Menu


Wybory samorządowe w Polsce (czyli powszechna samosatysfakcja)

Wybory samorządowe w Polsce (czyli powszechna samosatysfakcja)

Cotygodniowy cykl tekstów autorstwa Piotra Bielkowicza, będący komentarzem bieżących wydarzeń.

Nie było trzęsienia ziemi,
rewolucji lub tsunami.
Wszystkie polityczne partie
zachwycone wynikami.
Platforma jest zachwycona,
gdyż nie została zmieciona
i poszło im całkiem klawo
w dużych miastach wraz z Warszawą.
Tu Trzaskowski dopiął swego
i zdeklasował Jakiego.
W Łodzi mimo wielkiej wrzawy
o to, że ma w sądzie sprawy,
Pani burmistrz przeciwników
łatwo bije... I po krzyku.
W Nowoczesnej też radośnie,
gdyż im znowu ego rośnie.
Ich ta ‘symbioza’ z Platformą
owocuje lepszą formą.
W PSLu nie ma smutku,
no bo na wsi , w ich ogródku,
przetrwali PISu natarcie,
rzuceni tam na pożarcie.
A PIS pod wodzą Premiera,
który  gratulacje zbiera
za to, że okazał męstwo,
ogłasza wielkie zwycięstwo!
Tylko Kukiz i Lewica
tak się sobą nie zachwyca,
ale nie składają broni,
gdyż są pewni siebie oni!

Samouwielbienie wszędzie,
ale czy za rok tak będzie?

Copyright P Bielkowicz 2018

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę