Menu


Adam Nawałka: To były fantastyczne chwile

Adam Nawałka: To były fantastyczne chwile shutterstock

– Godnie żegnam się z kadrą, mogłem poprowadzić drużynę z odległych miejsc na wyżyny rankingu. To nie tylko mój sukces, ale całego sztabu. Jest mi bardzo przykro, ale patrzę z optymizmem w przyszłość polskiej piłki i mojej jako trenera – powiedział Adam Nawałka, który z końcem lipca przestanie być selekcjonerem reprezentacji Polski. Informacja została ogłoszona na konferencji prasowej na stadionie PGE Narodowym z udziałem Zbigniewa Bońka.

Adam Nawałka o swojej pracy:

Przede wszystkim chcę podziękować prezesowi Zbigniewowi Bońkowi, który stworzył odpowiednie warunki, by reprezentacja szła do przodu. Wszyscy ludzie w Polskim Związku Piłki Nożnej byli fantastyczni. Podziękowania należą się piłkarzom, przewinęło się ich wielu.

…o pożegnaniu z reprezentacją:

Jest mi bardzo przykro, ale patrzę z optymizmem w przyszłość polskiej piłki i mojej jako trenera. Dzieliłem się wiedzą z piłkarzami, jak również w sprawach związanych ze starannym przygotowaniem, ustaleniem i realizowaniem planów. Plany spełniliśmy, a polska piłka w trakcie mojej kadencji zrobiła wielki postęp. Godnie żegnam się z kadrą, mogłem poprowadzić drużynę z odległych miejsc na wyżyny rankingu. To nie tylko mój sukces, ale całego sztabu.

…o podjęciu decyzji o zaprzestaniu pracy z reprezentacją:

Te pięć bardzo intensywnych lat to okres bardzo dobrych relacji z zawodnikami. Mistrzostwa świata były ukoronowaniem naszej pracy, ale pewna formuła pracy się wyczerpała i z pełną odpowiedzialnością podjąłem taką decyzję. Rozmawialiśmy długo z prezesem, on cały czas pozytywnie wpływał na to, co do tej pory się działo, czułem jego wsparcie. Te sukcesy bez prezesa Bońka nie miałyby miejsca. Stąd nasza wspólna decyzja: by ciągle iść do przodu potrzebne są nowe decyzje. Potrzeba trenera, który pociągnie ten zespół, wykorzysta potencjał zawodników i weźmie odpowiedzialność za to, by pójść krok dalej. To był główny czynnik dla którego zdecydowałem, że jest czas na kolejnego selekcjonera.

…o podsumowaniu mundialu:

Oczywiście czuję się odpowiedzialny, że na mistrzostwach nie spełniliśmy oczekiwań i ambicji, własnych oraz kibiców. Biorę pełną odpowiedzialność, bo to zawsze rola trenera i od tego nie uciekam. Z godnością przyjmuję falę krytyki: czasem złośliwą, czasem merytoryczną. Przez te pięć lat zawsze stanowiła dla mnie potrzebną inspirację. Dziękuję także dziennikarzom, współpraca była dla mnie ważna. Analizowaliśmy mistrzostwa pod względem tego co było dobre, ale przede wszystkim złe, ponieważ nie wykonaliśmy tego, co sobie założyliśmy. W krytyczny sposób podchodzę do tego, co się wydarzyło i wiele wniosków będzie przydatnych dla nowego trenera. A ja jestem gotów, by pomóc mu w każdej chwili, bo doświadczenie z ostatnich czterech lat jest bezcenne.

…o popełnionych błędach w trakcie mistrzostw:

Rzeczywiście największym zarzutem jaki sobie stawiam to personalia. Nie trafiłem ze składem i to muszę jasno powiedzieć. Byliśmy w trudnej sytuacji przed mistrzostwami, zdawaliśmy sobie sprawę z sytuacji zawodników, ale ich chcę pochwalić za postawę, że od pierwszego dnia zgrupowania, a nawet od dnia awansu byli w pełnej gotowości i starali się przygotować jak najbardziej optymalnie.

Zdawaliśmy sobie sprawę z zagrożeń, chcieliśmy wyjść optymalnie z tego, poszerzyliśmy grupę, staraliśmy się wydobyć maksimum z zawodników z ligi polskiej, jak i tych z zagranicy. Uważam, że selekcja była optymalna, zrobiliśmy wszystko, ale zawsze dopiero po fakcie jesteśmy pewni swoich błędów. A błędy personalne wiążą się z realizacją taktyki i detalami, które wpływają na przegraną.

…o emocjach:

Każdy dzień z reprezentacją to fantastyczne przeżycie. Dla mnie był to honor i zaszczyt, by wydobyć to, co najlepsze z drużyny. Każdy kolejny dzień był motywacją, by tak działać. Nie będę dzielił tego okresu na chwile wzlotów czy upadków. Praca trenera musi być stabilna i odpowiednio przygotowana. Każdy dzień to była ogromna radość, była olbrzymia inspiracja, by siła i energia była zawsze na najwyższym poziomie. By przekazywać energię wszystkim wokół, inspirować zawodników przez plany, trening i wizję tego, co przed nami. Na początku ten etap pracy mentalnej był najważniejszy, a potem: wydobycie potencjału piłkarskiego. Tylko optymizm i radość może przez nas przemawiać.

…o pracy przed mistrzostwami:

Po zakończeniu eliminacji zrobiliśmy podsumowanie z wnioskami. Widzieliśmy, że trzeba zmienić nasze podejście jeśli chodzi o personalia, chcieliśmy poszerzyć selekcję i wprowadzić nowych zawodników. Także chcieliśmy poszerzyć nasze możliwości taktyczne, ponieważ drużyna nie dotrzymywała już wysokiego poziomu w niektórych spotkaniach. Chcieliśmy z tych sytuacji wyjść odpowiednio, obronną ręką. Podchodziliśmy do tych sytuacji z optymizmem i planem, który mieliśmy ściśle realizować. Okazało się to ponad nasze możliwości, biorę to na siebie. Zawsze działaliśmy w sposób logiczny, by wykorzystać maksymalnie potencjał. Pod względem personalnym okazało się, że ci zawodnicy, którzy nie zaprezentowali się korzystnie na tych mistrzostwach stanowili o sile drużyny, a młodzież musi jeszcze poczekać. Może już jesienią dostanie szanse i ją wykorzysta.

…o przyszłości reprezentacji Polski:

Jestem przekonany, że doświadczenia moje i całego sztabu wpłyną wyłącznie na to, że po korekcie jaką były mistrzostwa świata okażą się bazą do kolejnego kroku, by polska piłka zajmowała takie miejsce na jakie zasługuje. Życzę wszystkim, by kadra jeździła na mistrzostwa co dwa lata.

Michał Zachodny (laczynaspilka.pl)

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę