Logo
 Wydrukuj tę stronę

Ostatni weekendem przed wprowadzeniem blokady. Młodzi "idą w miasto"

Ostatni weekendem przed wprowadzeniem blokady. Młodzi "idą w miasto"

Zdaniem funkcjonariusze policji, że kraj w ten weekend będzie przypominał "ostatnie dni Rzymu", kiedy to Brytyjczycy będzie wykorzystywać ostatnią szansę na spotkanie towarzyskie w większych grupach. 

Następuje po tym, jak premier Boris Johnson ogłosił, że „reguła sześciu” wejdzie w życie w przyszłym tygodniu, co oznacza, że w Anglii nie będzie można spotykać się w grupach większych niż sześć osób, a policja może karać łamiących zasady grzywnami w wysokości 100 funtów. Jeden z oficerów z północno-wschodniej Anglii powiedział Telegraph: „Martwimy się, że ten weekend będzie podobny do ostatnich dni Rzymu.Jeśli ludzie pomyślą, że nie będą mogli wychodzić na miasto i bawić się przez kilka następnych miesięcy, oszaleją." Starszy oficer powiedział, że nie jest pewien, czy policja ma środki, aby sprostać wyzwaniu tysięcy ludzi ignorujących ograniczenia w ten weekend. 

Istnieją obawy, że Londyn, Newcastle i Cardiff będą hotspotami dla imprez przed zamknięciem. Wyprzedane wydarzenia w stolicy, które odbywają się w ten weekend, obejmują brunch bez dna w barze Ballie Ballerson w Soho. Wyprzedane są również popularne imprezy „Sip n Stroke” w Shoreditch, brunch na dachu w restauracji Prince of Wales w Brixton oraz rejs „London's original boat party” po Tamizie. Dzieje się tak po tym, jak sekretarz zdrowia Matt Hancock w ostatnich dniach obwinił młodych ludzi o szybki wzrost liczby przypadków, wzywając ich „nie zabijaj babci”, jednocześnie ostrzegając, że większość osób w wieku od 17 do 21 lat nie będzie miała żadnych objawów. W rezultacie rząd "rozprawił" się z ograniczeniami dotyczącymi koronawirusa , czyniąc od poniedziałku nielegalne zgromadzenia ponad sześciu osób w Anglii. (Źródło. metro.co.uk)

 

 

Zobacz także:

© Goniec.com