Ostatnie zakupy, pospiesznie pakowane prezenty, przypalone pierogi, nerwowo prasowane koszule, zwyczajny pośpiech przed tradycyjną kolacją. Nagle w jednym z wieżowców mieszkańcy otrzymują anonimową wiadomość – są zakładnikami swojego domu. Nie wolno im opuścić budynku, w przeciwnym razie zostaną zdetonowane ładunki wybuchowe. Początkowo mieszkańcy myślą, że to sąsiedzki żart, w kapciach wędrują między piętrami szukając rozwiązania. W końcu rozdzwaniają się telefony, wystraszeni lokatorzy znajdują ładunki wybuchowe, słychać syreny policji, rozpoczyna się panika…

Świetnie napisany thriller! Ta książka trzyma w napięciu i budzi w czytelniku niepokój. Do teraz czuję lekkie zdenerwowanie na myśl o tej książce.

Z jednej strony mamy tu portret mieszkańców w pełnym przekroju społecznym, od tych którzy bez większej refleksji będą się rzucać do ucieczki, myśląc że uda im się przechytrzyć zamachowców, po tych, którzy będą ufnie czekać na działania policji lub w końcu tych, którzy samodzielnie będą planować odbicie wieżowca.

Dalej, taka sprawa to nie lada gratka dla policji. Lokalni detektywi chcieliby zabłysnąć, prokuratura ma twardy orzech do zgryzienia, a służby specjalne zaczynają się panoszyć. 

Wreszcie jest lokalny polityk, który być może ma coś do ukrycia…
I zamachowcy. Kim oni właściwie są? Ludzie plotkują o grupie ze wschodu, o Świętych Mikołajach w okularach słonecznych. Pytanie tylko dlaczego nie chcą współpracować? Postawili żądania i nie chcą pertraktować, policja nie może ich wytropić.

Proszę wierzyć mi na słowo, ta książka będzie Was drażnić w ten nieodkładalny sposób! 

To pierwsza książka Agnieszki Pietrzyk, która trafiła w moje ręce, ale z radością sięgnę po kolejne tytuły tej autorki. Z radością polecam!

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę