Menu


[WYWIAD] Wojciech Szczęsny: CR7 to gość z innej planety

[WYWIAD] Wojciech Szczęsny: CR7 to gość z innej planety

Juventus był w bardzo trudnej sytuacji po pierwszym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Na Wanda Metropolitano przegrał 0:2 i w rewanżu musiał odrabiać straty. Udało się! Bohaterem wieczoru został Cristiano Ronaldo, który ustrzelił hat-tricka i zapewnił „Starej Damie” awans. – Portugalczyk to gość z innej planety. Cieszę się, że gramy w jednym zespole. Wierzę również, że wszystko, co najlepsze, dopiero przed nami – powiedział nam po meczu w Turynie Wojciech Szczęsny.

Jaki był wasz plan na rewanż z Atletico? Odrobić dwubramkową stratę z tak klasowym rywalem, naprawdę nie jest łatwo.
- W piłce nożnej można sobie planować, a przecież wiadomo jak trudno strzela się gole Atletico Madryt, drużynie słynącej ze świetnej defensywy. Mając jednak w swoich szeregach gościa z innej planety, bo takim jest Cristiano Ronaldo, można mierzyć wysoko. CR7 strzelił trzy gole i znowu skarcił czołowy zespół LaLiga. Wielki Portugalczyk wygrał Ligę Mistrzów już pięć razy i chce powiększyć swój dorobek w Juventusie. Cieszę się, że gra ze mną w jednym zespole.

Wierzyliście w powodzenie misji po przegranej w Madrycie?
- Tam zaprezentowaliśmy się słabo, straciliśmy dwie bramki po stałych fragmentach, ale wiedzieliśmy, że stać nas na odrobienie strat. Kibice też nam pomogli swoim dopingiem, ale daliśmy im sygnał, że wierzymy w sukces. Pierwszym symptomem okazała się wygrana z Udinese w Serie A 4:1. To było niezłe przetarcie przed wielkim bojem z teamem Diego Simeone. Już na początku spotkania ulokowaliśmy futbolówkę w bramce Atletico, ale gol – zresztą słusznie – został anulowany. Dzięki temu zyskaliśmy jednak energię i jeszcze  bardziej uwierzyliśmy w siebie. Zarówno piłkarze, jak i kibice.

W trakcie meczu nie mieliście żadnej chwili zwątpienia?
- Szczerze mówiąc – nie. Udało nam się zachować koncentrację, a ofensywne nastawienie przyniosło pokaźną zdobycz bramkową. Wiedzieliśmy, że Atletico będzie się skupiać na defensywie, na tym jest zbudowana ich gra. Nie oszukujmy się, zespół Diego Simeone jest bardzo podobny do nas, ale to Juventus został w rywalizacji o Puchar Europy.

Tym spotkaniem Juve udowodniło, że umie grać efektownie.
- Dyskusja się więc skończyła. Cieszę się, że znaleźliśmy się w ćwierćfinale Champions League.

Kogo chciałbyś wylosować w piątek?
- Nie mam specjalnych życzeń, na tym etapie trzeba sobie radzić z najlepszymi w Europie. Najważniejsze, że już się tu dotarliśmy.

W Turynie czujesz się jak w domu?
- Ja tu jestem w domu. Gram z najlepszymi obrońcami świata, znakomicie układa mi się z nimi współpraca i wierzę, że wszystko, co najlepsze, dopiero przed nami.

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę