Menu



Wyrywanie czasu i taktyka. Pierwsze zajęcia Paulo Sousy.

  • Napisane przez  Michał Zachodny (laczynaspilka.pl)
Wyrywanie czasu i taktyka. Pierwsze zajęcia Paulo Sousy.

Zawodnicy mogli być zdziwieni: zamiast boiska zastawionego pachołkami, stożkami czy manekinami, po prostu wzięli się do pracy taktycznej. Jednak treningi mają być tylko częścią odpowiedzi na to, jak ma wyglądać gra reprezentacji Polski w najbliższych meczach eliminacji MŚ 2022. Pierwsze spotkanie już w czwartek z Węgrami w Budapeszcie.

Z lewej nogi na prawą i głowa w górę, wypatrując kiedy na stadion przy Łazienkowskiej w Warszawie przyjedzie reprezentacja Polski – tak w chłodne poniedziałkowe popołudnie czekali na biało-czerwonych dziennikarze i fotoreporterzy. Ciekawych tego, co zobaczą i ile. Otwarte całe sesje treningowe nie są czymś typowym w seniorskich reprezentacjach kraju, tymczasem u Paulo Sousy okazało się, że jedynym ograniczeniem będzie czas nagrywania i fotografowania zajęć piłkarzy. Po kwadransie wyłączano kamery i aparaty, a grupka obserwatorów zrobiła się mniejsza. Nie znaczy to, że nie było czego obserwować.

Rozgrzewka w salce, krótka mała gra w grupach i od razu przechodzimy do taktyki. W jej centrum był Sousa – szybko i sprawnie zarządzając tym, jak widzi rozegranie oraz budowanie akcji jego nowego zespołu. Jednak tak miało być, co zresztą mówił na konferencji tego samego dnia Robert Lewandowski. – Na zgrupowaniu rozmów będzie dużo, bo treningów jest mniej. Teoria będzie miała znaczenie, ale praktyka jest ważniejsza. Dlatego my, jako piłkarze nie możemy oczekiwać za dużo, ale musimy skoncentrować się na tym, co potrafimy grać, by wyciągnąć z tego okresu jak najwięcej. A trener może nam w tym pomóc. Każdy z nas wie jak się gra w jakim systemie, jak się poruszać… Od trenera dostaniemy wytłumaczenie, kilka wskazówek, a reszta zależy od nas – mówił kapitan biało-czerwonych.

W zasadzie do tego ograniczały się zajęcia dla całej grupy: pokażmy kilka zachowań i to, czego wymagamy. Dalej jest rola piłkarzy, ich kreatywność oraz umiejętność współpracy. Tylko raz na dłużej Sousa przerwał trening, by ze wszystkimi zawodnikami w kółku porozmawiać o aspektach pierwszej fazy rozegrania akcji.

To jednak nie poniedziałek będzie kluczowym dniem zgrupowania przygotowującego. We wtorek reprezentacja będzie miała dwa treningi z których jeden będzie już całkowicie zamknięty. Wtedy Sousa będzie mógł dotknąć to, czego obawiał się bardziej niż gry ofensywnej zespołu. – Jednym  największych wyzwań będzie organizacja defensywna. Chcę by mój zespół był taki jak w ofensywnie: agresywny. Jednak przy profilu obecnych zawodników to będzie wyzwanie. Mamy wiele konceptów dotyczących organizacji. Zwłaszcza w tych dwóch momentach, organizacji i przejścia do obrony będzie kluczowy do tego, co osiągniemy w przyszłości. Jestem przekonany, że w większości meczów będziemy dłużej utrzymywać się przy piłce, kreując większą liczbę szans, by wygrać. Ale będą inne mecze i to w takich momentach będziemy musieli pokazać coś innego – zapewniał Sousa tydzień temu na spotkaniu z dziennikarzami.

Po tygodniach planowania, analizowania i rozmów online z piłkarzami teraz portugalski selekcjoner miał okazję oddać się temu, w czym widział największą różnicę między pracą w klubie i w kadrze. – To na treningu mamy możliwość wpływania na piłkarzy, wdrażania konceptów. Do bycia trenerem potrzeba zajęć. Dzielimy umysł na świadomość i podświadomość. W tej drugiej zdobywasz wiedzę przez doświadczanie czegoś. Mamy różne narzędzia – rozmowy, zdjęcia i filmy – ale najlepiej wychodzi to poprzez doświadczanie, czyli działania i emocje, analizowanie i decydowanie. W pracy selekcjonera nie ma czasu, by pracować i przyspieszyć ten proces – tłumaczył.

Skoro nie ma, to on wyrywa każdą minutę, nie patrząc na to, kto patrzy i ile może wyczytać z jego zajęć – od ustawienia w budowaniu gry, przez wybory personalne na konkretnych pozycjach. To też przejaw jego filozofii w której prowadzony przez niego zespół ma być bohaterem głównym meczu: dominować, posiadać piłkę i kontrolować wydarzenia. – Musimy być świadomi, że nawet przy nowej taktyce to od nas zależy, jak będziemy się poruszać, wykorzystywać wiedzę od trenera. Ale nie tyko dzięki założeniom i taktyce możemy grać dobrze, także dzięki naszemu podejściu możemy dobrze grać – zastrzegał jeszcze Lewandowski. Poniedziałek był pierwszym tego sygnałem, również widocznym w treningu. Nowy rozdział w historii reprezentacji Polski można uznać więc za rozpoczęty.

Powrót na górę