Menu


Sezon konferencji partyjnych w UK

Sezon konferencji partyjnych w UK

Cotygodniowy cykl tekstów autorstwa Piotra Bielkowicza, będący komentarzem bieżących wydarzeń.

W sporcie są trudne konkurencje
jak rzut młotem, albo tyczka.
A partyjne konferencje
też są trudne – to potyczka.
Potyczka  między  frakcjami,
planami i ideami.

Konferencja Partii  Pracy
nie była jak jakieś cacy.
Bo największy w Labour spór
jest o Partii Pracy ‘wzór’.
Socjalizmu młodzież chce,     
więc jedna frakcja tam prze.
Oni jak wielka rodzina
gloryfikują Corbyna.
Frakcji ‘Centrum’ niedobitki
mają na partię wpływ płytki.
(Im też wcale nie pomaga
Blair’a rady i uwaga)
Na szczęście w Brexitu sprawie
zgodzili się wreszcie... prawie,
na referendum powtórkę:
1. gdyby Brexit miał pod górkę,
2. lub ‘stwardniał’ w ostatniej chwili,
3. lub bez ‘dealu’ zakończyli.

U Torysów ciągłe starcia,
ale May jest nie do zdarcia.
Walczy z rządem i Borisem,
Rees-Moggiem  oraz Davisem.
Walczy o swój Chequers Plan
mimo zimnej wody dzban
wylany przez Unię na nią.
Pragnie być  ‘Żelazną Panią’.
Na podium tanecznym krokiem
teraz wchodzi choć przed rokiem
tylko bez przerwy kaszlała –
co popsuło mowę (ciała).
W ABBY rytmie tańczy ona,
ale nie w rytmie Johnsona!
Boris ostrzy na nią nóż
buszując po polu zbóż.
Wali w nią, mocno napiera
marząc o stołku Premiera.     
(ale jego wielki ‘speech’
to był polityczny kicz)
Ona też mu się odgryza.
Partię trudno trzymać w ryzach!
Partia trzeszczy. Brexit tyka.
Męcząca ta polityka!

Copyright P Bielkowicz 2018

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę