Menu


Polskie rozpoczęcie sezonu

Polskie rozpoczęcie sezonu

Bartosz Krawiecki od lat ma jedną pasję. „Klasyki”– jak o nich mówi. Takich zapaleńców jest jednak znacznie więcej, dlatego Bartek wpadł na pomysł zorganizowania zlotu starych samochodów.

Mamy już za sobą pierwsze spotkania oraz potwierdzone miejsce na majowe rozpoczęcie sezonu. Zebraliśmy 2000 zainteresowanych w kilka miesięcy i ciągle rośniemy w siłę – zaczyna swoją opowieść.

Powyżej 18 lat

Początek był niepozorny. Bartek wraz z trójką znajomych stworzyli klub o nazwie „Klasyczna Polonia”, który zrzesza miłośników klasycznej motoryzacji w Anglii. To może być wszystko – samochód, motocykl, rower. Ważne, by pojazd był w nienagannej kondycji i miał więcej niż 18 lat. Dziś udało się rozwinąć klub na tyle, że odbywają się już lokalne spotkania miłośników starych pojazdów – teraz to jest nie tylko Londyn, ale i np. Leeds. – W danych grupach organizujemy mniejsze spotkania, po 15-20 aut. Niedawno, 5 lutego spotkaliśmy się pod Londynem – opowiada Bartek. 

Teraz członkowie klubu mają na głowie znacznie większy event – Polskie Klasyczne Rozpoczęcie Sezonu 2017 r., które planowane jest na 14 maja. Bartkowi i jego kolegom dopisało sporo szczęścia, bo otrzymali pozwolenie na zorganizowanie zlotu na terenie Blenheim Palace (Oxfordshire), wyjątkowo licznie odwiedzanym przez turystów zabytku. To tu urodził się m.in. premier Wielkiej Brytanii, Winston Churchill, można więc powiedzieć, że to ważne dla Brytyjczyków miejsce. Grupa i klub powstał we wrześniu, ale pierwszy zlot udało się zorganizować w listopadzie. Wtedy pojawiło się na nim niespełna 20 aut, ale biorąc pod uwagę fakt, że klub funkcjonował zaledwie dwa miesiące, wynik i tak jest całkiem imponujący. Dlatego Bartek i jego koledzy robią co w ich mocy, by jak najwięcej osób dowiedziało się o majowym wydarzeniu. – Za rejestrację klasyków i wjazd na teren pałacu nie trzeba płacić. Drobną opłatę za parking zapłacą tylko goście – opowiada. 

Pytam więc co rozumie pod pojęciem „klasyk”. – W naszym klubie przyjęliśmy zasadę, że to pojazd starszy niż 18 lat, w nienagannej kondycji. Czyli jeśli twój samochód ma 20 lat, ale wygląda niezbyt reprezentacyjnie, to nasza trójka, która się tym zajmuje, ma prawo nie przyjąć takiego auta – wyjaśnia Bartek.

Fan mercedesów

Bartek nie założyłby takiego klubu, gdyby sam nie był miłośnikiem motoryzacji i klasyków. – Mam dwa mercedesy. Jeden z nich to SEC 500 z 1988 roku, który mam siedem lat i praktycznie odbudowałem go od zera. Teraz auto jest w Polsce – mam tam lepsze warunki do jego przechowywania, bo to samochód, którym po prostu nie jeździ się na co dzień. Drugi pojazd jest ze mną w Anglii, poruszam się nim na co dzień. To mercedes W124, zakupiony od drugiego właściciela, który też jest w doskonałej kondycji, mimo że ma już 28 lat – śmieje się. Bartek obiecuje jednak, że zrobi wszystko, by w maju na zlocie pojawiły się jego dwa auta. – Ale to jeszcze się okaże, bo pod koniec marca moja żona będzie rodzić, więc możliwe, że nie będzie czasu na to, by jeszcze sprowadzić samochód z Polski – opowiada.

Jak do tej pory, klub dość sprawnie radzi sobie w sieci – poza fanpagem na Facebooku mają też zamkniętą grupę, do której może przyłączyć się każdy miłośnik motoryzacji. Można się tam wymieniać doświadczeniami, zapytać o poradę, a także coś sprzedać czy kupić. Mile widziane są także zdjęcia klasyków, są tam też informacje o kolejnych zlotach i spotkaniach.

Pomysł założenia grupy od dawna chodził Bartkowi po głowie – w Polsce działał już w klubie mercedes SEC 126 Klub Polska i pewnego dnia po prostu przeniósł pomysł na warunki angielskie. – Zapytałem na jednym z forum czy ktoś byłby zainteresowany taką grupą tu, w UK, i okazało się, że tak. W kulminacyjnym momencie mieliśmy 8 czy 9 tych SEC-ów i to należących tylko do polskich właścicieli w Anglii – wspomina. Wystawialiśmy się nawet na takim sporym Classic Show, właśnie tu, przed pałacem. I wtedy powstał pomysł utworzenia Klasycznej Polonii. Nie spodziewałem się, że będzie aż takie zainteresowanie, bo zebrać na grupie zamkniętej 1300 osób, to naprawdę coś – podkreśla. Grupa powstała na początku grudnia, widać więc, że zainteresowanie jest coraz większe. Czego będzie można spodziewać się 14 maja na terenie pałacu? Nie tylko aut – choć to one oczywiście odegrają pierwszoplanową rolę. Nie zabraknie tu m.in. food trucków, będzie więc można coś przekąsić.

– Na razie mamy zarejestrowanych blisko 80 aut, wstępnie szykowaliśmy się też na przyjęcie 500 zwiedzających. Ale, patrząc jak to wszystko się rozwija, można zakładać, że przekroczymy liczbę 100 pojazdów (w tym kilku od angielskich właścicieli) i może nawet 1000 zwiedzających Polaków. A do tego trzeba też doliczyć Brytyjczyków, którzy tego dnia przyjdą odwiedzić Pałac. Szykuje się więc naprawdę spore wydarzenie – obiecuje Bartek.

Więcej na Facebooku

Joanna Szmatuła

Ostatnio zmienianywtorek, 14 marzec 2017 10:56
Więcej w tej kategorii: « Przejadą 1000 mil, by pomóc Oliwce

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę