Menu


The Grand Tour S02E10 – Tesla i SUV’y, czyli samochody w centrum uwagi

The Grand Tour S02E10 – Tesla i SUV’y, czyli samochody w centrum uwagi

Sezon 2 The Grand Tour zbliża się nieuchronnie ku końcowi. Jest to w szczególności smutna świadomość po obejrzeniu tak dobrego odcinka, jak S02E10.

Tradycyjnie ostrzegam, że poniżej nie będę miał zahamowani przed spoilerowaniem, więc jeśli ktoś jeszcze opisywanego epizodu TGT nie widział, to radzę przerwać czytanie w tym miejscu. Skoro wszyscy zostali ostrzeżeni – przyjrzyjmy się 02×10 bliżej.

Tesla Model X – TEST
Zazwyczaj recenzując odcinki show motoryzacyjnego Clarksona, Hammonda i Maya mam mieszane uczucia co do testów samochodów na torze. Są one zrealizowane genialnie pod względem technicznym, ale robione są „na jedno kopyto”. Przegonić auto po Eboladrome, zakręty, start na prostej, wytknięcie jakiś wad – powrót do namiotu.
W przypadku Tesli Model X z S02E10 w końcu dostałem test, jakiego oczekuję po ekipie z takim budżetem jak The Grand Tour – bardziej urozmaicony. Pokazanie jak samochód radzi sobie w ruchu ulicznym, przedstawienie fajnych bajerów technologicznych, ciekawostek z wnętrza – to wszystko oglądało się naprawdę ciekawie. Trochę wymuszony wydawał się segment z prawnikami, ale poza tym mieliśmy tutaj kompleksową prezentację bardzo ciekawego samochodu w różnych środowiskach.
Zdaję sobie sprawę, że mało które auto ma takiego autopilota jak Tesla, aby prezentacją jego działania urozmaicać materiał, ale testując supersamochody przedstawienie jak radzą sobie w prawdziwym świecie też byłoby bardzo ciekawe. Domyślam się, że Ferrari super jeździ w zakrętach, ale nie wiem jak radzi sobie na dziurawej drodze – a to też jest ciekawa wiedza, taka bardziej wpisująca się w realia przeciętnego kierowcy, który z torami wyścigowymi ma styczność albo bardzo rzadko, albo wcale.

Czy SUV’y mają sens?
Główny materiał wypadł moim zdaniem również zdecydowanie pozytywnie. Tym razem znowu dostaliśmy bardziej realny temat, czyli sens samochodów typu SUV (na podstawie doświadczeń z Porsche Macan, Alfa Romeo Stelvio i Range Rover Velar), podany w bardzo ciekawej formie. Jest to miła odmiana od poprzedniego odcinka, w którym budowanie amfibii z motoryzacją w pewnym momencie zbyt wiele wspólnego nie miało. Tutaj samochody grały pierwsze skrzypce od początku do końca.
Dodatkowo tradycyjnie dostaliśmy niesamowite ujęcia i montaż, piękne widoki i sporo humoru, przez co materiał ten oglądałem z czystą przyjemnością.
Jedynym słabym punktem było w całym The Grand Tour S02E10 zbyt krótkie Conversation Street. Widać było wyraźnie, że ekipa w tym odcinku wypchała czas antenowy wyzwaniami i na rozmowy po prostu zabrakło miejsca, ale wciąż żałuję – bo nieraz są to jedne z najśmieszniejszych fragmentów odcinka.
Generalnie TGT 02×10 zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Dostaliśmy to, czego od tego programu oczekuję – zachowania efektowności, świetnej warstwy technicznej, a przy tym pełnego skupienia na samochodach, dlatego efekt jest tak pozytywny. Takie odcinki jak S02E10 sprawiają, że ciężko będzie rozstać się z nowymi epizodami co tydzień, gdy sezon 2 dobiegnie końca.

za: autoblog24.pl

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę