Menu

Felieton Gosi Nowickiej: Na wariata!

Felieton to jest piękna rzecz. Można rozprawiać w nieskończoność o czym się tylko człowiekowi żywnie podoba. Wygadać się szczerze jak najlepszemu przyjacielowi. Ba! Jak księdzu na spowiedzi. Nawet lepiej, bo słuchacz nie da rady nam przerwać, choćby nawet chciał. Możemy pleść w nieskończoność o byle czym i nikt nie będzie z nami polemizował czy podważał naszych racji. Jednym słowem nie lada gratka dla tych co to im się wydaje, że mają we wszystkim rację… Na mnie nie patrzcie, nie mam ze sprawą nic wspólnego!

Czytaj dalej...

Brytyjczyk w pubie, czyli zderzenie z chodnikiem

Kończy się lockdown. W Polsce skończył się już jakiś czas temu. Europa od lipca w ogóle otworzyła się już na dawne zwyczaje, do których byliśmy przyzwyczajeni. Polacy mogą latać do Włoch, Grecji czy Hiszpanii i korzystać ze słoneczka. Brytyjczycy już wkrótce też do nich dołączą. Jednym słowem zaczęło się. Felieton ten piszę w pierwszy poniedziałek po półrocznej abstynencji, jaka dopadła naród wyspiarski. A na szczęście dla niektórych nareszcie otworzyli puby. 

Czytaj dalej...

Felieton ks. Bartka Rajewskiego: Zrozummy się

W czerwcu spotkałem się z moim dobrym kolegą z czasów seminarium, z którym świetnie się wówczas rozumieliśmy. Dzisiaj obaj jesteśmy księżmi. Pracujemy jednak w różnych miejscach i w dosyć odmiennych uwarunkowaniach. On w Polsce, ja w Londynie. Nie rozmawialiśmy ze sobą kilka dobrych miesięcy. W czasie ostatniego spotkania, przed rokiem, powiedział mi na samym wstępie, że już się nie rozumiemy, ponieważ mówimy różnymi językami. 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS