Menu


‘MI6’ idzie po rasowy ‘mix’ (czyli o szukaniu nietypowych Bond’ów)

‘MI6’ idzie po rasowy ‘mix’ (czyli o szukaniu nietypowych Bond’ów)

Cotygodniowy cykl tekstów autorstwa Piotra Bielkowicza, będący komentarzem bieżących wydarzeń.

Po ataku na Skripalów,
szpiegów tu na gwałt potrzeba.
MI6 nie szczędzi szmalu,
gdyż szpiedzy nie spadną z nieba.
James Bond – stereotyp szpiega –
Anglosas, gładki, przystojny,
sprawny – nie jakaś lebiega –
na czas pokoju i wojny.
Taki typ jest dziś w odstawce.
W multi-kulti dobie teraz,
typowy Bond jest na trawce   
i często jałmużnę zbiera.
Najlepszy jest szpieg mieszany,
bo się może ukryć wszędzie.
Dobrze zakamuflowany
w każdym otoczeniu będzie.
Takie jest podejście teraz
do  naboru szpiegów nowych.
MI6 ma w czym przebierać:
biały, czarny, kolorowy...

Jestem czytelniku szczery,
i tak mówiąc między nami,
Piers Brosnan i Sean Connery
są mieszanymi Celtami.
Czyli już tak dawniej było,
więc niewiele się zmieniło.

Copyright P Bielkowicz 2018

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę