Menu



Brexit: Kolejne branże mają problem. Fryzjerzy i kosmetyczki w administracyjnym chaosie

  • Napisane przez  goniec.com
Brexit: Kolejne branże mają problem. Fryzjerzy i kosmetyczki w administracyjnym chaosie

Salony pieknosci stały się kolejnymi firmami, które zostały dotknięte chaosem związanym z brexitem, odkąd pod koniec roku zakończył się podział Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.

Właściciele twierdzą, że walczą o zapewnienie dostaw farb do włosów i innych produktów, których będą potrzebować, gdy sektor zostanie ponownie otwarty po lockdownie, ponieważ większość jest importowana z Niemiec , Włoch i Francji. Agnès Gaudron, właścicielka Agnès Organic Hair and Beauty Salon na Ealing, powiedziała: „Cała fryzjerska strona biznesu opiera się na dwóch francuskich dostawcach. Aby importować rzeczy, musimy teraz zrobić wiele formularzy, wniosków i zezwoleń. Jeśli zajmuję się wszystkimi formalnościami, to nie pracuję jako kosmetyczka”.

Salon stawia na organiczne farby do włosów, które są dostępne tylko we Francji. A Gaudron powiedziała, że ​​w zeszłym miesiącu kupiła zapas na cztery miesiące, ale stwierdziła, że ​​będzie musiała ponieść dodatkowe koszty, gdy będzie musiała uzupełnić braki. „Kiedy widzisz ilość administracji, to po prostu szaleństwo. Mam nadzieję, że zdadzą sobie sprawę, jak bardzo wpływa to na małe firmy i zrobią coś prostszego”. - powiedziała. 

Mike Patey, dyrektor generalny Stowarzyszenia Dostawców Włosów i Urody, opisał dodatkową biurokrację dla swoich członków jako „straszliwą, absolutną katastrofę”. Oprócz produktów do włosów, zaopatrzenie się w rękawice ochronne, które trzeba było nosić podczas nakładania farb na włosy, „stało się prawdziwym globalnym problemem, ponieważ są one potrzebne do ochrony osobistej”. Eksporterzy ze wszystkich sektorów również stoją w obliczu ogromnego wzrostu ilości papierkowej roboty.

Selwyn Stein, dyrektor zarządzający doradców ds. Odzyskiwania podatku VAT VAT IT, powiedział, że obecnie otrzymują do 200 telefonów tygodniowo od firm dotkniętych ciężarem biurokracji związanym ze sprzedażą do Europy." Wiele firm sądziło, że tylko dlatego, że umowa została zawarta, wszystko pozostanie bez zmian, ale odkryliśmy, czy są to MŚP, firmy FTSE 100 czy Fortune 500, że nie są przygotowane na wszystkie formy i przepisów, których muszą przestrzegać. Otrzymujemy telefony od firm, które stwierdzają, że ich towary utknęły na granicy i otrzymują fakturę. Pomagamy im naszymi kontaktami i wiedzą. Każdy kraj w Europie ma inny system i różne formularze, które należy wypełnić. Jeśli popełnisz jeden błąd, ryzykujesz ukaranie grzywną w wysokości procentu swoich towarów lub zatrzymanie ich w urzędzie celnym. Ponadto każdy kraj będzie miał inny podatek VAT w wysokości do 27 procent. To prawdziwe pole minowe. Powiedziano nam o przypadkach, w których firmy transportowe i spedycyjne zatrzymały towary z powodu niewielkiej różnicy w opłatach. Niepewność co do ostatecznych kosztów sprawia, że ​​wielu dostawców i klientów nie ma pewności, czy ich towary zostaną dostarczone na czas ”. (Źródło: standard.co.uk)

Powrót na górę