Menu

Felieton Michalkiewicza: Dla kogo się mizdrzą?

Ludzie, zwłaszcza ci ambitni, mają skłonność do „poprawiania świata”, zwłaszcza na odcinku równości. Dlatego małych naciągają, dużych obcinają, grubych uciskają, a chudych nadymają. To znaczy – tak było do roku 1963, w którym Naomi Goldstein, amerykańska Żydówka, bardziej znana jako Betty Friedan, wynalazła feminismus. Odtąd poprawianie świata rozszerzyło się również na odcinek płciowy, obrastając mitami i zajadle zwalczającymi się herezjami.

Czytaj dalej...

Felieton Ikonowicza: Orgia równości

Feministki walczą ze stereotypem niechcianych, brzydkich i nie seksownych kobiet, robiąc sobie fotki i wrzucając je do Internetu. Seksiści próbujący sprowadzić walkę o prawa kobiet do nieogolonych nóg, mogą mieć teraz kłopot. Seksapil to już nie jest tylko broń kobieca, ale broń w walce o uznanie, że ludzie są równi i to bez względu na płeć.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS