Menu


Relikwie św. Charbela w parafii na South Kensington w Londynie

Relikwie św. Charbela w parafii na South Kensington w Londynie

W parafii South Kensington w Londynie znajdują się relikwie pierwszego stopnia („ex ossibus” – „z kości”) św. Wojciecha, św. Faustyny, św. Charbela oraz drugiego stopnia św. Ojca Pio. To jedyne takie relikwie w Wielkiej Brytanii i w tej części Europy. O tym rozmawialiśmy z ks. Bartoszem Rejewskim, proboszczem polskiej parafii pw. Św. Wojciecha na South Kensington w Londynie. 

Skąd się zrodził pomysł, by „sprowadzić” do Londynu relikwie św. Charbela i jak wyglądał ten proces?
- Pomysł – jestem co do tego głęboko przekonany – zrodził się z Bożego natchnienia. Długo myślałem nad tym, jaką formę duszpasterstwa zaproponować parafii, która znajduje się w pięknym miejscu, co jest jej wielkim atutem, ale też – paradoksalnie – stwarza pewne trudności, gdyż na South Kensington nie mieszka obecnie wielu Polaków. Zastanawiałem się, co zrobić, by Polacy z całego Londynu a nawet z różnych stron Anglii chcieli tu przyjeżdżać. Obserwując błyskawicznie rozwijający się kult św. Charbela i spotykając ludzi, w których życiu dokonał cudów, coraz intensywniej zastanawiałem się nad tym fenomenalnym zjawiskiem. Szalę przeważył pewien biskup, który opowiedział mi, a właściwie zaświadczył o cudach dokonujących się za wstawiennictwem św. Charbela.

„Sprowadzenie go” do Londynu nie było takie łatwe. Libański Kościół maronicki, który jest w łączności z Rzymem i uznaje prymat papieża, raczej niechętnie dzieli się relikwiami swojego głównego świętego. Względnie łatwo można otrzymać cudowny olej z jego grobu. Jeśli zaś idzie o relikwie pierwszego stopnia, w zasadzie otrzymanie ich graniczy z cudem. Nam się to udało w bardzo dziwny sposób. Napisałem do kolegi – księdza, który pracuje w Libanie, z prośbą o pomoc w sprowadzeniu relikwii św. Charbela. Ten jednak w żaden sposób nie był w stanie mi pomóc. Odpowiedział wprost, że jest to po prostu niemożliwe. Postanowiłem zwrócić się o pomoc do znajomego księdza, który mieszka w Wiecznym Mieście. Kiedy do niego zatelefonowałem, okazało się, że siedzi obok pochodzącego z Libanu księdza Kościoła maronickiego. Porozmawiałem z tym księdzem, napisałem stosowne pismo i wysłałem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ów ksiądz nie miał na imię… Charbel. Dalej sprawy potoczyły się błyskawicznie. Przekazanie relikwii nastąpiło w dniu 6 maja 2016 roku w Rzymie. 

Św. Charbel znany jest z tego, że uzdrawia ludzi. Czy jest dostępna przybliżona liczba tych uzdrowień oraz jakim osobom pomógł?
- Charbela Makhluofa nie tylko uzdrawiał za życia. Większość cudów dokonała się po jego śmierci i nadal się one dokonują. Przez czterdzieści dni po śmierci jego ciało emanowało olśniewającym światłem, wydzielało litry cudownej substancji, która kilka razy zniszczyła trumnę i kamień nagrobny. Ciało świętego pozostało elastyczne, zachowało stałą temperaturę i nie ulegało rozkładowi aż do beatyfikacji! Cuda nadal trwają, a do klasztoru w Annaya co roku pielgrzymują cztery miliony osób z całego świata. Wiele z nich doznaje uzdrowienia z różnych chorób ciała i ducha. Właśnie w sanktuarium św. Charbela w Annaya znajduje się obfita dokumentacja o przeszło dwudziestu trzech tysiącach cudownych uzdrowień. Z pewnością jest to tylko mała część tych cudownych znaków, które się dokonały za wstawiennictwem świętego pustelnika z Libanu. Dziesięć procent z nich dotyczy osób nieochrzczonych, muzułmanów, druzów i wyznawców innych wyznań. Mówi się, że za wstawiennictwem żadnego innego świętego nie dokonało się aż tyle cudów. 

Jednym z najbardziej znanych i szeroko opisywanych cudownych znaków jest historia uzdrowienia Nouhad Al-Chami – pięćdziesięcioletniej Libanki, która została lewostronnie całkowicie sparaliżowana. Sprawę dodatkowo komplikowała obstrukcja jej arterii szyjnej. Według opinii lekarzy można było jeszcze próbować operować tętnicę szyjną, ale szansę powodzenia tej chirurgicznej interwencji były minimalne. Mąż i dzieci jedyną nadzieję położyli w Bogu. Najstarszy syn chorej, Saad, wybrał się z pielgrzymką do pobliskiego klasztoru w Annai, w którym znajduje się grób św. Charbela Makhloufa, aby za jego wstawiennictwem modlić się o uzdrowienie swojej mamy. Po powrocie namaścił szyję matki płynem wydzielającym się z ciała św. Charbela. W najbliższą noc miała dziwny sen. Śniła, że przy jej łóżku zjawił się św. Charbel wraz z innym zakonnikiem i powiedział, że przyszedł zoperować jej szyję. Chora początkowo nie chciała się na to zgodzić, ale w końcu uwierzyła argumentacji mnichów, że tylko wtedy odzyska zdrowie, gdy podda się operacji. „Jak mogą to zrobić, skoro nie mają narzędzi chirurgicznych i środków znieczulających?” – pytała sama siebie, drżąc ze strachu. Kiedy operacja się zakończyła, zbliżył się drugi zakonnik, pomógł jej usiąść, poprawił poduszkę i podał szklankę wody. Powiedziała mu, że nie może pić bez słomki, gdyż ma sparaliżowany język. Zakonnik zapewnił ją, że jest już zdrowa i że może sama jeść, pić, chodzić oraz pracować. Potem obaj mnisi zniknęli w tajemniczym świetle. Kiedy sen się skończył, Nouhad zaraz się obudziła i z radością stwierdziła, że jej paraliż całkowicie ustąpił. Wstała sama z łóżka i bez żadnych trudności zaczęła chodzić po pokoju. Patrząc w lustro, zauważyła, że po obu stronach szyi ma dwie blizny o długości 12 centymetrów każda, ze szwami, z których zwisały końcówki czarnych nici chirurgicznych. Jej szyja i nocna koszula były całe zakrwawione. Kiedy jej mąż się przebudził, zaczął krzyczeć ze strachu, ponieważ zobaczył swoją żonę we krwi, z dwoma bliznami na szyi, swobodnie chodzącą po pokoju. „Co się z nią stało, przecież była sparaliżowana i sama w ogóle nie mogła wstać z łóżka? Skąd tyle krwi?”. Nouhad uspokoiła męża i w szczegółach opowiedziała mu o nocnej wizycie św. Charbela, o przebytej operacji oraz swoim całkowitym uzdrowieniu. Następnego dnia Nouhad zgłosiła się do szpitala w Bejrucie, by spotkać się z lekarzami, którzy ją leczyli. Można sobie wyobrazić ich zdziwienie, gdy po dokładnych badaniach i usunięciu szwów stwierdzili, że z medycznego punktu widzenia nie da się wytłumaczyć całkowitego powrotu do zdrowia pani Nouhad, a tak perfekcyjnie założonych szwów jeszcze nigdy nie widzieli. Wiadomość o cudownym uzdrowieniu Nouhad Al-Chami odbiła się głośnym echem w środkach masowego przekazu w całym Libanie. 

Czy jest duże zainteresowanie wśród społeczności brytyjskiej i polskiej, którzy odwiedzają parafię South Kensington?
- Muszę powiedzieć, że wciąż jeszcze niewiele osób wie, że w naszej parafii znajdują się cenne relikwie św. Charbela i innych świętych Kościoła. Te informacje roznoszą się „pocztą pantoflową”. Ktoś komuś powiedział, że był, że widział, że słyszał. Są takie niedziele, że przyjeżdża kilka czy kilkanaście osób, czasem całe rodziny z Londynu i innych miast Wielkiej Brytanii, a nawet z Polski. Przyjeżdżają chorzy, ich bliscy. Nigdy nie zapomnę ojca, który swoją chorą kilkuletnią córkę przyniósł na rękach i klęczał tak z nią przed św. Charbelem, a z oczu płynęły mu łzy. Czasem ci ludzie wracają i opowiadają, że nagle znalazł się dawca szpiku dla chorego dziecka, choć wcześniejsze wielomiesięczne poszukiwania nie przynosiły efektu; że ktoś chory na nowotwór poczuł się jak całkowicie zdrowy człowiek; że udała się operacja, której powodzenie lekarze szacowali na pięć procent; że córka jest w ciąży, choć lekarze twierdzili, że to zupełnie niemożliwe. Takich cudownych lokalnych sytuacji stale przybywa. 

Kiedy można zobaczyć relikwie Świętych? 
- W naszej parafii w czasie każdej niedzielnej Mszy św. wystawione są relikwie św. Wojciecha, św. Charbela, św. Ojca Pio i św. Faustyny (12.45 i 18.30). W poszczególne niedziele miesiąca o godzinie 18.30 odbywają się nabożeństwa do naszych Świętych Patronów: I niedziela m-ca – nabożeństwo do św. Wojciecha połączone z ucałowaniem jego relikwii; II niedziela m-ca – nabożeństwo do św. Ojca Pio połączone z ucałowaniem jego relikwii; III niedziela m-ca – nabożeństwo do św. Charbela połączone z ucałowaniem jego relikwii i namaszczeniem cudownym olejem z jego grobu; IV niedziela m-ca – nabożeństwo do św. Faustyny połączone z ucałowaniem jej relikwii. Można także zamawiać intencje mszalne za wstawiennictwem wspomnianych Świętych.

Nasza parafia organizuje również pielgrzymkę do Libanu w dniach 6-14 kwietnia 2018 r. Celem naszej pielgrzymki będzie sanktuarium św. Charbela w Annaya. Odwiedzimy także wszystkie najważniejsze miejsca w tym pięknym kraju. Zapisy do końca października br. Wszystkie informacje dostępne są na naszej stronie internetowej i profilu facebookowym: www.dalondon.org.uk oraz www.facebook.com/dalondon.org.uk Zapraszamy! 

Rozmawiała Magdalena Kruszona

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę