Menu



Joanna Borov: W drodze do nowej normalności

  • Napisane przez  goniec.com
Joanna Borov: W drodze do nowej normalności

Okładka „Playboya”, tytuł Miss Motors Formuły 1 Silverstone, udział w Paris Fashion Week i London Fashion Week. Joanna Borov ma co wspominać. Jak obecna sytuacja z pandemią wpłynie na przyszłość jej i całej branży modowej?

Ma niebieskie oczy, 171 cm wzrostu, waży 58 kg. – Jakie są moje silne strony? – Polka zastanawia się chwilę. – Myślę, że pewność siebie, uśmiech i ogólna prezencja. A także długie, naturalne blond włosy – wylicza, dodając, że praca modelki i fotomodelki nie zawsze wygląda kolorowo. Jej największy plus to możliwość poznawania ciekawych ludzi oraz podróżowania po świecie, ale to również duży wysiłek fizyczny i psychiczny. Sesje trwają po kilka godzin, czasami wiążą się z trudnymi warunkami, zmęczeniem, bólem kręgosłupa. Trzeba być wyspanym, wypoczętym, gotowym do kolejnych wyzwań. I dbać o kondycję. – Ja nie palę papierosów, nie piję alkoholu, zdrowo się odżywiam, spożywając głównie warzywa, owoce i ryby. Regularnie pływam, trenuję kick-boxing, tańczę, ale przede wszystkim jestem pozytywnie nastawiona do świata. To podstawa.

Warkot bolidów
Był rok 2014. To wtedy przyjechała do Londynu. Chciała trochę pozwiedzać i pooddychać atmosferą brytyjskiej stolicy, jednak wielokulturowość oraz koloryt miasta tak jej przypadły do gustu, że zdecydowała się tu zakotwiczyć na dłużej. Ukończyła zarządzanie modą na University of the Arts London, w międzyczasie pracując jako hostessa i modelka. Krok po kroku wspinała się po szczebelkach kariery, nabierając doświadczenia i nawiązując kontakty, które potem przydały się w dalszej zawodowej drodze.
Na brak propozycji nie narzekała, poza pracą na wybiegu uczestniczyła w szeregu sesji dla różnych firm i projektantów. Wśród nich byli między innymi Iris Rodriguez, specjalizująca się w luksusowych, ręcznie wykonywanych sukniach wieczorowych oraz Paul Robinson, artysta znany pod pseudonimem Luap, fotografujący kobiety w towarzystwie różowego misia, a potem z wybranych zdjęć tworzący pokaźnych rozmiarów obrazy. Ten z Polką w roli głównej obecnie znajduje się w galerii sztuki w Miami Beach na Florydzie.
Były też publikacje w wielu magazynach modowych, udział w Paris Fashion Week i London Fashion Week, natomiast wisienką na torcie angielskiego okresu życia Joanny okazał się rok 2018. Zdobyła wtedy tytuł Miss Motors F1 Silverstone podczas Grand Prix Monaco Formuły 1, a samą imprezę wspomina z dużym sentymentem. Monaco, państwo-miasto liczące niespełna 40 tysięcy mieszkańców, znane jest z przepychu, tym bardziej podczas samochodowych wyścigów, kiedy życie nabiera innego wymiaru. Pozamykane ulice, tłumy ludzi, wkoło czuć zapach benzyny i słychać warkot bolidów. Zdobyta tam korona otworzyła przed Borov wiele nowych drzwi, poszerzając zawodowe perspektywy. Niedługo potem, idąc za ciosem, wygrała World Beauty Queen Poland, dzięki czemu miała okazję reprezentować Polskę w światowym finale tego konkursu, który odbył się w Seulu. Fala sukcesów sprawiła, że dostała ciekawe oferty ze Stanów Zjednoczonych, z których postanowiła skorzystać…

Na okładce Playboya
Pochodzi z Leszna. Od zawsze pasjonowała się modą – jako mała dziewczynka większość czasu spędzała na szyciu ubranek dla lalek Barbie, a potem doszło do tego wykonywanie stylizacji oraz czytanie magazynów poświęconych tej tematyce. Po latach sama zaczęła projektować ubrania dla dzieci, wykonywane z bawełny organicznej i froty ekologicznej, które obecnie można nabyć w różnych krajach. W planach ma również tworzenie bielizny oraz odzieży dla kobiet.
Traktuje to jako pasję i odskocznię od codziennych zajęć, gdyż większość czasu zajmuje jej modeling. Zaczęło się od paru sesji zdjęciowych, kiedy mieszkała jeszcze w Polsce, ale wówczas wydawało się, że będzie to krótkotrwała przygoda i dopiero przeprowadzka do Londynu oraz sukcesy, jakie zaczęła tu odnosić, sprawiły, iż stało się inaczej. Płynąc na fali popularności w 2019 roku przeprowadziła się do Los Angeles, dzięki czemu miała okazję uczestniczyć w kilku ciekawych projektach. Pierwszym z nich była siedmiogodzinna sesja pod kątem ukraińskiej wersji „Playboya”, która jako jedna z niewielu wciąż wydawana jest w wersji papierowej. Pokłosiem tego było zdjęcie okładkowe oraz 10 kolejnych zamieszczonych w środku gazety. Wszystkie w bieliźnie, bez nagości, zostały wykonane przez fotografkę Yasminę Kateb, pracującą ze znanymi osobami ze świata show biznesu.
Ciekawym doświadczeniem była też sesja studyjna dla marki biżuterii Lada Legina w formacie 3D, w której modelem towarzyszącym Polce był… bezwłosy kot sfinks. Efekty ich wspólnego pozowania zostały opublikowane w „Faddy Magazine”. Zdjęcia Borov, w tym robione na plaży Laguna Beach, ukazały się także w miesięczniku „Maxim”, natomiast, jak podkreśla sama zainteresowana, szczególnie sympatycznie wspomina sesję dla rosyjskiej projektantki sukien wieczorowych Viktorii Vlasenko, z której zdjęcia opublikował magazyn „Style Cruze”. Odbyła się ona w dawnym domu słynnej amerykańskiej aktorki, piosenkarki oraz tancerki Shirley Temple, w owym czasie wynajmowanym przez zaprzyjaźnionych Polaków, dzięki czemu podczas pozowania nie zabrakło rodzimej muzyki, a także pomocy i życzliwości z ich strony. Ciekawostką jest fakt, że w finałowej scenie Joanna ubrana w wielką fioletową suknię musiała w niej wejść do basenu.
Jakie są różnice między branżą modową w Stanach Zjednoczonych i Europie?
– Jeśli chodzi o agencje i kontrahentów to działają podobnie, natomiast z tego, co rzuciło mi się w oczy, to w Ameryce mniej restrykcyjnie podchodzi się do wzrostu modelek. Na Starym Kontynencie biorąc udział w prestiżowych pokazach byłam zwykle najniższa, bądź jedna z najniższych, a tu jest inaczej. Nie ma konkretnie określonej granicy, jednak na pomoście często można spotkać dziewczyny mające 170 cm.
Ale nie tylko pracą człowiek żyje. Co prawda przez pandemię Joanna nie zwiedziła tyle, ile by chciała, jednak dotarła do kilku ciekawych miejsc. Największe wrażenie zrobiły na niej okolice miasta Malibu, a szczególnie piękne tamtejsze plaże, znajdujące się w odległości pół godziny jazdy samochodem od centrum Los Angeles. Bajkowy klimat tej okolicy trudno z czymkolwiek porównać.

Przeminęło z wiatrem
Covid. Odmieniany przez wszystkie rodzaje i przypadki wirus postawił życie wielu ludzi na głowie, na całym świecie. Również jeśli chodzi o branżę modową. W pewnym momencie nastąpił w niej nawet całkowity zastój, co wymagało nowych pomysłów i wdrażania kreatywnych rozwiązań. Część fotografów zdecydowało się na robienie sesji przez aplikacje, telefon bądź komputer. Joanna przyznaje, że sama, jako tradycjonalistka, nie bardzo czując tego typu rozwiązania w nich nie uczestniczyła, brała za to udział w kilku sesjach ze specjalnymi obostrzeniami. W ich trakcie maski były obowiązkowe dla całej ekipy, a jedynie modelki mogły mieć odkryte twarze.
Kiedy pandemia się skończy trudno dziś orzec, nie ulega jednak wątpliwości, że, jak podkreślają decydenci, świat nie będzie już taki sam i czeka nas „nowa normalność”.
– Zapewne zostaną zwiększone środki ostrożności i higieny, zmieni się też mentalność społeczeństw. Przekazy online w znacznej mierze zastąpią imprezy na żywo, co będzie skutkować większą izolacją ludzi, a świat wirtualny zyska dominujące znaczenie – przewiduje Borov, podkreślając, że w ostatnim okresie, mając więcej wolnego czasu, bardziej zaczęła interesować się zdrowym stylem życia i na ten temat obecnie pisze książkę. Sama gotuje pożywne posiłki, stara się też częściej przebywać na świeżym powietrzu, a w domu trenować jogę.
Planów na przyszłość jej nie brakuje. Liczy, że zadebiutuje na łamach „Miami Swim Week” oraz „Sport Illustrated”, a w październiku ma nadzieję wystąpić w Dubaju podczas Orion Star Awards, gdzie została zaproszona jako gość specjalny i ambasador tego wydarzenia, podczas którego przyznawane są nagrody za specjalne osiągnięcia w branży rozrywkowej. Wśród tegorocznych nominowanych są między innymi Antonio Banderas i aktorka Anita Chui, będąca dobrą koleżanką Polki. Z kolei w listopadzie Joanna planuje udział w Arabic Fashion Week, gdzie ma wystąpić dla projektantów lokalnych oraz Venery Tabakin, z którą przez długi czas współpracowała mieszkając w Londynie.

– Mam nadzieję, że w końcu możliwy będzie przyjazd do Wielkiej Brytanii, gdzie odnowię swoje kontakty z różnymi firmami oraz wezmę udział w tutejszych eventach – zdradza Borov i dodaje, że poza dalszą karierą w modelingu planuje ukończyć szkołę aktorską, a potem spróbować sił w Hollywood. Fajnie byłoby zagrać w jakiejś ambitnej produkcji i zapisać się w pamięci widzów. Jej filmowym faworytem jest „Przeminęło z wiatrem”. Tę ponadczasową opowieść o prawdziwej, chociaż nieszczęśliwej miłości, po raz pierwszy obejrzała jako nastolatka i później wielokrotnie do niej wracała. Postać głównej bohaterki Scarlett O’Hary oraz jej zmagania z życiem stanowią dla niej prawdziwą inspirację…
Dariusz Dzikowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco i wiedzieć co się dzieje na Wyspach oraz w Polsce, zapraszamy na www.goniec.com ponownie!

Powrót na górę