Logo
 Wydrukuj tę stronę

Rozliczenie podatku dochodowego w UK

Rozliczenie podatku dochodowego w UK Shutterstock

Do końca stycznia musisz rozliczyć podatek dochodowy za rok podatkowy (06.04.2013-05.04.2014). Kogo dotyczy ten przepis? Jak to zrobić? Przeczytaj poniżej.

Kto musi się rozliczyć?

– W przypadku osób zatrudnionych na etacie sprawa jest prosta: inaczej niż w Polsce, gdzie wszyscy rodacy rozliczają podatki co roku do końca kwietnia, w Anglii swoich pracowników rozlicza pracodawca. Ale osoby samozatrudnione oraz osoby mające oprócz pracy etatowej dodatkowe dochody: np. z lokat, wynajmu mieszkania czy dywidendy (np. dyrektorzy limited company) muszą dopełnić tego obowiązku samodzielnie – mówi Dorota Cukierska, księgowa z 10-letnim stażem, właścicielka biura rachunkowego. – Mogą to być też np. dochody z firmy prowadzonej za granicą (np. w Polsce). Nawet jeśli pracujesz etatowo i rozlicza cię pracodawca, to uzyskując dodatkowy dochód masz obowiązek się rozliczyć – dodaje.

– Rozliczyć muszą się wszyscy, którzy otrzymali wezwanie do rozliczenia w formie formularza wysłanego z urzędu skarbowego – podsumowuje Aneta Chudzińska, właścicielka firmy AC Accounting Support.

Jak to zrobić?

– Jeśli nie rozliczyłeś dochodów do końca października 2014 r., pozostaje ci wykonanie rozliczenia on-line. Nie ma sensu wysyłać teraz wypełnionych formularzy, bo urząd potraktuje to jak rozliczenie otrzymane po terminie i naliczy £100 kary za spóźnienie – mówi Dorota Cukierska.

– Chyba że otrzymaliśmy formularz rozliczeniowy w ciągu ostatnich 3 miesięcy (co się jednak bardzo rzadko zdarza), bo wówczas na nim jest napisane, że dokument ma być odesłany w ciągu 3 miesięcy od daty jego wystawienia  – zaznacza Aneta Chudzińska.

A co, jeśli się spóźnię?

– Oczywiście, urząd przyjmie spóźnione rozliczenie, ale już 01.02.2015 naliczy 100 funtów kary – podkreśla specjalistka z AC Accounting Support. Jeśli rozliczenie nie wpłynie do końca kwietnia br. za każdy dodatkowy dzień spóźnienia kara będzie się powiększać o kolejne 10 funtów. Na koniec lipca urząd doliczy kolejne 300, a po 12 miesiącach spóźnienia kolejne 300 funtów. – W rezultacie kara może wynieść aż 1600 funtów po 12 miesiącach – podlicza właścicielka Dorota Cukierska. – Tak wysokie kary funkcjonują od niedawna i jeszcze nie wszyscy są świadomi tego zagrożenia – tłumaczy Bianka Bielenda z firmy Advice Specjalists Ltd.

Czy coś mnie usprawiedliwia?

– Na pewno nie tłumaczy nas niewiedza czy fakt, że nie dotarły do nas formularze rozliczeniowe, bo się przeprowadzaliśmy. Okolicznością łagodzącą może być fakt pobytu w szpitalu z powodu choroby, która przykuła nas do łóżka i nie pozwoliła wypełnić zeznania, pożar czy strajk poczty, które miały miejsce w momencie wysyłania rozliczenia albo śmierć partnera, która spowodowała kryzys emocjonalny i mogła być przyczyną zaniedbania obowiązku rozliczenia – wylicza Dorota Cukierska.

– Oczywiście wszystkie te sytuacje powinny być udokumentowane – zaznacza. – Ale zdarza się też tak, że urząd nalicza karę w sytuacji, gdy samo rozliczenie opóźniło się z winy samego urzędu – tłumaczy Aneta Chudzińska. – Jednemu z moich klientów nie przyznano numeru podatkowego UTR, bez którego nie można się rozliczyć. Monitował, pisał, dzwonił, ale numeru nie otrzymał. A po przekroczeniu ostatecznego terminu urząd naliczył karę. Oczywiście, w takiej sytuacji trzeba się odwołać i kara zostanie cofnięta – wyjaśnia.

Generalnie nic nas nie tłumaczy. – Rozliczyć się musi nawet brytyjski żołnierz, którego wysłano, dajmy na to, do Afganistanu – zaznacza Aneta Chudzińska. – Więc naprawdę trudno znaleźć dobrą wymówkę – dodaje.

– Jeszcze kilka lat temu wystarczyło wysłać spóźnione rozliczenie, poprosić o anulowanie kary  i praktycznie jakiekolwiek usprawiedliwienie było akceptowane przez urząd. Dziś sytuacja się diametralnie zmieniła i warto mieć to na uwadze – ostrzega Dorota Cukierska.

Wracam do Polski i nie zamierzam się przejmować Brytyjskimi formalnościami...

– Nie możemy liczyć na to, że jeśli przekroczymy granice UK to problem przestanie istnieć. Rządy obu krajów mają podpisaną umowę o wzajemnej współpracy i chętnie przekazują sobie informacje nt. podatkowych dłużników. Podobnie też niepłacenie podatku VAT w Polsce może powodować nieprzyjemności w Anglii – porównuje Dorota Cukierska.

– Zdarza się tak, że Polacy lekceważą ten obowiązek i wracają do Polski. Ale po jakimś czasie postanawiają jednak układać życie od nowa w Anglii. I nagle okazuje się, że trzeba wyprostować sprawy podatkowe i spłacić zaległości i kilkutysięczne kary – zauważa.

– Zdarzyło mi się rozliczać i osoby, które miały 5-letnie czy nawet 7-letnie zaległości – mówi Bianka Bielenda. – Dlatego warto trzymać rękę na pulsie, dokładnie przeglądać korespondencję, a gdy się przeprowadzamy, koniecznie zgłaszać do urzędów zmiany adresu. Jeśli nie pamiętamy o tym, to motywacją do tego może być fakt, że urząd może chcieć nam zwrócić nadpłacony podatek w formie czeku, więc chyba lepiej, żeby miał nasz aktualny adres – przyznaje księgowa z Advice Specjalists Ltd.

– Zaniedbanie spraw podatkowych może skutkować jeszcze niemożliwością wystąpienia o emeryturę. Więc jeśli wyjeżdżamy do Polski i nie jesteśmy pewni czy wrócimy, warto upoważnić kogoś, kto w naszym imieniu zajmie się urzędową korespondencją np. firmę prowadzącą rozliczenia – podpowiada Aneta Chudzińska.

Jakie podatki, skoro nie zarabiam?

– Jeśli nie zawiesiłeś działalności, czyli nie poinformowałeś urzędu o tym, że przestałeś prowadzić działalność, bo np. znalazłeś pracę etatową, to nadal masz obowiązek wypełnienia tego zeznania. Tak samo musisz postąpić, jeśli dodatkowe dochody są znikome albo wręcz zerowe – mówi Dorota Cukierska.

– Warto w ogóle wziąć pod uwagę fakt, że jeśli zarobiliśmy mało albo odnotowaliśmy stratę, to być może należy nam się zwrot podatku – twierdzi Aneta Chudzińska. – Więc im wcześniej wypełnimy dokumenty, tym wcześniej otrzymamy pieniądze – tłumaczy.

– Nie bardzo rozumiem, czemu nasi rodacy tak unikają kontaktu z urzędem. Akurat brytyjscy urzędnicy są przyjaźni i nastawieni tak, żeby pomóc petentowi rozwiązać problem i nie ma powodu, żeby się ich obawiać – podkreśla Bianka Bielenda. Dlatego więc jeśli nie jesteśmy pewni, czy dotyczy nas dany przepis związany z rozliczeniem, zawsze warto skonsultować się ze specjalistą.
Bo tylko dwie rzeczy w życiu są pewne – śmierć i podatki.

Najdziwniejsze wymówki związane z nierozliczeniem podatku (autentyczne, publikowane na stronie HM Revenue & Customs)

  • moja złota rybka umarła
  • musiałem zaprowadzić krowę do pokrycia
  • po obejrzeniu wybuchu wulkanu w telewizji nie mogłam się skupić na niczym innym
  • mój mąż powiedział mi, że ostateczny termin złożenia zeznania to 31 marca, a ja mu uwierzyłam
  • miałem tak silny ból pleców, że nie mogłem pójść na górę, a tam zostawiłem mój formularz rozliczeniowy
  • mój pies zjadł moje zeznanie podatkowe... i wszystkie przypomnienia
  • wpadłem w złe towarzystwo
  • podróżowałem po świecie, próbując uciec zagranicznej agencji wywiadowczej
  • byłem zbyt zajęty po tym, jak uciekło stado papug i kilka małych lisków
  • byłem w górach w Walii i nie mogłem nigdzie znaleźć skrzynki pocztowej ani uzyskać sygnału internetowego
  • tak naprawdę to my nic nie robimy (firma z Kent świadcząca usługi finansowe)
  • byłem zbyt zajęty składaniem deklaracji podatkowych moich klientów (księgowy z Londynu)

Anna Dobiecka

Zobacz także:

© Goniec.com