Menu



Wielka Brytania: Wzrost bezrobocia. Pracownicy albo na urlopach, albo na bruku

  • Napisane przez  goniec.com
Wielka Brytania: Wzrost bezrobocia. Pracownicy albo na urlopach, albo na bruku

Z nowych danych Urzędu Statystyk Narodowych (ONS) wynika, że ​​od marca do czerwca z listy płac usunięto 649 000 pracowników. Liczba osób ubiegających się o świadczenia związane z pracą - w tym bezrobotnych - wyniosła 2,6 mln.

Jednak łączna liczba nie była tak duża, jak wielu się obawiało, ponieważ wiele firm skierowało pracowników do wspieranego przez rząd programu urlopowego. Ekonomiści twierdzą, że pełny wpływ na zatrudnienie będzie można odczuć dopiero w październiku.

Urząd Statystyczny (ONS) podał, że od początku pandemii całkowity tygodniowy czas pracy w Wielkiej Brytanii spadł o rekordowe 175,3 miliona, czyli 16,7%, do 877,1 miliona godzin. „Był to największy roczny spadek od czasu rozpoczęcia szacunków w 1971 r., Kiedy całkowita liczba godzin spadła do najniższego poziomu od maja do lipca 1997 r.” - dodał ONS. „Wolne miejsca pracy w Wielkiej Brytanii w okresie od kwietnia do czerwca 2020 r. są na najniższym poziomie od czasu rozpoczęcia badania w okresie od kwietnia do czerwca 2001 r., Szacuje się, że wynosi 333 000; to o 23% mniej niż poprzedni rekord w okresie od kwietnia do czerwca 2009 r.”

Dane pochodzą z ankiety przeprowadzonej przez Brytyjskie Izby Handlowe (BCC), według której 29% firm spodziewa się zmniejszenia zatrudnienia w ciągu najbliższych trzech miesięcy. BCC wezwał do obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez pracodawców w celu ochrony firm i miejsc pracy. Jednocześnie think tank Resolution Foundation stwierdził, że sposób, w jaki Wielka Brytania zgłasza bezrobocie, może nie odzwierciedlać „prawdziwej skali bezrobocia”.

ONS powiedział: „Pomimo braku ogólnego wzrostu liczby bezrobotnych, szacunkowa liczba bezrobotnych w wieku od 16 do 24 lat wzrosła o 47 000 w skali roku, podczas gdy inne grupy wiekowe pozostały bez zmian”. Dodał, że większa niż zwykle liczba osób tracących pracę nie szukała obecnie innej, a zatem była raczej bierna zawodowo niż bezrobotna.

Rządowy organ nadzorujący wydatki, Urząd Odpowiedzialności Budżetowej, ostrzegł, że w najgorszym przypadku bezrobocie może wzrosnąć do czterech milionów. Jeremy Thomson-Cook, główny ekonomista w firmie Equals świadczącej usługi finansowe, powiedział: „Program urlopowy sprawił, że comiesięczne odczytywanie liczby miejsc pracy jest raczej bez znaczenia, biorąc pod uwagę, że dziewięć milionów ludzi nie jest ani zatrudnionych, ani bez pracy. Jedyną gwarancją jest to, że niektórzy będą szukać nowej pracy, gdy program dobiegnie końca, a niektórzy nie będą w stanie uwzględnić zmian w ich sytuacji życiowej spowodowanej pandemią. Wzrost płac spadł, co może być spowodowane ponownym dołączeniem do siły roboczej pracowników o niższych wynagrodzeniach lub brakiem uzupełnienia pensji przez pracodawców w porównaniu z poprzednimi." Natomiast Matthew Percival, dyrektor CBI ds. Ludzi i umiejętności, dodał: „Te dane pokazują poważne trudności dla setek tysięcy ludzi, ale niestety to wciąż dopiero początek wpływu na rynek pracy. Spłaszczenie krzywej bezrobocia pozostanie najważniejsze." (źródło:bbc.com) 

Powrót na górę