Menu



Wierzę, że możemy coś osiągnąć

  • Napisane przez  laczynaspilka.pl
Wierzę, że możemy coś osiągnąć

186 minut na boiskach Premier League i… całkiem dobre wrażenie sprawiło, że polskim zawodnikiem Brighton zainteresowały się media. Przed poniedziałkowym spotkaniem z Evertonem Jakub Moder udzielił wywiadu dziennikowi „The Times”, opowiadając o golu na Wembley, swoim profilu i ambicjach.

Moder do Anglii trafił w styczniu z Lecha Poznań. Brighton wykupiło pomocnika jeszcze w letnim okienku transferowym, ale pozostał on w Polsce do przerwy zimowej. W tym czasie zdążył zadebiutować w reprezentacji oraz zagrać w fazie grupowej Ligi Europy. Także w marcu był ważną postacią zespołu Paulo Sousy, zaczynając w wyjściowym składzie spotkania z Węgrami (3:3) i Anglią (1:2). Na Wembley strzelił także swojego drugiego gola w reprezentacji. – To było wielkie doświadczenie i wyjątkowy gol. Wszyscy w klubie mi gratulowali i mówili, że strzeliłem, ale jeszcze lepiej, że nie wygraliśmy! – mówi w rozmowie.

W Brighton Moder zadebiutował w przegranym spotkaniu Pucharu Anglii z Leicester City (0:1) na początku lutego, a następnie po ponad dwóch tygodniach zaliczył dwie krótkie zmiany w Premier League. Dopiero przed samym zgrupowaniem reprezentacji wystąpił w wyjściowym składzie przeciwko Newcastle i razem z zespołem zaprezentował się bardzo udanie w zwycięstwie 3:0.

Jednak jego rola w systemie Grahama Pottera, szkoleniowca Brighton, jest zupełnie inna niż w kadrze czy w Lechu. – W ostatnich dwóch meczach grałem bardziej jak skrzydłowy, czasem lewy obrońca, więc to dla mnie nowa pozycja. Normalnie gram jako ósemka, czasem jako szóstka, więc w środku pola, choć mogę również wystąpić na lewej czy prawej stronie. Trener mnie tam potrzebował i nie mam z tym żadnego problemu. Dla mnie to nowość, wyzwanie. Myślę, że spisałem się dobrze, mogę się jeszcze poprawić w obronie, może w grze jeden na jednego. Jakość piłkarzy w Premier League jest topowa – tłumaczył dla „Timesa”.

Moder chwalił również angielskiego szkoleniowca, tłumacząc, że jako zespół są przygotowani na każdego przeciwnika, ale chcą jednocześnie grać „dobrą piłkę, wymieniać dużo podań i stwarzać wiele sytuacji”. Faktycznie, gdy spojrzy się choćby na statystykę goli oczekiwanych (xG, czyli jakość stwarzanych szans), to według portalu FBRef Brighton powinno mieć dziewięć goli strzelonych więcej, jest zresztą bardziej kreatywnym zespołem od m.in. Tottenhamu i West Hamu. Są też w czołowej ósemce pod względem liczby wymienianych podań oraz oddawanych strzałów, a atrakcyjny styl gry drużyny Pottera sprawia, że ich jakość ocenia się na wyższe pozycje niż obecna w tabeli Premier League.

22-latek opowiadał w wywiadzie także o swojej grze. –  Radzę sobie w ataku i w obronie. Jeszcze tego nie pokazałem, ale mam dobre uderzenie z dystansu. Przyszedłem do drużyny, zobaczyłem jakość piłkarzy Brighton i jest ona bardzo wysoka. Mogę się od nich uczyć, poprawiać i być coraz lepszym. Na pewno mogę poprawić się fizycznie – mówił.

Zapytany o reprezentację Polski i grę z Robertem Lewandowskim również jasno przedstawił swoje ambicje. – To najlepszy napastnik na świecie, możliwe, że również najlepszy piłkarz. Dobrze mieć go w zespole, bo jego jakość jest wyjątkowa. Mamy bardzo dobry zespół, z wysokimi umiejętnościami, zawodnikami grającymi w mocnych europejskich klubach. Wierzę, że możemy coś osiągnąć, wyjść z grupy do ćwierćfinałów w trakcie mistrzostw Europy – skończył.

Powrót na górę