Menu


Pamiętajmy o prawach pasażera

Pamiętajmy o prawach pasażera
Prawa przysługujące pasażerom podróżującym samolotem to dla wielu z nas wiedza tajemna. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku gdy nasz lot jest opóźniony lub odwołany, mamy prawo domagać się prawa do opieki w formie wyżywienia i zakwaterowania, zwrotu kosztów biletu, a także sporego odszkodowania.

Gdy samolot, którym mamy lecieć, jest opóźniony o 3 godziny z przyczyn zależnych od przewoźnika, przysługuje nam prawo do automatycznego odszkodowania w wysokości od 250 do 600 euro. W przypadku opóźnienia dłuższego niż 5 godzin mamy prawo z podróży zrezygnować i otrzymać zwrot kosztów biletu w terminie 7 dni.

Przewoźnik powinien zagwarantować posiłki i napoje już przy dwugodzinnym opóźnieniu, a także zakwaterowanie – jeśli przyjdzie nam czekać na lotnisku przez całą noc (w hotelu średniej kategorii). Warto pamiętać, że jego zadaniem jest także zapewnienie transportu między hotelem, a lotniskiem. Kwota, o jaką pasażer może się ubiegać waha się w przedziale od 250-600 euro i jest zależna od długości lotu (na podstawie dyrektywy europejskiej 261/2004).

I tak w przypadku lotu do 1500 km jest to 250 euro, od 1501-3500 km – 400 euro i 600 euro – powyżej 3500 km. Odszkodowanie przysługuje również wtedy, gdy nasz lot został odwołany oraz gdy odmówiono nam wstępu na pokład.

Na rynku istnieje wiele firm specjalizujących się w odzyskiwaniu odszkodowań od linii lotniczych. Warto wiedzieć, że mamy na to dość dużo czasu – Polacy rezydujący w Anglii mają 6 lat na złożenie roszczenia do linii lotniczej. W przypadku Polaków mieszkających w kraju ten okres jest krótszy i wynosi dwa lata. Regulacje te dotyczą osób podróżujących między krajami Unii Europejskiej, osób lecących z kraju wchodzącego w skład Unii Europejskiej do kraju niebędącego członkiem sojuszu lub lecących liniami lotniczymi, zarejestrowanymi na terenie Unii Europejskiej spoza kraju unijnego do kraju Unii Europejskiej.

– Roszczenie do linii lotniczych można napisać samodzielnie. Gdyby nie odpowiadała na pismo w terminie 42 dni, można złożyć skargę do rodzimego Urzędu Lotnictwa (w Anglii jest to Civil Aviation Authority – CAA) – mówi radca prawny Magdalena Miller z firmy Sky Legal. Podkreśla jednak, że CAA ma bardzo dużo skarg, co powoduje nawet kilkumiesięczną zwłokę w rozpatrywaniu spraw. Kolejnym etapem może być także wniesienie pozwu do sądu.

Miller podkreśla, że nawet do 30 proc. spraw można rozwiązać z korzyścią dla klientów, już na poziomie kontaktu i ugody z przewoźnikiem. Tak jak w przypadku młodej pary Polaków, która z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej przez pył wulkaniczny, nie mogła wrócić z Wysp Kanaryjskich do Londynu. Małżonkowie zmuszeni zostali do przedłużenia pobytu – przewoźnik nie czuł się zobowiązany do pokrycia ich dodatkowych wydatków ani informowania o bieżącej sytuacji. 

 

Mimo, że po kilku dniach zaproponowano im zwrot kosztów biletów, musieliby wrócić na własną rękę, co w przypadku zamkniętej przestrzeni powietrznej i tłumów pasażerów czekających na jakikolwiek lot, było nie lada wyzwaniem. Choć było to w 2010 roku, sprawę udało się rozwiązać na korzyść klientów. Z kolei w przypadku pana Greya, który sam próbował uzyskać odszkodowanie od przewoźnika, problemem było to, że firma lotnicza odsyłała jego pisma tłumacząc, że zły stan techniczny pojazdu nie wynikał z jej winy (usterkę odkryto, gdy ludzie wchodzili na pokład). W końcu i dla niego udało się uzyskać odszkodowanie przewidziane rozporządzeniem (WE) 261/2004. Pomimo tego, że odszkodowanie od przewoźnika może trafić na nasze konto już po 4 tygodniach od zgłoszenia roszczenia, to zdarza się, że w przypadku braku pójścia na ugodę ze strony przewoźnika, okres ten może wydłużyć się nawet do kilku lat.

Radca prawny radzi także, by w sytuacjach, gdy linie nawołują do dobrowolnej rezygnacji z rezerwacji, nie zgadzać się na nią, gdyż zrzekamy się wtedy prawa do odszkodowania. – Zachęcam do uzyskania pisemnej informacji od operatora, potwierdzającej stan faktyczny (opóźnienie bądź odwołanie lotu) z podaniem powodu, jeszcze podczas pobytu na lotnisku. Potrzebne będzie również potwierdzenie rezerwacji, bilet, a w przypadku, gdy linie nie zaoferowały hotelu, transportu czy wyżywienia, również rachunki dokumentujące te wydatki – radzi specjalistka w prawie europejskim i lotniczym. Okażą się one niezbędne, gdy będziemy ubiegać się o odszkodowanie.

Dziś, gdy wielu z nas często podróżuje różnymi liniami lotniczymi, znajomość swoich praw to istotny element, wpływający nie tylko na komfort podróży, ale i dający pewność, że przewoźnik musi wywiązywać się ze swoich obowiązków.

Skomentuj


Skomentuj artykuł za pomocą konta Facebook
Skomentuj artykuł bezpośrednio
Powrót na górę