Menu



Policja weszła do polskiego kościoła w Londynie. Teraz żałuje i ubolewa

Policja weszła do polskiego kościoła w Londynie. Teraz żałuje i ubolewa

Najpierw interwencja w Wielki Piątek, teraz "ubolewanie". Przedstawiciel londyńskiej policji metropolitalnej wystąpił podczas mszy świętej w polskim kościele Chrystusa Króla w Balham w południowej części miasta. Funkcjonariusze tej formacji ponad tydzień temu przerwali inne nabożeństwo, bo uznali, że w budynku łamane są ograniczenia epidemiczne.

Do zdarzenia, do którego podczas niedzielnej mszy świętej nawiązał komisarz Andy Wadey, doszło w Wielki Piątek około godz. 18. W trakcie Liturgii Męki Pańskiej do kościoła weszło dwoje policjantów, którzy oznajmili zgromadzonym wiernym, że zostały złamane restrykcje epidemiczne i nakazali opuścić świątynię pod groźbą grzywny w wysokości 200 funtów, a w razie odmowy wykonania polecenia - aresztu. Wszyscy wierni bez sprzeciwu wykonali polecenie.

Jak oświadczyła później policja, niektóre osoby znajdujące się w kościele nie miały zasłoniętych twarzy, a obecni w nim wyraźnie nie zachowywali dystansu społecznego, w związku z czym funkcjonariusze podjęli decyzję, że kontynuowanie tego nabożeństwa nie byłoby bezpieczne. Parafia Chrystusa Króla nie zgodziła się z tą oceną, podkreślając, że policja przekroczyła swoje kompetencje, gdyż wszystkie rządowe wymogi zostały dotrzymane, a funkcjonariusze odwoływali się do nieaktualnych już przepisów o zakazie publicznych celebracji w miejscach kultu.

W niedzielę Wadey przyznał, że funkcjonariusze "są świadomi wydarzeń, do których doszło w Wielki Piątek". - Naszym zamiarem jest wspieranie i chronienie społeczności w czasie pandemii. Wiemy jednak, że wielu ludzi było bardzo zdenerwowanych z powodu tego, co się wydarzyło w Wielki Piątek i głęboko tego żałujemy - powiedział komisarz w kościele w Balham.

Zapewnił, że od tego czasu policja metropolitalna dokładnie rozważyła te wydarzenia. - Mam szczerą nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie oznaczał początek odnowionej, trwałej relacji z parafią Chrystusa Króla w Balham, a także z całą polską społecznością - mówił Wadey. Przypomniał, że ostatni rok był niesamowicie trudny dla wszystkich w Londynie, a pandemia Covid-19 wymusiła wprowadzenie restrykcji, które są wyzwaniem, także dla wspólnot wierzących, a czasem też dla samej policji, ale celem policji jest służenie wszystkim, w tym polskiej społeczności i wszystkim społecznościom katolickim.

Na niedzielnej mszy obecny był także arcybiskup John Wilson z archidiecezji Southwark, której podlega parafia Chrystusa Króla. Jak przekazała Judyta Braun, która jest mocno zaangażowana w życie parafii jako wolontariuszka, reakcja uczestników niedzielnej mszy na wyrazy ubolewania ze strony policji "była ogólnie pozytywna" i wierni doceniają fakt, że głoszony przez parafię protest nie pozostał bez odpowiedzi. Wyraziła też nadzieję, że ten przykry incydent będzie miał pozytywne następstwa, bo pokazał on, że prawa chrześcijan muszą również być respektowane. Od czasu przerwanego nabożeństwa w Wielki Piątek wszystkie późniejsze wydarzenia w kościele Chrystusa Króla odbyły się bez zakłóceń.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco i wiedzieć co się dzieje na Wyspach oraz w Polsce, zapraszamy na www.goniec.com ponownie!

Powrót na górę