Menu



Tomasz Kędziora i Piotr Zieliński zagrają w Lidze Europy

  • Napisane przez  Andrzej Klemba (laczynaspilka.pl)
Tomasz Kędziora i Piotr Zieliński zagrają w Lidze Europy

Tomasz Kędziora z Dynamem Kijów i Piotr Zieliński z Napoli rozpoczynają w czwartek walkę o awans do 1/8 finału Ligi Europy. Wicemistrz Ukrainy gości belgijski Club Brugge (godz. 16, transmisja Polsat Sport Premium 2), a zdobywca Pucharu Włoch zagra na wyjeździe z hiszpańską Grenadą (godz. 21, transmisja Polsat Sport Premium 1). Obaj reprezentanci Polski powinni wystąpić w podstawowych składach.

Ukraińcy mają za sobą dopiero jedno spotkanie o punkty w tym roku. Na inaugurację rundy wiosennej Premier Ligi pewnie pokonali Olimpik Donieck 3:1. Kędziora zagrał w wyjściowym składzie. To jednak nic dziwnego, bo od czterech sezonów opuścił w Dynamie tylko 18 spotkań ligowych, głównie z powodu urazów lub zawieszeń za kartki. W ubiegłym roku zagrał we wszystkich meczach ukraińskiej ligi.

Kędziora jeszcze częściej występuje w europejskich pucharach. Od kiedy jest w Dynamie zabrakło go w trzech z 44 spotkań, a było to tylko zaraz po przejściu do tego zespołu. Do tego rzadko się zdarza, by grał krócej niż 90 minut. Przez cztery lata trener zmienił go tylko trzy razy. Mało tego, w tym i poprzednim sezonie był piłkarzem Dynama, który rozegrał najwięcej minut w kadrze. To pokazuje jak ważną postacią dla zespołu jest 27-letni reprezentant Polski. Zresztą Kędziora też dobrze czuje się w drużynie. Pół roku temu przedłużył kontrakt do czerwca 2024 roku.

– Były różne zapytania, ale kiedy propozycję nowej umowy, a także plan na moją osobę w Dynamie, przedstawił obecny pracodawca, szybko doszliśmy do porozumienia. Wszystko potoczyło się tak, jak chcieliśmy tego i ja, i klub – przyznał Kędziora w wywiadzie dla „Łączy Nas Piłka". – W drużynie widział mnie również trener Mircea Lucescu, co także miało duże znaczenie. Dynamo to wielki klub, który ma piękne tradycje. W końcu awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Mistrzów, więc nie chciałem się nigdzie ruszać. Mieszkam na Ukrainie od prawie czterech lat i czuję się tu bardzo dobrze. Kijów to dla mnie drugi dom po Polsce. Stąd pochodzi również moja dziewczyna i jestem tu bardzo szczęśliwy – podkreślał.

Dynamo w tym sezonie występy w europejskich pucharach zaczęło od kwalifikacji Ligi Mistrzów. Awansowało do fazy grupowej po wyeliminowaniu AZ Alkmaar i Gent. Tam jednak trafiło na bardzo silnych rywali – Juventus Turyn i Barcelonę, ale okazało się lepsze od Ferencvarosu i trafiło do Ligi Europy. W 1/16 finału zagra z Club Brugge, z którym ma rachunki do wyrównania. W sezonie 2019/2020 obie drużyny zmierzyły się ze sobą w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Na wyjeździe Dynamo przegrało 0:1, w rewanżu trzykrotnie prowadziło, ale w końcu tylko zremisowało 3:3.

– Bardzo ważne, byśmy utrzymali balans między atakiem i defensywą, bo rywal gra agresywnie i jest bardzo ofensywnie nastawiony. Zmierzą się zespoły, które są liderami w swoich ligach. Chyba nie ma takiej drugiej pary w tej rundzie Ligi Europy. To zapowiada wyrównany mecz – mówił Mircea Lucescu, trener Dynamo. – Zagramy w trudnych warunkach. Jest bardzo zimno, ale nie mamy wyjścia. Pogoda i boisko będą takie same dla obu drużyn. Postaramy się wykorzystać do maksimum nasze umiejętności, by wygrać – dodał Denis Popow, obrońca Dynama.

Tak jak Kędziora, tak Piotr Zieliński jest niemal niezastąpiony w Napoli. W czterech poprzednich sezonach Serie A ze 152 meczów opuścił zaledwie siedem. Tylko trochę gorzej było w tych rozgrywkach, bo 27-letni pomocnik był zakażony koronawirusem. Stracił jednak tylko dwie kolejki. Także w europejskich pucharach trenerzy Napoli nie wyobrażają sobie spotkań bez Zielińskiego. Z 43 spotkań od sezonu 2016/2017 Polaka zabrakło tylko w pięciu (w dwóch z powodu koronawirusa). Z powodu zakażenia stracił też w październiku trzy mecze reprezentacji Polski. Do kadry wrócił na spotkanie z Ukrainą i ma na koncie już 56 występów w biało–czerwonych.

– Z meczu na mecz czułem się coraz lepiej. Z Ukrainą zagrałem w wyjściowym składzie, ale zszedłem w przerwie, bo nie chcieliśmy ryzykować dłuższego pobytu na boisku, choć byłem gotów na dziesięć-piętnaście minut więcej. Cieszę się z powrotu do kadry narodowej – mówił Zieliński po meczu z Ukrainą.

W tym sezonie w Lidze Europy Napoli wygrało grupę F. Tylko na początku przydarzyła im się wpadka z AZ Alkmaar, ale potem wygrali trzy mecze z rzędu i pomimo dwóch remisów okazali się najlepsi. W Serie A piłkarze trenera Gennaro Gattuso grają ostatnio w kratkę. Potrafili rozbić 6:0 Fiorentinę, by w następnym meczu przegrać z Veroną 1:3. W ostatniej kolejce pokonali Juventus Turyn. W tabeli zajmują piątą pozycję, ale do miejsca dającego występy w Lidze Mistrzów, co jest celem zespołu na ten sezon, tracą tylko dwa punkty. W 1/16 finału rywalem jest Granada, ósma drużyna Primera Division. Hiszpanie do Ligi Europy dostali się po wyeliminowaniu trzech drużyn. W grupie E zajęli drugie miejsce z punktem straty do PSV Eindhoven.

Napoli jest faworytem dwumeczu, ale pojechało do Hiszpanii poważnie osłabione –ostatnio do licznego grona kontuzjowanych (Dries Martens, Kalidou Koulibaly, Konstantinos Manolas, Elseid Hysaj, Faouzi Ghoulam, Diego Demme, Andrea Petagna) dołączyli podstawowi zawodnicy Hirving Lozano, drugi pod względem skuteczności zawodnik zespołu i bramkarz David Ospina. – Mamy problemy z urazami, ale oczekuje, że piłkarze pokażą charaktery, siłę, jakość i mocną psychikę. Zmierzymy się z bardzo dobrze zorganizowanym zespołem, który gra szybką piłkę. Wciąż mamy wartościowy skład i udowodnimy to na boisku. Dostaliśmy też mocne wsparcie od prezesa, który w ostatnich dniach jest szczególnie blisko zespołu – mówił trener Gattuso na przedmeczowej konferencji.

Powrót na górę