Menu


Bajka o ssaku i płazie (dla wszystkich, a zwłaszcza dla polityków)

Bajka o ssaku i płazie (dla wszystkich, a zwłaszcza dla polityków)

Cotygodniowy cykl tekstów autorstwa Piotra Bielkowicza, będący komentarzem bieżących wydarzeń.

Powiedział raz ssak do płaza:

-„Chociaż bierze mnie odraza,
kiedy tak patrzę na ciebie –
to jesteśmy równi  w  Niebie.
Biblia ma w tym względzie rację.
Zapraszam więc na kolację”.
Płaz rozpłaszczył się z radości,
gdyż uwielbia chadzać w gości.
Niedługo potem, wieczorem
płaz pełznie z wielkim wigorem.
Płaszcz z gabardyny na grzbiecie,
bo pełznie w marcu nie w lecie.
Już jest przed drzwiami, puk, puk, puk.
Do domku wpełza poprzez próg.
Ssak wita ciepło i... uwaga,
rozpłaszczyć się  też  mu pomaga!
Wiesza płaszcz płaza gdzieś na wieszaku.
Potem serwuje  lampkę koniaku.
Pyta o zdrowie, daje kanapkę
(na którą również mógłbym mieć chrapkę)
O swego gościa  troszczy się bardzo,
choć ssaki płazem na ogół  gardzą.

I jaka z tego płynie nauka?
Kochać bliźniego to wielka sztuka,
lecz kochać  innych to sztuka  większa.
I taka miłość ciebie upiększa.

Copyright P Bielkowicz 2018

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę