Menu


Grand Theft Auto 6 (GTA 6)

Grand Theft Auto 6 (GTA 6)

GTA to jedna z najbardziej popularnych serii gier w historii, której każda nowa część sprzedaje się w nakładach, o których marzy większość innych firm w branży elektronicznej rozrywki. Jako, że premiera piątej części serii miała miejsce już jakiś czas temu, to zasadnym jest pytanie: kiedy pojawi się Grand Theft Auto 6?

Seria GTA zyskała swoją sławę nie bez powodu. Rockstar Games z każdą kolejną częścią wprowadzało albo rewolucję, albo przynajmniej dostarczało rewelacyjną grę z otwartym światem. Mówiąc o rewolucji mam na myśli chociażby trzecią część, która wprowadziła serię w trójwymiar i w pewnym sensie zdefiniowała jak wyglądać powinien sandbox. Podobną rewolucją było Grand Theft Auto V, które po raz pierwszy dało nam możliwość kontrolowania trzech bohaterów i płynnego przełączania się pomiędzy nimi (co zrealizowano zresztą perfekcyjnie). Inne części, takie jak Vice City, San Andreas czy „czwórka” tak przełomowe nie były, ale wciąż wprowadzały masę innowacji i zapewniały setki godzin świetnej zabawy. Nic zatem dziwnego, że gracze oczekują pojawienia się na PC, PlayStation 4 i Xbox One nowej odsłony.

Data premiery GTA 6

Rockstar nie porusza tematu tego, kiedy gra pojawi się na rynku, dlatego zostaje nam analiza przeszłości i okoliczności. Jeśli popatrzymy w jakich odstępach czasu wydawane były poprzednie części serii, to Grand Theft Auto 6 powinno mieć swoją premierę w 2018 roku. W końcu GTA IV pojawiło się w 2008 r., a GTA V w 2013 roku. Pięć lat różnicy każe domniemywać, że premiera „szóstki” nastąpić może właśnie wtedy. Nie ma jednak pewności, że dotychczasowy cykl wydawniczy zostanie utrzymany.

Sądzę tak z trzech powodów. Pierwszym jest fakt, że przecież GTA V pojawiło się na rynku w 2013 roku w wersji na konsole PlayStation 3 i Xbox 360, ale po roku nastąpiła premiera na kolejne platformy, czyli PS4, XONE i PC. To sprawia, że cykl produkcyjny mógł zostać „zaburzony”, bo Rockstar dodatkowy rok spędziło na przygotowaniu „piątki” na kolejne platformy.

Tryb sieciowy to drugi powód. GTA Online radzi sobie świetnie, dostarczając twórcom cały czas ogromnych pieniędzy z wbudowanych mikrotransakcji. Rodzi się w związku z tym pytanie, czy będą mieli oni motywację do tego, by spieszyć się z premierą Grand Theft Auto 6. W ogóle sukces sieciowej wersji tej gry może znacząco wpłynąć na to, jak będą wyglądały przyszłe części, bo być może kiedyś przeniesione zostaną one w większości do trybu multiplayer.

Trzecim powodem jest Red Read Redemption 2, czyli długo wyczekiwana kontynuacja gry o kowbojach z 2011 roku. Ma ona mieć premierę 

w 2017 roku, więc być może Rockstar nie będzie chciało wydawać swoich gier w tak krótkim odstępie czasu. 

W związku z tym oczekiwałbym, że nowe GTA pojawi się na rynku w okolicach 2019-2020 roku.

Oczekiwania dotyczące gry

Jeśli miałbym powiedzieć jakie chciałbym, by było GTA 6, to przede wszystkim życzyłbym sobie, by utrzymało luźny styl „piątki”. Kolorowe miasto, masa humoru, charakterystyczne, przerysowane postacie. Zdecydowanie nie chciałbym powrotu do smutnego klimatu Grand Theft Auto IV, które może fajnie oddało brudny obraz Nowego Jorku, ale tego od tej serii wcale nie wymagam.

Poza tym, właściwie nie oczekuję niczego konkretnego. „Piątka” to dla mnie gra praktycznie bez wad, a rozbudowanie jej jeszcze (np. o 30 proc. większa mapa) niekoniecznie musi oznaczać poprawę jakości. Niech mapa będzie równie klimatyczna i zróżnicowana co Los Santos i będzie OK. Jako fan gier samochodowych liczyłbym też na trochę (ale dosłownie odrobinę) bardziej realistyczny model jazdy i zdecydowanie lepszy model zniszczeń. Wiem, że PS4 i XONE w pewnym sensie ograniczą tutaj pole do popisu, ale „czwórka” w 2008 roku pokazała, że, nawet mając do dyspozycji słabsze konsole, coś w tej materii można podziałać. No i przecież rynkowy debiut zaliczyły już mocniejsze wersje sprzętów od Sony i Microsoftu, w postaci PlayStation 4 Pro i Xboxa One Scorpio.

Teraz pozostaje nam tylko czekać na to, kiedy Rockstar przemówi i data premiera GTA 6 wyjdzie ze sfery domysłów, a stanie się faktem.

Michał Strzyżewski

Autoblog24.pl

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę